|  | powiat cieszyński |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%224%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%223%22%3Bi%3A1%3Bs%3A11%3A%22cieszy%C5%84ski%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22115%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22Golesz%C3%B3w%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Dawna gospoda - Dom zajezdny został wybudowany przed pierwszą wojną światową przez Moritza Pollaka, mieszkańca Goleszowa, wyznania mojżeszowego. Gospodą z kawiarnią dysponowała miejscami hotelowymi. W lewej części budynku była sala modlitewna gminy żydowskiej. W listopadzie 1914 r., kiedy wojsko zajęło szkołę i urządziło w niej szpital rezerwowy, Rada Szkolna Miejscowa wynajęła w gospodzie Pollaka salę, w której prowadzono lekcje. Czasy powojenne to już całkiem inna historia. Najpierw była tam poczta. Wchodziło się do niej środkowym wejściem. Bardzo duże pomieszczenie, puste z jednym oknem od wschodniej strony, przy którym urzędniczka sprzedawała znaczki, koperty, przyjmowała listy i paczki. Tam gdzie była sala modlitewna, urządzono świetlicę, którą zarządzał OMTUR (Organizacja Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego). Był tam stół do tenisa stołowego, odbywały się próby chóru, odczyty. Tam też było pomieszczenie magazynowe klubu sportowego „Budowlani” Goleszów. Mieszkańcy Goleszowa budynek nazywali „Polakówką”. Później wykorzystywano budynek na różnego rodzaju sklepy. Była też próba powrotu do działalności restauracyjnej (kawiarnia „Ania”), ale trwała bardzo krótko.
Tekst pochodzi z Kalnedarza Goleszowskiego 2016.
więcej 
|
proszę czekać...
|