27.04.2026 - zamówione 2 dyski SSD GOODRAM CX 400 2TB za 1698 zł - kończy nam się miejsce na dyskach SSD 460 GB (zostało 15 GB wolnego miejsca). Na tych dyskach są m.in. system operacyjny, kafelki mapy i miniatury zdjęć. Dyski będą w czwartek, w majowy weekend przeniosę na nie wszystkie dane. W maju lub w czerwcu kupię dyski HDD ~ 20 TB i przeniesiemy tam dane z dysków 3 TB (oprócz tego mamy 2 x 12 TB w RAID 1 od Esskiego).
Doły znajdowały się:
- na tyłach L'Eclerca,
- pod płytą stadionu "Budowlani",
- w parku przy blokach od strony Staszica,
- w parku przy zakręcie Boya
Można z grubsza powiedzieć że po obydwu stronach śladu po starej Kolińskiego. To był teren Getta zwany Marysinem, właściwie wiejski
do Temistokles: Osiedle Doły było poza terenem getta, więc to raczej niemożliwe. Moim zdaniem, są tylko dwie możliwości. Wracają z dołu biologicznego przy ul. Franciszkańskiej lub jadą do jednego z dołów w okolicy ul. Roberta (Górnicza).
do Temistokles: Wtedy jeszcze nie było obecnego zakrętu Boya w Obrońców. Zakręt był w Głowackiego, czyli w dzisiejszą alejkę parkową. Doły były 2: przy wieżowcu na terenie parku i pod garażami przy Staszica.
Do 1970 roku wjazd na działkę znajdował się od strony zachodniej. Po wyburzeniu kamienicy Marysińska 38 - powiększono teren przedszkola i siłą rzeczy wjazd na działkę przeniesiono na stronę południową.
do sawickimarcin: W zasadzie powinna być pełna nazwa, ale ze względów praktycznych związanych z długością nazwy w tym przypadku można byłoby wytłumaczyć się w ten sposób: jeżeli pełna nazwa odosobowa ulicy na FP to np. Lenina Włodzimierza, ale w nazwach zwykłych domów jako obiektów używamy tylko Lenina 19 (nazwa niepełna); to tak samo tu, jeżeli skrót dotyczy nazwy np. organizacji powszechnie używany i kojarzony jak WiN, PZPR, ONZ, to można go użyć własnie ze względów tylko praktycznych, bo w ścieżce przypisań jest pełna nazwa ulicy. Nie można byłoby na pewno nazwy skrócić do np. O. WiN.
do Jarosław Dubowski: Nie sprawdzałem, ale nie wyobrażam sobie, żeby była skrócona. Ale tu chodzi o nazwę obiektu, a nie ulicy. A to juz nie musi trzymaż się TERYT.
Skoro z takiej błahostki jak prośba do swojego Administratora o poradę, pomoc w usunięciu błędu zrobionego na początku swojej działalności na FP - wywiązuje się PYSKÓWKA to ja dziękuję za "takie" koleżeństwo ...
do sawickimarcin: Przy dodawaniu zaznaczyłeś opcję "zdjęcie prywatne".
Dlatego kłódki sunąć nie da się, bo w edycji zdjęcia dodanego nie ma tego, żeby też ktoś inny nie mógł usunąć zabezpieczenia. Chyba nawet podmiana nie pomoże, chociaż nie mam 100% pewności. W razie czego pozostaje dodać jeszcze raz, a to usunąć.
do blaggio.:
Kłódka zabezpiecza przed pobraniem, ale tylko niezalogowanym użytkownikom. Natomiast zabezpiecza przed edycją zdjęcia i jego wymianą. Kłódki nie można zdjąć, trzeba jeszcze raz wrzucić zdjęcie.
do sawickimarcin: To na Forum technicznym załóż wątek i zapytaj, dlaczego tak jest. Może ktoś zareaguje.
Dodałem na próbę zdjęcie z kłódką i podmiana nie zmienia nic. Tylko całkowite usunięcie i ponowne dodanie, Ale właściwie, co to przeszkadza?
do blaggio.: Na tych forach parę razy pisałem, skarżyłem się i nawet pies z kulawa nogą mi nie odpisał ... Pociągnąłem jakiś temat pod zdjęciem to ktoś łaskawie raczył odpowiedzieć ... Od tamtego incydentu nawet nie zajrzałem na forum ... Tam ktoś jest w ogóle na dyżurze ... ?
do sawickimarcin: O jakim dyżurze piszesz? Teoretycznie każdy, w szczególności admin, widząc nowy wpis powinie reagować w ramach swoich uprawnień i wiedzy, a Neo zaglądać od czasu do czasu, by sprawdzać, czy problem nie wykracza poza uprawnienia wcześniej wymienionych, ale w praktyce jest z tym różnie.
do blaggio.: No właśnie o tym pisze - zapytowując : Czy są jakieś dyżury Administratorów na Forum ...W poniedziałek Franek z Warszawy, we wtorek Zenek z Bydgoszczy a w środę Karol z Krakowa ... Czy jest jakiś grafik ... ? Bo jak nie ma to wszyscy mają w-ne jak mówi młodzież i nie zagląda nikt ... Nie sugeruj mi forum bo to martwe miejsce - na moje zapytanie nie odpowiedział NIKT ... Dobrze napisałes że w praktyce jest z tym "różnie" czyli źle ...
do sawickimarcin: Wygląda na to, że po czterech latach obecności na FP nie byłeś w stanie zrozumieć do końca zasad funkcjonowania tego portalu. To zadziwiające, że opierasz się tylko na swoich wyobrażeniach nie mających pokrycia w rzeczywistości, jakbyś żył w jakimś kokonie.
Co do forów, to raptem trzy razy pojawiłeś się tam z jakąś sprawą, ale nie dziwię się, dlaczego pozostały bez echa, gdy przyjrzeć się im, jak zostały sformułowane. Twierdzenie, że nikt na nic nie reaguje, jest oczywistą nieprawdą, co można udowodnić w każdej chwili. Nie pisz więcej na ten temat, żeby nie wzbudzać jeszcze większego politowania.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
do 4elza: To Zenek poprosi Franka żeby Go w ten jeden dzień zastąpił , albo poprosi Ciebie ... A jak nie może się wywiązać przez dłuższy czas ze swoich zobowiązań to niech zrezygnuje i na jego miejsce przyjdzie ktoś inny bardziej dyspozycyjny.
do blaggio.: Kolego ... W swoim życiu wielokrotnie pełniłem funkcje społeczne - dobrowolne i społecznie BEZ WYNAGRODZENIA byłem i w Radach Nadzorczych i w Zarządach Klubów sportowo- turystycznych a także w komisjach rewizyjnych oraz w Spóldzielczości Mieszkaniowej. Także nie pisz mi proszę o POLITOWANIU bo to co zbudowaliśmy przez kilka miesięcy między sobą puścisz w niwecz ... !!! Politowanie niektórych gości z FP z którymi NIE ROZMAWIAM - mam "gdzieś". Jeżeli się zgodziłem gdzieś pracować to pracowałem dla dobra tej instytucji i nieraz zaniedbywałem sprawy prywatne i domowe, BO GDZIEś się ZOBOWIĄZAŁEM PRACOWAĆ i Koleżeństwo wiedziało że NIE ZAWIODĘ ... !!! Trzy razy się pojawiłem na forum i trzy razy mi nie odpowiedziano ...Gdy zabierałem głos w sprawie - już pod zdjęciami - to na przemian Jeden GBUR z Drugim GBUREM po chamsku kasowali moje wypowiedzi pisząc że nie "na temat" ... I to też możesz sobie odszukać skoro jesteś taki dociekliwy i na pewno to znajdziesz.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Dopisek
do sawickimarcin: Nie staraj się na siłę kreować winnych. Czy nie uświadamiasz sobie, że to, co napisałeś tj. "Czy jest jakiś grafik ... ? Bo jak nie ma to wszyscy mają w-ne jak mówi młodzież i nie zagląda nikt ... Nie sugeruj mi forum bo to martwe miejsce...", jest wysoce obraźliwe dla wszystkich, którzy tam udzielają się. I miarkuj się, bo za chwilę już nikt nie odezwie się do Ciebie więcej.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: abcdef
do sawickimarcin: I słusznie. Sam łapię się na tym, że tam, gdzie chodziłem lata temu, też narobiłem samych "etykietek", do których warto byłoby dołożyć coś. Nawet dodając zdjęcia robione obecnie widzę często, że coś umknęło, i przydałoby się jeszcze wrócić tam przy okazji, albo podesłać kogoś np. Ciebie. ;-)
do blaggio.: Ja też mam ograniczony czas ... Chciałbym zajrzeć w dziesiątki a nawet w setki sentymentalnych miejsc ... Zdjęcia robię niestety tylko przy okazji, jak jadę gdzieś "w interesach" ... Drewnowską 52 - rozbiórkę złapałem całkiem przypadkiem ... Zatrzymałem się i godzinkę tam niezamierzenie spędziłem - i dobrze - mam pamiatkę.
do beznik: Dziękuję za INFO. Przy okazji dowiedziałem sie że dom jest z 1950 roku ... Architektura, ganek w stylu artdeco wskazywał lata przedwojenne ...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Dopisek
Przedszkole do roku 1970 miało znacznie mniejszy plac zabaw niż dzisiaj. Po wyburzeniu posesji Marysińska 38 powiększono plac zabaw - teren zielony o około 100% w kierunku południowym.
do polskup: Ja już kilka razy miałem przeboje z tym D. lub d. Nie mogę pojąć, dlaczego ten tak praktyczny i ogólnie zrozumiały skrót tutaj absolutnie razi. Czy to może kojarzyć się z czymś, jak w Gdańsku, gdzie zdarzyło się, że tabliczki adresowe na budynkach przy ulicy Jaśkowa Dolina miały napis Jaśkowa D. Może akurat "Garaże i d. śmietnik" nie pasuje za bardzo, ale np. " d. Fabryka Geyera" nie powinna budzić zastrzeżeń, a jednak.
do sawickimarcin: Moim zdaniem ten dodatek "i d. Garaże" jest niezgodny z zasadą tworzenia Obiektów, wystarczy tylko :Garaże" że te lipna ceglana przybudówka była "śmietnikiem" informacje o tym dajemy w opisie zdjęcia.Ten obiekt to humorystyczne curiozum;)
do Dariusz Łukasik: Ale nie : "i d. garaże" ale -> "i d. śmietnik" ... To nie curiosum ale chęć skrupulatnego udokumentowania obiektu, jego historii i architektury ... Obiekt bzdurny, ale sentymentalny i kilkakrotnie zmieniał przeznaczenie ... Kto za parę lat będzie o tym pamiętał ... ???
do sawickimarcin: Może się wypowie Twój Administrator i jego opinia przekonają że nie tworzy sie takich obiektów, co jest też w regulaminie, ponieważ moich argumentów nie uznajesz.Obiekt to Garaże- a że był śmietnik w tej ceglanej miniaturce dajemy (Tylko!) w opisie zdjęcia.
do sawickimarcin: W Regulaminie jest par. 24 p. 2, gdzie podano użycie myślnika/łącznika bez spacji.
A przy okazji: tam akurat jest przykład Kościuszki 46 a-d, ale nie sugeruj się nim, bo dotyczy on jednego budynku, który może mieć adres (np. każda klatka oddzielny) 46 od a do d, a Ty masz trzy domy, a nie jeden. Ale gdybyś chciał to potraktować ostatecznie jako jeden budynek, to adres musiałby być T 19 c-h, bo tyle jest tam segmentów.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literki
do blaggio.: A jednak razi, przynajmniej mnie, dla tego zadalem pytanie. Tak, jestem Czechem i moge mieć wątpliwości co oznacza ten zkrót. Oczywiście źe dla rodowitego polaka to jest normalne, ale jestem zdania źe jest normalne źe w nazwie obiektu raczej taky zkrót niepowinien się wpisiwać. Przecieź to proste, slowo "dawne" juź kiedyś ktoś wymyślil i jest normalnie uźywane ☺☺☺
do blaggio.: Dla mnie te skróty d. i b. (były/a) kojarzą się z całkiem profesjonalnymi opisami obiektów, sporządzanymi przez historyków sztuki czy architektów w stylu encyklopedycznym, jednak rzeczywiście nie występują one w nazwach. Prawda jest taka, że "śmietnik" to w ogóle nie jest żaden obiekt ani pojęcie z zakresu architektury, a bardziej z zakresu chaosu. Jako budowlę mamy altankę śmietnikową. I może dlatego stosowanie naukowego "d." powoduje uśmiech. Bo altanka śmietnikowa pozostaje "śmietnikiem" nawet jeśli w środku są przechowywane grabie (albo motocykl, jak u mnie na osiedlu kiedyś). A Jaśkowa D. całkiem mi się podoba. Nie otarło mi się dotąd o uszy :)
do vetinari: W sumie w znacznej mierze masz rację. Przy krótkich i zwyczajnych nazwach typu "garaże" raczej nie warto "iść na skróty". ;-)
Nie wiem dlaczego, ale przy tworzeniu nazw obiektów zwięzłe nazwy bardziej mi odpowiadają, czyli dwu-trzywyrazowe. Wydają bardziej strawne. Dlatego, gdy jednak czasem trzeba dać dłuższą, to podświadomie szukam sposobu na jej skrócenie chociażby w ten sposób.
do sawickimarcin: Róży Luksemburg to była dzisiejsza Złotnicza, czyli ulica prostopadła do WiN, taka jak tu widoczna, dopiero w budowie po wyburzeniu jakichś domów przy WiN. Powyżej tabliczki widać klatkę ze skrzynkami przy jakimś sklepie w budynku stojącym na powstałym rogu WiN i R. L.
do blaggio.: To dziwnie stoi ten słupek z nazwą ulicy ...Ten kamienisty odcinek ulicy to Marynarska ,,, Do dzisiaj jest zachowany kawałek tego bruku dochodzącego do tarasu wieżowca WiN 52
do blaggio.: Skrzynki z butelkami od piwa ~ oranżady zamykane na porcelanki i nieistniejący sklep znajdowały się dokładnie w miejscu dzisiejszej apteki ... Moje dzieciństwo ...
do sawickimarcin: Też brałem pod uwagę, że to może być Marynarska, bo faktycznie bardzo blisko widać po lewej kawałek tarasu należącego do budynku WiN 52, ale też Złotnicza, czyli dawna Róży L. biegnie równolegle do Marynarskiej w odległości tylko ok. 25 m. Biorąc pod uwagę, że sam słupek może stał po prawej stronie tej ulicy R. L. w odległości np. 8 m od niej, to był tak blisko Marynarskiej, że załapał się w kadrze.