|  | powiat lubliniecki |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%224%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%227%22%3Bi%3A1%3Bs%3A11%3A%22lubliniecki%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22735%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22Lubliniec%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Najstarsza wzmianka źródłowa o szpitalu (przytułku dla biednych) pochodzi z 1404 roku, kiedy Lubliniec należał do posiadłości księcia wielkostrzeleckiego i niemodlińskiego Bernarda, zaś fundatorem był Mikołaj Weber z Namysłowa. Swoją nazwę szpital zawdzięcza kościołowi Podwyższenia Krzyża Świętego, który jako budowlę drewnianą wzniesiono obok niego i konsekrowano w 1505 roku. Status właścicielski przytułku był określony jako fundacja. Pierwotnie byli to prywatni fundatorzy jak wspomniany Mikołaj Weber, a po czasach panowania protestantyzmu hrabia Jan Baptysta Cellary na mocy własnoręcznego przez niego spisanego w dniu 9.01.1661 r. testamentu w którym dodatkowo uposażył szpital w dwór z miastem. Dodatkowo posiadał on drobne kapitały. Z tych dochodów kobiety w szpitalu otrzymywały drobną gotówkę, a mężczyźni ubranie. Za to mieli dwa razy dziennie odprawiać modlitwy w kościółku św. Krzyża za zmarłych fundatorów. Szpitalem zarządzało trzech prowizorów, a proboszcz miał wgląd do rachunków.
W 1783 roku kapitał szpitala został wyceniony na 750 talarów, wraz z przylegającym kościołem oraz na 380 tal - pozostałe nieruchomości. Pod koniec XVIII wieku przebywało w nim 12 biednych. W 1852 roku szpital został za sumę 900 talarów gruntownie wyremontowany. Jak podaje Weltzel, ośrodek szpitalny posiadał ponad 186 morgów pola, 661 talarów gotówki, na hipotece 3344 talarów i 27 srebrnych groszy. W 1864 roku przebywało w nim 10 wdów i dwóch zbiedniałych mieszczan. W szpitalu znajdowało się także pomieszczenia dla służących, czeladników i obcych. W 1877 roku zmarła jedna z mieszkanek szpitala. Po jej śmierci znaleziono 852 marek w srebrze i 600 marek w koronach.
W 1864 roku w szpitalu przebywało 9 biednych, katolickiego wyznania, w tym 6 z miasta i 3 z dominium zamku lublinieckiego. Taka nie inna liczba określona była zapewne w akcie fundacyjnym, który się nie zachował. Biedni otrzymywali darmo mieszkanie i utrzymanie. Podstawę materialną szpitala stanowił sam budynek wartości 800 talarów, kapitały na hipotece - 2726 talarów, różne kawałki gruntu, które rocznie przynosiły dochód z wynajmu 183 talarów i 4 srebrne grosze. W ostatnich trzech latach rozchody szpitala kształtowały się w wysokości 719 talarów, rozchody - 600 talarów.
W okresie międzywojennym nie zmienił on statusu i przeznaczenia. W rozumieniu prawa cywilnego Przytułek dla Starców Św. Krzyża był nadal fundacją. Podlegała ona magistratowi, a jej działalność koordynowała Rada Szpitala składająca się z miejscowego proboszcza, lekarza oraz przedstawicieli rzemiosła i handlu. W dwudziestoleciu międzywojennym Radę stanowili: burmistrz Feliks Orlicki, proboszcz ks. Józef Dwucet, Gertruda Przewłoka, Tomasz Garoński oraz dr Emil Cyran, dyrektor szpitala psychiatrycznego. Przyjęcie do przytułku było obwarowane kilkoma wymogami. W pierwszej kolejności podopiecznymi fundacji mogli być mieszkańcy miasta lub wsi wymienionych w akcie fundacyjnym, a kolejne warunki były określone sądownie. Dane międzywojenne wspominają w 1928 roku o 9 podopiecznych (7 kobiet, 2 mężczyzn), w 1935 roku liczba ta wzrosła do 12 osób, w marcu 1937 roku było 8 pacjentów (6 kobiet i 2 mężczyzn). „Lekarzem ubogich w okresie międzywojennym” był dr Franciszek Willert, były lekarz szpitala polowego podczas III powstania śląskiego, a w czasie pokoju m.in. członek Rady Parafialnej w Lublińcu. W przypadkach leczenia specjalistycznego koszty brało na siebie miasto za zgodą tzw. Komisji Ubogich.
więcej 
|
proszę czekać...
|