|  | powiat milicki |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2219%22%3Bi%3A1%3Bs%3A14%3A%22dolno%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22367%22%3Bi%3A1%3Bs%3A7%3A%22milicki%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2253949%22%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Milicz%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Budowę pałacu w Miliczu zlecił w Joachim Karol von Maltzan – właściciel dóbr milickich (od końca XVI w). Projekt i budowę powierzył cenionemu już wtedy na Śląsku budowniczemu Karolowi Gottfriedowi Geisslerowi. Sam pałac był także początkiem jednej z pierwszych na Śląsku realizacji nowych zasad sztuki ogrodowej. Był ogród pałacowy wtedy odzwierciedleniem ówczesnego stosunku do przyrody i nowych zasad kształtowania dworskiego otoczenia. Projektantem ogrodu był inspektor budowlany Joachim Schätzel. Stylem nawiązujący do ogrodów angielskich był pierwowzorem tego typu ogrodów i parków na tym obszarze. Założeniom ogrodowym sprzyjał sam teren równinny i bliskość rzeki Barycz. W ogrodzie by dodać mu tak romantyczności jak i tajemniczości wzniesiono bramę z polnych kamieni, wieżę kamienną, pustelnie, ruiny, grobowce „starożytnych”, domy ze słomianymi strzechami świątynie antyczne. Wszystkie te elementy jak i pozostałe miały za zadanie stworzyć klimat różnorodności i bogactwa doznań osób pierwszy raz ogród odwiedzających. Ogród z racji bliskości miasta ogrodzono od niego murem zaś jego pozostała część naturalnie i łagodnie graniczyła wtapiając się z lasem i krajobrazem. Od północy park-ogród ograniczała rzeka, a z zachodu wspomniane tereny leśne. Park przez ówczesnych nazywany był ogrodem angielskim, co było niczym innym jak potwierdzeniem genezy założenia parkowego a także klimatu i krajobrazu, wśród których go zbudowano. Wszystko to swój początek wzięło w fascynacjach Joachima Karola von Maltzan, który wiele lat spędził w Londynie „obcując” z parkami angielskimi, i który wraz z Schätzelem był współautorem założeń ogrodowych.
bonczek/hydroforgroup/2008 na podstawie artykułu "Nowa rezydencja i ogród w Miliczu" Krzysztofa Eysmontta opublikowanego w "Roczniki Sztuki Śląskiej XV" Wrocław 1991
więcej 
|
proszę czekać...
|