Obóz pracy przymusowej w Kazimierzu Górniczym zawierał 7 baraków, pomieszczenia dla zmarłych, ziemiankę i staw. Całość otoczona była wysokim ogrodzeniem z bramą i 4 wieżyczkami strażniczymi.
W lipcu 1946 było tu więzionych 216 jeńców niemieckich, z czego część stanowili byli oficerowie SS.
Po likwidacji obozu w budynku urządzono mieszkania dla pracowników kopalni Kazimierz-Juliusz, mieścił się tam również Dom Działkowca, a później stanowił pustostan.
Po wojnie, jednym z problemów polskiego górnictwa stał się brak rąk do pracy, w związku z czym do kopalń kierowano między innymi jeńców wojennych. Pierwszy transport robotników przymusowych do zagłębiowskich zakładów przemysłowych dotarł w październiku 1945 i liczył 1,5 tys. osób.
Takich obozów na terenie Sosnowca funkcjonowało siedem. Wszystkie podlegały Centralnemu Zarządowi Przemysłu Górniczego.