Park Róż: Część Wschodnia – stawy i okolice, Skwer Gandhiego
Wschodnia część Parku to dwa stawy: Duży i Mały Leopold. Są to zalane, stare wyrobiska piasku. W roku 1997 przeszły one znaczną rekultywację. Przed tą datą funkcjonował jeszcze trzeci, dosyć zaniedbany staw (bez nazwy), położony był na terenie obecnego parkingu strzeżonego między „Lidlem” a budynkiem przy ul.Astrów 14. Przed 1997 rokiem woda spływała z nieistniejącego stawu do „Małego Leopolda”, a z niego do „Dużego Leopolda” przez… chodnik. Normą była sytuacja, gdy po obfitych opadach deszczu pas między dwoma „Leopoldami” znajdował się całkowicie pod wodą. Problemem były też kwestie ekologiczne. W ramach prac w 1997 roku zasypano i osuszono północny staw (jego zlewnię przejął „Mały Leopold”, do którego na wschodzie wpływa teraz charakterystyczny, kaskadowy strumyk), a oba „Leopoldy” połączono przekopem podziemnym (przez co ich poziom wody jest dziś podobny, a pas terenu między nimi przestał być zalewany). Nadmiar wody w stawach płynie dziś do ’Suezu’ (przez co, biorąc pod uwagę wspomniany wyżej strumyk- „Leopoldy” można uznać za jeziora). Oczyszczono też dna obu stawów i częściowo wyścielono je specjalistycznym tworzywem. Na dużym stawie powstała fontanna
(działająca w sezonie wiosenno-letnim), a na mniejszym wyspa, która obecnie jest miejscem ważnym dla okolicznego ptactwa. Oba stawy mają dziś około 2 metrów głębokości. Inwestycja z 1997 była swego rodzaju udaną naprawą hydrologiczną szkód, które zostały stworzone w przeszłości przez przemysł. Dzisiaj stawy i ich okolica to piękne, zadbane miejsce do wypoczynku i spacerów wśród przyrody. Często spotkać można tu wędkarzy (jest to teren miejski, więc nie trzeba opłacać składek sekcyjnych). Przy północno-wschodnim wierzchołku „Małego Leopolda” jest niewielki parking oraz stacja wypożyczania rowerów miejskich.
Na południe od „Małego Leopolda”; jest łąka, służąca latem za miejsce do pikników i opalania, a także zabaw z psami. Na wschód od „Małego Leopolda” jest inna, większa łąka, która administracyjnie nazywa się „Skwerem Mahatmy Gandhiego”, aczkolwiek ta nazwa jest radosną twórczością samorządowych urzędników, gdyż okoliczni mieszkańcy jej nie „kupili” i dla nich to po prostu część Parku Róż. Na terenie Skweru Gandhiego do lat 70-tych ubiegłego stulecia były ogródki działkowe, które zostały zlikwidowane wraz z budową osiedli przy ul.Młodzieżowej i Ryszki (prawdopodobnie planowano również tam wybudować bloki, co ostatecznie nie doszło do skutku). Od wczesnych lat 90-tych na „Skwerze Gandhiego” działało dziwne „boisko” do piłki nożnej (czyli duża łąka i 2 bramki bez siatki i oznaczeń), na którym nigdy nie widziano, aby ktoś kiedykolwiek grał. Powodów było sporo: boisko było nachylone (ze wschodu na zachód), najeżone psimi odchodami, jedna bramka była 30cm wyższa od drugiej, a boisko nie było ogrodzone i dosyć łatwo można było wyekspediować piłkę albo do stawu, albo w przejeżdżający
ulicą Astrów samochód. Po roku 2010 boisko (czyli de facto bramki) zostało zlikwidowane. Później kilkoma etapami wprowadzano drobne zmiany- zbudowano alejkę (ze wschodu na zachód) i ławeczki, a także wprowadzono nową nazwę „Skwer Gandhiego”. W jego południowo-wschodniej części zimą dzieciaki tłumnie zjeżdżają na sankach (jest to najlepsze tego typu miejsce na całym Klimzowcu).
W latach 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku cały pas terenu między ulicami Gałeczki i Ryszki pokryty był chaotycznymi zaroślami, nazywanymi przez okolicznych mieszkańców „wertepami” i „kurwidołkami”. Po roku 1997 (gdy wartość terenów wzrosła wskutek rekultywacji stawów i ich okolicy) teren wyrównano, oczyszczono i powstało na nim osiedle domków jedno i wielorodzinnych z charakterystycznymi czerwonymi dachami (utworzono też 2 nowe ulice: Grządziela i Domina).
Opis z Park Róż w Chorzowie | Śląskie Miasta (slaskiemiasta.pl)