|
|  | powiat lubaczowski |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2216%22%3Bi%3A1%3Bs%3A12%3A%22podkarpackie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22310%22%3Bi%3A1%3Bs%3A11%3A%22lubaczowski%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2248354%22%3Bi%3A1%3Bs%3A18%3A%22Polanka+Horyniecka%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Ośrodek kamieniarski w Bruśnie obejmował zespół wsi Stare Brusno, Deutschbach i Nowe Brusno. Do XVII w. Brusno było jedną wsią. W 1785 r. pośrodku Brusna władze austriackie założyły w ramach kolonizacji józefińskiej niemiecką wieś DeutschBach, rozdzielając Brusno na Stare i Nowe. Po wojnie Stare Brusno zostało całkowicie wysiedlone (na miejscu wsi pozostało zarastające lasem cerkwisko i cmentarz), a nazwę wsi DeutschBach zmieniono na Polanka Horyniecka. Miejscem pozyskiwania surowca były zbocza góry Brusno (364,8 m), zwanej przez mieszkańców po prostu "Górą", położonej ok. 1 km na południe od Starego Brusna. Właścicielami działek pod Górą byli wyłącznie mieszkańcy Starego Brusna, nawet po powstaniu Nowego Brusna i Polanek. Najcenniejszym surowcem był miękki kamień, zwany tu "wapniakiem", przeznaczony do obróbki rzeźbiarskiej. Zalegał na głębokości 15-20 m poniżej poziomu zbocza.
Po II wojnie światowej kamieniołom eksploatowany był przez Spółdzielnię Usługowo-Wytwórczą Kółek Rolniczych w Horyńcu. W latach 60. XX w. próbowano odstrzału skał materiałami wybuchowymi, ale uzyskiwany w ten sposób surowiec nie nadawał się do użytku. Materiały wybuchowe przechowywane były w jednym ze schronów bojowych Linii Mołotowa, położonym w pobliżu kamieniołomu. Później kamieniołom był własnością Przedsiębiorstwa Usług Terenowych i Rejonu Eksploatacji Kamienia w Rzeszowie. Pracowało tu kilkadziesiąt osób. Wydobycie kamienia trwało przez całą dobę. Był on na miejscu kruszony i sortowany. Po zakładzie pozostały resztki budynków i maszyn, linia energetyczna wysokiego napięcia oraz stare słupy oświetleniowe.
Obecnie (2006 r.) teren kamieniołomu jest własnością Nadleśnictwa w Lubaczowie. Jedno z wyrobisk jest dzierżawione prywatnemu przedsiębiorcy, który sezonowo wydobywa tu kamień, głównie do celów budowy dróg. W nieczynnej części kamieniołomu widać w wielu miejscach świeże ślady dzikiej eksploatacji. Większość dawnych rzeźbiarzy bruśnieńskich pozostaje anonimowa. Na przełomie XIX i XX w. znani byli jako dobrzy rzemieślnicy bracia Iwan i Dymitr Pidhoreccy oraz bracia Grzegorz i Jędruch Kuźniewiczowie. Znane były też rody kamieniarskie Lubyckich, Zaborniaków, Sacharków i Birnbachów. Kamieniarze byli zazwyczaj samoukami a znajomość rzemiosła przechodziła z ojca na syna. Wyjątkiem był Grzegorz Kuźniewicz, który pobierał naukę we Lwowie. Wśród kamieniarzy nie było podziału na tych, co kopali i tych, co rzeźbili. Czasami w kopaniu nie brał udziału najstarszy z rodu, gdy był w podeszłym wieku. Do rzadkości natomiast należało, by kamieniarze sami trudnili się zbytem wyrobów. Wyodrębnił się specjalny zawód "furmanów", którzy wyroby rozwozili po okolicy. Jednym ze stałych miejsc sprzedaży był jarmark w Jarosławiu.
za wiki br />
więcej 
|
proszę czekać...
|