"Do obiektów pochodzących z tego czasu zaliczyć możemy nie zachowany do dziś budynek tzw. „Domu Herrlingera” położonego przy ulicy Wielkomłyńskiej 11 (dziś ul. Kazimierza Wielkiego)³⁶. Obiekt ten jest o tyle ciekawy, że pomimo przebudowy w drugiej połowie XVII wieku i w roku 1730, kiedy dobudowano do fasady ryzalit boczny, to nie zatarto pierwotnego rozkładu wnętrza. O jego rozplanowaniu dowiadujemy się z opisu z początku XX wieku: Dom składał się, podobnie jak dzisiaj, z wysokiego parteru, piętra i trzech strychów położonych jeden na drugim. Parter podzielony był na dwie części rzeźbioną drewnianą ścianą z wielkimi drzwiami. W pierwszej urządzona była szeroka sień. Po jej lewej stronie znajdował się pokój z alkową, tam w ścianie murowana była kasa na pieniądze i cenne przedmioty. Po prawej stronie był pokój do prowadzenia interesów z przylegającą doń kuchnią i pomieszczeniem. W pomieszczeniu wschodniego parteru, były przylepione, a ścianą przykryta była skórzana belkownia. Tu dokonywano kupna i sprzedaży skór. Pod sufitem wisiała długa deska. Przechodziły na niej wzdłuż haczyki do zawieszania skór ciężkich tzn. ciężarki centnarowe i funtowe. Przy jednej ze ścian stał długi zydel rzemieślniczy. Przechowywano w nich skóry przeznaczone do sprzedaży. Cechą charakterystyczną dla tego pomieszczenia był duży stół, na którym sprzedawca obcinał ze skór dla kupujących, którymi byli z reguły szewcy. W tym pomieszczeniu mieściły się małe schody prowadzące na piętro. Pod nimi były postania dla służby. Na pierwszym piętrze znajdowały się pomieszczenia mieszkalne.
(...) Pod całą kamienicą znajduje się sklepiona piwnica. Prowadzą do niej dwa wejścia, od ulicy Cyrulików i od podwórza. W podłodze piwnicy znajduje się zagłębienie zakryte belkami przypominające małą piwniczkę, która podczas wojny służyła jako schowek na cenne przedmioty. W południowo – wschodnim narożniku był drugi schowek albo podziemne przejście (...)
*(...) Strychy przeznaczone były do przechowywania towarów. Najpierw składowano tam zboże, później urządzono tam garbarnię i suszarnię skór. Przy największym strychu zamontowano dźwig. Składał się on z mocnego, drewnianego wału z kołem o dużej średnicy. Przez to koło przerzucona była niegruba lina. Przechodziła przez znajdujące się w podłogach małe otwory i sięgała aż do wielkiej sieni. Drugi koniec miał grubą linę, zaopatrzoną u dołu w kilka haków do ciężarów. Ta także sięgała aż do sieni przez otwory zamykane na klapy(...)*³⁷.
Powyższy opis rozplanowania wnętrza domu jednoznacznie wskazuje na charakterystyczny model kamienicy występującej w nadbałtyckich miastach"
(Prawdopodobnie) fragment opisu kamienicy autorstwa MAH Stargard pod redakcją Marcina Majewskiego.
Suplement:
Przy Große Mühlenstrasse nr 11 w początkach XX wieku. Wówczas znajdowała sie piekarnia Emila Winklera. Pod koniec lat 20-tych powstanie tu kawiarnia Emila Otto oraz hotel Otto Fischera. Z prawej widoczne łuki bramne z 1596 roku, rozciągnięte nad uliczką Bäderstrasse - dziś już nie istniejącą, opadającą stromo w kierunku Iny. (W.S)