27.04.2026 - zamówione 2 dyski SSD GOODRAM CX 400 2TB za 1698 zł - kończy nam się miejsce na dyskach SSD 460 GB (zostało 15 GB wolnego miejsca). Na tych dyskach są m.in. system operacyjny, kafelki mapy i miniatury zdjęć. Dyski będą w czwartek, w majowy weekend przeniosę na nie wszystkie dane. W maju lub w czerwcu kupię dyski HDD ~ 20 TB i przeniesiemy tam dane z dysków 3 TB (oprócz tego mamy 2 x 12 TB w RAID 1 od Esskiego).
Więcej (7)
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%229%22%3Bi%3A1%3Bs%3A11%3A%22mazowieckie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22177%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22Warszawa%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2223325%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22Warszawa%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Zamawiający i pierwszy właściciel: Stanisław Filip Ursyn-Rusiecki. Kamienica z roku 1912. W tym samym czasie wzniesiono pałacyk w podwórzu. Projektantami byli najprawdopodobniej Józef Napoleon Czerwiński i Wacław Heppen - znana spółka budowlano-architektoniczna (twórcy tak znanych warszawskich kamienic jak te przy Śniadeckich 10, na rogu Poznańskiej i Hożej, Hożej 39 w Alejach Jerozolimskich 49, Chłodenj 20, Mokotowskiej 41, Czerwonego Krzyża 6 czy Bagatela 10. Przy kamienicy być może pracował też Kazimierz Prokulski. Wnętrza zdobiło wielu artystów, w tym Antoni Piotrowski - autor plafonów.
Dom wybudowano dla Ursyn-Rusieckich, rodziny ziemiańskiej z Ukrainy. Stanisław Ursyn-Rusiecki był znanym miłośnikiem sztuki i kolekcjonerem, zwłaszcza szkieł i zwierciadeł.
Wnętrza budynku są bogato zdobione motywami heraldycznymi rodziny właściciela. Jego dewiza herbowa głosiła: "Genus a Bohemie ducibus". Długo stanowiła ona zagadkę, dopiero u Zielińskiego przeczytałem, że odnosi się ona do czeskich książąt Wrszowców, hipotetycznych protoplastów właściciela. Od zachodu do posesji przylegał niewielki ogródek z fontanną i tarasem. Właściciel zmarł w czasie wojny i został pochowany na terenie posesji. Ekshumacji dokonano po wyzwoleniu. Być może pałacyk w oficynie przeznaczony był na te właśnie zbiory. Ostatecznie zasiliły one kilka polskich muzeów. Inna hipoteza głosi, że obiekt miał pomieścić zbiory Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości, gdyż Rusiecki zasiadał w komitecie organizacyjnym wystawy TOnZP w 1913 roku. W roku 1914, na skutek zmian granic i zawieruchy I wojny światowej, Ursyn-Rusiecki stracił swoje majątki i musiał przeznaczyć na wynajem lokale w wykańczanym jeszcze domu. W roku 1932 sprzedał zadłużoną nieruchomość Ludwikowi i Marii Pannenko. Na parterze pałacyku umiejscowiła się prywatna klinika położnicza "Sano", będąca spółką wybitnych położników warszawskich (Maria Kasperowiczowa, Zofia Garlicka, Piotr Smolaga, Ludwik Jaźwiński, Władysław Janczewski, Józef Jankowski). Klinika istniała do 1944 roku. W Powstaniu czynny był tutaj szpital powstańczy. Zachowały się dwie relacje z tamtych dni związane z "Sano". Jedna, profesora Jana Zachwatowicza, dotyczy śmierci 25.IX.1944 roku jego współpracownika, Zygmunta Miechowskiego, rannego podczas akcji ratowania zbiorów sztuki wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej: "...odniósł ciężkie szarpane rany. Przenieśliśmy go do szpitala (dom "Sano") na Lwowskiej... Zrobiłem dla niego trumnę z dębowej szafy bibliotecznej" - wspominał profesor. Druga z nich opowiada o połączonych uroczystościach ślubu lekarza i pielęgniarki z "Sano" oraz pogrzebu innej sanitariuszki. Grała ta sama orkiestra...
Kamienica nie ucierpiała podczas wojny i Powstania, zasłonięta przez wyższe sąsiadki. Począwszy od 1954 roku w pałacyku siedzibę ma Zarząd Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki, ostatnio awansowany do Federacji. Obecny użytkownik odnowił starannie obiekt - choć tylko od frontu - a w planach jest rewaloryzacja całego otoczenia posesji. Ciekawy jest też widok na pałacyk od strony zaplecza hali na Koszykach - niestety bardzo zaniedbany.
Na wysokości domów 11 i 13 w latach 60. podczas prac instalacyjnych wykopano dwa szkielety. Najprawdopodobniej byli to Niemcy zmarli podczas wojny w tutejszym szpitalu powstańczym.
Dom nie ma podłączenia do miejskiej sieci c.o., pali się w piecach pochodzących z lat budowy kamienicy lub - jak w przypadku pracowni malarskiej na górze, w kominku.
więcej 
|
proszę czekać...
|