26.06.2026 - między godz. 10:30 a 12:00 mogą wystąpić przerwy w działaniu strony.
| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc
OBIEKTY - Wnętrze Supersamu

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Wnętrze Supersamu

Obiekt obecnie nie istnieje
proszę czekać...
Ostatnie dyskusje
bonczek_hydroforgroup
 
+2 głosów:2
Hanna i Gabriel Rechowiczowie - autorzy kompozycji widocznej w barze. Niestety został zniszczona o dziwo nie w momencie wyburzenia budynku ale gdy Frykasa przejął McDonalds :-(
2022-07-21 09:32:09 (3 lata temu)
Danuta B.
 
+1 głosów:1
Z tyłu regał z pieczywem, a przed nim półki z butelkami. Co mogły zawierać? Sok? Ocet byłby biały, wino "Wino" sprzedawano chyba w wydzielonych stoiskach, jak dzisiaj.
2011-07-10 19:55:37 (14 lat temu)
bonczek_hydroforgroup
 
+1 głosów:1
Bułgarski sok marki "Sofia"
2011-07-10 22:52:04 (14 lat temu)
Danuta B.
 
+1 głosów:1
Pod żaglowcem mogły być też półki z rybami w puszkach.
2011-07-10 22:54:46 (14 lat temu)
Wiesław Smyk
 
+1 głosów:1
A kakao holenderskie na stoisku 12.
2011-08-21 21:27:26 (14 lat temu)
Pako45
 
do Danuta B.: Stawiam na soki
2011-07-10 22:44:59 (14 lat temu)
stoik
 
+1 głosów:1
do Pako45: po lewej pewnie soki wysokosłodzone a po prawej ocet i inne płyny... urzekło mnie jeszcze połączenie napisów "cukier" i "makarony", oraz "kolonialne" i plakatu żaglowca w typie Bounty... pewnie jakaś promocja na herbatę była ( no i opowiadanie Mrożka o półpancerzach się przypomina, jako żywo )
2011-07-10 22:52:21 (14 lat temu)
jurekpogodno
 
+1 głosów:1
2013-01-25 22:53:29 (13 lat temu)
PEŻ
 
+1 głosów:1
I znów w czasach dzieciństwa. Supersam.
2013-01-25 22:54:01 (13 lat temu)
Stenek
 
O! Wózek ...... ale nie dla Tereski :-(
A zresztą, czemu by nie?
2013-01-26 00:05:51 (13 lat temu)
Mikrob
 
Ameryka!
2013-02-17 10:25:22 (13 lat temu)
do Mikrob: Po zawartości wózka patrząc, to Hameryka raczej nie jest.
2013-02-17 10:39:52 (13 lat temu)
Julo
 
+1 głosów:1
do † Yanek: Typowe: jak mąki, kaszy albo cukru, to od razu trzeba nie mniej jak cztery kilo, bo trzeba trzymać w domu absurdalne zapasy, choćby się miał wołek zbożowy zalęgnąć...
2013-03-22 18:07:26 (13 lat temu)
jurekpogodno
 
+1 głosów:1
Kurcze ta kobiecina , popłakał się albo ze szczęścia że CÓŚ dostała albo z rozpaczy że się nie załapała :)
2013-01-26 00:18:51 (13 lat temu)
syl
 
+2 głosów:2
Jak widać, to zarówno koszyki kupujących, oraz półki i lodówki w sklepie pełne. Ocet wypełniający sklepy spożywcze, to czasy o dwadzieścia lat późniejsze.
2013-03-22 16:21:23 (13 lat temu)
Jarosław Dubowski
 
+1 głosów:1
do jurekpogodno: Jeszcze w latach 60-tych podobno nie było problemów z zaopatrzeniem sklepów w towar - oczywiście nie było pomarańczy przez cały rok...
2013-01-26 10:20:36 (13 lat temu)
PEŻ
 
+2 głosów:2
do Jarosław Dubowski: Nie tak daleko od Supersamu był bazar przy ul. Polnej. Jak tam się zajrzało w tamtych czasach to przynajmniej można było na egzotyczne owoce popatrzeć.
2013-01-26 11:43:23 (13 lat temu)
† Festung
 
+4 głosów:4
do syl: Potwierdzam, po kryzysie kubańskim zaopatrzenie wybitnie się poprawiło. Właściwie wszystko, co niezbędne do życia, było dostępne, inną sprawą jest, że towary przemysłowe, w tym odzież i obuwie, były siermiężne, po prostu brzydkie. W każdym kiosku "Ruchu" dostępna była większość przedmiotów pierwszej potrzeby: kosmetyki, szampony, mydła. proszki do prania, artykuły higieniczne, zabawki i nawet podstawowe leki. Na pewno nie było w nich żywności. Na wrocławskim rynku były trzy gatunki chleba: mieszany (3 zł), sandomierski (3,5 zł) i praski (4 zł), bułki zwykłe (50 gr), paryskie (2 zł) i wrocławskie (4 zł). Trzy gatunki mąki, dwa rodzaje cukru i parę odmian kasz. Cytrusów nie było, tow. Wiesław powiedział, że jabłka są równie dobre, jak cytryny, rzecz jednak w tym, że prekursora nowoczesnego sadownictwa, prof. Pieniążka tępił zawzięcie (rozwinął skrzydła dopiero za Gierka). Słabo było z warzywami, królowała kapusta, marchew, cebula, buraki i kartofle. Nowalijki były prawie nieznane. Dużo było ryb, mięsa (gł. wieprzowina), dobre wędliny i b. duży wybór wódek gatunkowych, dziś już zapomnianych. Była też znacznie więcej gatunków papierosów, o wyczuwalnie różnych aromatach. Zaporą były wysokie ceny i niskie zarobki proletariatu. Ceny były jednak zróżnicowane, np najtańsze papierosy sporty kosztowały 3 zł. a najdroższe, carmeny; 12 zł. Podobnie było z alkoholem. Dzisiaj ceny są mocno zgeszlajchtowane, ale to już inna bajka. Jeszcze jedno: był, zapomniany teraz, duży wybór modeli odbiorników radiowych i telewizyjnych, obok rodzimej produkcji - też enerdowskiej i radzieckiej.
Na koniec: jednego nie pojmuję, Gomułka zostawił Gierkowi Polskę, w której każda większa wieś miała mleczarnię i gorzelnię, w każdym mieście przynajmniej jeden browar, wszędzie zakłady mięsne, cukrownie, a osobliwie na Dolnym Śląsku przeogromny przemysł włókienniczy - a wszystkiego nagle zabrakło, nastał deficyt wszystkiego. Dzisiaj nie mamy praktycznie żadnego przemysłu, a spożywczego jak na lekarstwo, a półki się uginają. Ciekawe, nie?
2013-03-22 17:46:29 (13 lat temu)
Julo
 
+4 głosów:4
do † Festung: I jeszcze jedno, być może to sedno wszystkiego: w PRL każdy zakład zatrudniał ze dwa-trzy albo i pięć razy tyle osób, niż naprawdę było potrzeba. Każdy zakład przemysłowy to były hektary terenu i kilometry dróg wewnętrznych. Wszystko to kosztowało koszmarne pieniądze, dlatego średni zarobek w kraju miał siłę nabywczą $15 - $30. A w Peweksie flaszka dobrej wódki kosztowała dolara, dolara też trzeba było dać za paczkę Marlboro. A za dżinsy Rifle- chyba $7 albo i $9
2013-03-22 18:04:31 (13 lat temu)
Danuta B.
 
+2 głosów:2
do Julo: Moje pierwsze Rifle mama kupiła mi za 7,80 - nie zapomnę.
2013-03-22 18:19:31 (13 lat temu)
† Festung
 
+2 głosów:2
do Julo: Relacje między krajami "miłującymi pokój" a Europą Zachodnią były mniej więcej takie, jak dziś między Koreą Płn. i Płd. Relacje ekonomiczne były bardziej księżycowe niż realne (znany gomułkowski, oficjalny kurs dolara: 1 $ = 1 zł). Pamiętam jednak, że wielkość zakładów, w tym długość ich dróg wewnętrznych była dokładnie taka sama, jak w czasach niemieckich - mam na myśli ZNTK Wrocław, Oława i Oddział Robót Zmechanizowanych przy Paczkowskiej, tj. zakładów w 100% poniemieckich. O liczbie pracowników się nie wypowiadam, bo jej nie znam.
2013-03-22 18:32:24 (13 lat temu)
† ML
 
+3 głosów:3
do Danuta B.: Moje Wranglery w 67 kosztowały 8 dolców i dla nich w wakacje pracowałem w państwowej firmie jako niewykwalifikowany cały miesiąc. Rok później, już jako wykwalifikowany technik dostałem trzy razy mniejszą pensję. To jeszcze jeden absurd czasów minionych. A jak już wspominamy dawne ceny to z pewnością mało już kto pamięta, że kg cukru kosztował 12 zł (jakiś czas temu był wrzask, że cukier dochodzi do 5 zł), a czekolada Zakłdów 22 lipca (d.E.Wedel) kosztowała 19 zł, najtańsza kiełbasa zwyczajna 26 zł i pół ela z czerwoną kartką tyleż samo. I to wszystko przy średnich zarobkach niższych niż dzisiejsza najniższa krajowa. I jeszcze jedno. Niewykwalifikowani z reguły większość swoich dochodów zostawiali w monopolowym lub na melinach.
2013-03-22 20:58:44 (13 lat temu)
Julo
 
+3 głosów:4
do † Festung: Chyba było jednak $1 = 4zł. To rubel był oficjalnie jeden do jednego z dolarem.
2013-03-22 19:47:37 (13 lat temu)
do Julo: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2013-03-22 20:25:10 (13 lat temu)
Danuta B.
 
+4 głosów:4
do Dariusz Łukasik: Do końca lat 80. za 20 dolarów/mies. można było żyć jak panisko.
2013-03-22 20:27:56 (13 lat temu)
Danuta B.
 
+1 głosów:1
do Dariusz Łukasik: Do końca lat 80. za 20 dolarów/mies. można było żyć jak panisko.
2013-03-22 20:58:42 (13 lat temu)
† ML
 
+2 głosów:2
do Danuta B.: I uzupełnienie. Oczywiście z pensji jako niewykwalifikowany kupiłem bony (a 50 lub 100 sztuka - nie pamiętam), zapewniłem sobie resztę wakacji, kupiłem książki szkolne na następny rok i jeszcze zostało mi ma cygaretki, tak, że nie musiałem dawać korepetycji, aby mieć co palić. Takie czasy.... :-)
2013-03-22 21:07:16 (13 lat temu)
† Festung
 
+1 głosów:1
Słoiki:)
2013-02-17 01:17:02 (13 lat temu)
Mikrob
 
+2 głosów:2
Z przodu słoiki... ale z tyłu...:-)
2013-02-17 10:24:37 (13 lat temu)
Danuta B.
 
+1 głosów:1
do † Festung: Zamknięcia jeszcze sprzed czasów zakrętek typu :twist", które kojarzę jakoś z wczesnym Edwardem. Takie, jak na zdjęciu, najstarsi pamiętają, że to blaszany dekielek z gumką uszczelniającą, zapięty owalną obejmą z tej samej blachy. Nie nadawało się to do wtórnego obiegu w przetworach domowych.
2013-02-17 09:52:19 (13 lat temu)
† Yanek
 
+1 głosów:1
do Danuta B.: Tak nie do końca, dawało się je wykorzystywać tyle że odsetek odrzutów był tu wyjątkowo duży. Wieczko nawet łatwo się zaciskało pod wpływem podciśnienia przy pasteryzacji ale zabezpieczenie z tej obejmy a zwłaszcza ten pazurek przechodzący przez dziurkę, to była masakra. Najczęściej nie dało się nim dobrze dociągnąć tej obejmy a nie mniej często się zwyczajnie urywał co powodowało iż jedynym miejscem dlań należnym był kosz na śmieci. Pamiętam jak moja matka (i nie tylko) z ulgą przyjęła pojawienie się słoików z nakrętką Twist. Swoją drogą takie zamknięcie na tę blaszana obejmę, stosowano zdaje się jeszcze w latach 90-tych przy daniach gotowych typu bigos, pulpety, fasolka itp.
2013-02-17 10:04:36 (13 lat temu)
do † Yanek: Moja mama nie próbowała:). A jeśli pojawiały się takie zamknięcia, świadczy to tylko kondycji firmy, której nie stać było na zakup nowej linii do pakowania.
2013-02-17 10:08:03 (13 lat temu)
Jarosław Dubowski
 
+3 głosów:3
do † Yanek: Były jeszcze słoiki z wieczkiem zawalcowywanym a'la kapsel - w takowych występowały przetwory importowane z ZSRR i Bułgarii...
2013-02-17 10:19:06 (13 lat temu)
Jarosław Dubowski
 
+2 głosów:2
do Danuta B.: Linia linią, była jeszcze bariera zakętek twist-off ktore produkowała w Krakowie jedna firma, z użyciem wysoce zaawansowanych komponentów z II-go obszaru płatniczego...
2013-02-17 10:12:15 (13 lat temu)
† Yanek
 
+1 głosów:1
do Danuta B.: Nie chcę tu zmyślać ale takie zamknięcia stosował zdaje się całkiem długo Kotlin czy inne duże zakłady przetwórcze, tyle że jak pisałem wcześni8ej tylko do dań na poły gotowych, jako wyraźnie opakowanie jednorazowego użytku. Poza tym tu też zdaje się chodziło o wymiar słoika czy raczej jego pojemność, te z obejmą miały zdaje się poj. ok. 600 ml (dwie porcje), natomiast Twisty były w skali funtowej jak np duże słoiki standard 2 funty (0,9 l) czy mniejsze 1-o funtowe (455 ml). Teraz każdy sobie zamówić może jaki chce wymiar, kształt itd ale wówczas standaryzacja była dominująca.
2013-02-17 10:18:29 (13 lat temu)
† Yanek
 
+1 głosów:1
do Jarosław Dubowski: O tych nie wspominałem, bo tych słoików w ogóle się nie dawało wykorzystać, choć ... sorry np. w Odessie sprzedawano w takich właśnie 0,5 l słoikach ... piwo w przyulicznych punktach sprzedaży a nawet na Priwozie obok głównego dworca brano za taki słoik ... kaucje !!! :)))
2013-02-17 10:23:02 (13 lat temu)
fantom
 
+1 głosów:1
Mieliśmy jakieś kolonie? Bo nie kojarzę.
2019-03-15 22:04:58 (7 lat temu)
ZPKSoft
 
+3 głosów:3
do fantom: No pewnie, że mieliśmy. Za PRL każdy dzieciak tam jeździł ;-)
2019-03-15 22:06:16 (7 lat temu)
do fantom: Prywatne "Sklepy Kolonialne" znikły z miast po 1956 roku, w czasie w którym wykonano to zdjęcie była to tylko miła akcja marketingowa, o dziwo udana w handlu socjalistycznym, wiadomo było czego można oczekiwać w takim "dziale", trochę pamiętam ale w pawilonie na Wolności (p.Parku Esperanto) zda się też tak była alejka oznaczona, ...rok 1974, kiedy byłem tam pierwszy raz jako dzieciak z rodzicami, mama kupowała kawę- "Ekstra Select"...
2019-03-15 22:09:33 (7 lat temu)
do fantom: Pamiętasz zawsze przed świętami statki płynęły do Gdańska z pomarańczami ..............
2019-03-15 22:11:01 (7 lat temu)
do ZPKSoft: Dawna nazwa delikatesów.
2019-03-15 22:12:19 (7 lat temu)
ZPKSoft
 
do cracusiac: Wiem, stara jak świat, nawet jest w "Lalce".
2019-03-15 22:16:40 (7 lat temu)
Balbina
 
+1 głosów:1
Przeniosłam do wnętrz.
2022-12-03 20:05:42 (3 lata temu)
yani
 
+1 głosów:1
Popielniczka w sklepie... Z dzisiejszego punktu widzenia, dziwne czasy to były.
2025-10-13 00:05:54 (8 miesięcy temu)
yani
 
Jest już sporo zdjęć tego baru, zakładam obiekt.
2026-01-10 17:47:41 (5 miesięcy temu)
9 Dyskusji (ostatnia 5 miesięcy temu)
Wnętrze Supersamu - obiekty i wydarzenia
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: łomża łomża Rynek starego miasta 2 zary zamek Zary mapy Opolska Opolska Zary Mapy Zary mapy narutowicza radom Miechów Miechów szczecin szczecin szczec szczec zamość zamość dolna dolna jaworzno jaworzno dolna ludna lubaszcz głogów głogów bałkańska poddębice poddębice poddębice liceum poddębice liceum poddębice liceum Sobień szklarska granica