Świątynię zbudowali jezuici w latach 1689 – 1698, a prace nad jej wyposażeniem i dekoracją trwały jeszcze przez kolejne niemal 40 lat, aż do końca 1734 roku.
ARCHITEKTURA ZEWNĘTRZNA.
Architektura zewnętrzna kościoła jest zwarta, jednolita i bardzo oszczędna w użyciu form. Kościół został zorientowany, tzn. posiada prezbiterium od strony wschodniej. Gdy powstawał należał do budowli nowoczesnych, jasnych, z dużymi oknami i bogatym, jednolicie opracowanym wystrojem. W zwieńczeniu wschodniej elewacji znajduje się wykonany ze złoconej miedzi znak jezuitów – IHS w płomieniach glorii, nad nawą dwukondygnacyjna sygnaturka.
ARCHITEKTURA WNĘTRZA.
We wnętrzu harmonijnie połączono architekturę, malarstwo oraz rzeźbę monumentalną. W dekoracji ścian, filarów, pilastrów, ołtarzy zastosowano jako imitację kamienia barwiony gips – tzw. stucco lustro, dzięki któremu rzeźby sprawiają wrażenie wykutych z białego marmuru. Głowice kolumn, gzymsy, ramy obrazów są pozłacane złotem płatkowym. Szczególną rolę pełni w tym kościele jego naturalne oświetlenie.
Świątynia została zbudowana na planie prostokąta. Jej długość wynosi ok. 53 metry a szerokość ok 26 metrów. Sklepienie osiąga w najwyższym miejscu wysokość ponad 26,5 metra. Jest to kościół emporowo-halowy – wzdłuż dłuższych ścian, od strony północnej i południowej znajdują się rzędy kaplic, nad którymi umieszczono empory. Nad częścią zachodnią dominuje empora organowa wsparta na trzech arkadach. Nawę i prezbiterium przykrywa sklepienie kolebkowe, kaplice zaś sklepienia żagielkowe.
POLICHROMIE.
Autorem malowideł o wyjątkowej randze artystycznej był nadworny malarz cesarski, wybitny wiedeński twórca Johann Michael Rottmayer von Rosenbrunn. Dekorował on m.in. tak prestiżowe fundacje sakralne jak kościół Świętej Trójcy w Salzburgu czy kościół św. Karola Boromeusza w Wiedniu. Posługując się techniką fresku mokrego (al fresco) komponował monumentalne malowidła iluzjonistyczne.
Freski w kościele Uniwersyteckim powstały w latach 1703-1706. Całe dzieło malarskie Rottmayera służy, zgodnie z wezwaniem kościoła, uwielbieniu i chwale Najświętszego Imienia Jezus. Malowidła stanowią niezwykle pełną ilustrację dokonań duchowych i misyjnych zakonu jezuitów oraz jego założycieli, których działalność miała służyć zbawianiu ludzkości w imię Jezusa Chrystusa. Główna kompozycja stanowi ilustrację fragmentu Listu św. Pawła do Filipian: Aby na Imię Jezus zgięło się każde kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych (Flp 2,10). Potwierdza to cytat z Psalmu 113, umieszczony na łuku tęczowym, pomiędzy nawą a prezbiterium: Od wschodu słońca aż po zachód niech imię Pańskie będzie pochwalone.
Na sklepieniach prezbiterium i nawy, w kaplicach oraz na emporach, widnieje wiele łacińskich tekstów, będących cytatami z Psalmów, Listów Apostolskich oraz fragmentów litanii do Najświętszego Imienia Jezus, których celem jest wzmocnienie wymowy malowideł.
PREZBITERIUM.
Wypełniający szczelnie całą ścianę wschodnią kościoła monumentalny ołtarz główny z 1726 roku zaprojektował artysta – jezuita Christoph Tausch, który wykonał także malowidło w jego centralnej części, przedstawiające scenę obrzezania Dzieciątka Jezus w świątyni. Scena ta, zgodnie z opisem Ewangelii św. Łukasza (Łk 2, 21), mająca miejsce 8 dni po narodzinach Mesjasza, wiązała się z nadaniem mu imienia Jezus i jako taka spina cały bogaty program teologiczny wnętrza, związany z Najświętszym Imieniem Jezus. Obraz, namalowany na płótnie o wymiarach ok. 7 na 3,5 metra, w centralnej części ukazuje arcykapłana dokonującego aktu obrzezania. Towarzyszą mu po bokach Maryja i Józef, a górnej partii malowidła, wśród obłoków widoczna jest postać błogosławiącego Boga Ojca w otoczeniu chórów anielskich. W jednym z mężczyzn, będących świadkami ceremonii – chodzi o diakona ubranego w komżę i podającego nóż arcykapłanowi – możemy dopatrzyć się kryptoportretu autora obrazu Christopha Tauscha. W zwieńczeniu ołtarza dostrzec można postacie anielskie adorujące symboliczne przedstawienie Imienia Jezus – IHS. Pomiędzy kolumnami umieszczono dwie duże rzeźby. Po lewej stronie postać kobieca z kielichem i księgą, z napisem Terrestrum symbolizuje Kościół Triumfujący. Adorująca ją postać z kulą ziemską w dłoni obrazuje całą społeczność katolicką Śląska. Śląsk po łacinie to Silesia (rodzaj żeński), stąd postać ta jest kobietą. Niektórzy historycy utożsamiają ją z Karoliną – ostatnią z rodu Piastów, która zmarła w 1711 roku po zmianie wyznania z kalwińskiego na katolickie. Po prawej stronie, z napisem Infernorum kobieta z krzyżem i wzniesioną ręką, przedstawia Kościół Walczący. Postać pochylona jest nad upadającym człowiekiem symbolizującym herezję bądź istoty podziemne. Ołtarz ten należy do typowych przedstawień zgodnych z myślą Soboru Trydenckiego, o silnej wymowie kontrreformacyjnej.
Na sklepieniu, wśród obłoków oraz aniołów widocznych na tle nieba, znajdują się naturalnej wielkości postacie starotestamentowe wielbiące wypisane w centrum, po hebrajsku złotymi literami imię Boga – Jahwe. Wśród nich rozpoznać można m.in. Abla, Noego, Abrahama, Izaaka, Melchizedeka, Dawida, Eliasza i Mojżesza.
Warto zwrócić uwagę na dwa wysokie, mosiężne kandelabry wykonane w 1726 roku przez Johanna Jacoba Krumpferta. Prezbiterium oddzielone jest od nawy marmurową balustradą, po bokach której umieszczono mosiężne figurki aniołków trzymających latarnie – wieczne lampy. Ich światło wskazuje na obecność w ołtarzu Najświętszego Sakramentu.
NAWA.
Pomiędzy nawą a prezbiterium znajdują się dwie umieszczone po bokach duże figury. Rzeźba po stronie północnej – z lewej strony przedstawia postać św. Ignacego Loyoli – założyciela zakonu jezuitów, z siedzącym u jego stóp chłopcem, symbolizującym młodość świętego. Rzeźba po stronie południowej – z prawej strony przedstawia postać św. Franciszka Ksawerego – apostoła Indii, który chrzci młodego Hindusa. Nad tymi figurami, na gzymsach dźwigających łuk tęczowy, znajdują się figury aniołów. Anioł z lewej strony rzuca ogniste płomienie, z prawej trzyma kadzielnicę.
SKLEPIENIE.
W centralnej części sklepienia nawy znajduje się ogromna kompozycja, przedstawiająca adorację Najświętszego Imienia Jezus przez postacie z Nowego Testamentu, świętych i założycieli zakonu jezuitów oraz ludy czterech znanych wtedy kontynentów. W centrum, na tle otwartego nieba ukazano złoty rydwan ozdobiony napisem IHS w glorii (pierwsze trzy litery greckiego imienia Jezus, godło zakonu jezuitów, którego znaczenie w tradycji Kościoła odczytywane jest także jako skrót zawołania Iesus Hominum Salvator – Jezus Zbawiciel Ludzi), ciągnięty przez symbole czterech ewangelistów: woła, lwa, orła oraz uskrzydloną postać ludzką. Na rydwanie stoi Dzieciątko Jezus, ukazane z symbolami zmartwychwstania. Adorują je zastępy świętych i apostołów skupionych wokół Maryi, ukazanej jako orędowniczka, oraz liczne grono jezuitów, m.in. założyciele zakonu święci Ignacy Loyola i Franciszek Ksawery. Wokół tego malowidła możemy zobaczyć iluzjonistycznie namalowaną balustradę, za którą stoją współczesne artyście postacie, reprezentujące ludy czterech kontynentów: Europy, Azji, Afryki i Ameryki (Północna i Południowa traktowane jako jeden kontynent), którym towarzyszą odpowiadające im zwierzęce symbole: koń (Europa), wielbłąd (Azja), lew (Afryka), krokodyl (Ameryka). Ludy pozaeuropejskie są namalowane w konwencji portretu zbiorowego, zgodnie z wiedzą artysty o ich wyglądzie i strojach. Jedynie Europa została potraktowana odmiennie. Postacie wychylające się przez balustradę to indywidualne portrety panujących władców, m.in.: papieża Klemensa IX, cesarza Leopolda I, jego syna Józefa I, biskupa wrocławskiego Franciszka Ludwika von der Pfalz-Neuburga. Towarzyszą im dostojnicy kościelni i świeccy, a wśród nich mężczyzna w jasnej peruce, u którego stóp stoi mały piesek, wychylający łeb między tralki balustrady. To autoportret twórcy polichromii Johanna Michaela Rottmayera. Jak głosi legenda towarzyszący mu pies upamiętnia wydarzenie, które miało miejsce w tym kościele. Podczas malowania polichromii artysta stojący na wysokim rusztowaniu nie zauważył, że zbliżył się do krawędzi podestu. Pies zaczął szczekać i w ten sposób ostrzegł go przed grożącym mu niebezpieczeństwem, ratując w ten sposób malarzowi życie.
więcej na stronie parafii : http://www.uniwersytecki.archidiecezja.wroc.pl/historia/