| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc
wczytywanie danych...
proszę czekać...
Ostatnie dyskusje
esski
 
Dziwne tylko, że chlopaki mają zapewne dyżur 24/7/365 i nie widzieli/słyszeli graficiarzy.
2012-12-23 06:47:40 (13 lat temu)
Może nastawnia czynna okresowo, często się z tym spotykam ostatnio. Zastanawia mnie jednak D1 na tej wysokości - chyba, że to coś innego, łudząco podobnego... ;)
2012-12-25 07:22:34 (13 lat temu)
esski
 
do Arkadiusz K. (Arro): Wskaźnikiem D1 prosto w oczy mechanika? dziwne to, ale.....zaprawdę.... wygląda na D1
2012-12-25 14:59:43 (13 lat temu)
Znów element 'utraty szczęścia' - tym razem pęknięte lustro.
2012-12-23 18:32:15 (13 lat temu)
Julo
 
Elektryczne czajniki bezprzewodowe (stoją takie dwa na na parapecie okna) za czasów Edwarda nie były jeszcze (przynajmniej w Polsce) znane... ;-)
2012-12-23 18:36:28 (13 lat temu)
do Andrzej G: Radio = 197?
2012-12-23 18:35:24 (13 lat temu)
Marek Kuliński
 
+1 głosów:1
do Dariusz Łukasik: Dolne to Jubilat, górne- Taraban lub Ślązak
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
2012-12-23 18:43:05 (13 lat temu)
Danuta B.
 
+1 głosów:1
do Julo: Takie plastikowe, z automatycznym wyłaczniekiem nastały wnowych czasach, przyszły z kapitalizmem, wcześniej były porcelitowe (może porcelanowe). Pamietam taki nawet z dzieciństwa u ojca w pracy.
2012-12-23 20:31:13 (13 lat temu)
BAL†
 
do Marek Kuliński: Przypomina Jubilata, szkoda że nie widać dobrze pokręteł, wówczas byłbym pewien.
2012-12-24 12:22:25 (13 lat temu)
BAL†
 
do Marek Kuliński: Taraban i Ślązak miały duże pokrętła.
2012-12-24 12:24:35 (13 lat temu)
Julo
 
do Danuta B.: Te porcelitowe były na kablu. Tym co stoją na parapecie na fotografii kabel nie dynda, dzięki czemu są nie tylko lżejsze, ale i bezpieczniejsze w użytkowaniu.
2012-12-23 20:37:05 (13 lat temu)
do Julo: Z tego co pamiętam to kabel do tych porcelitowych to był wpinany w gniazdo, więc w pewnym sensie można się było pokusić o jego odłączenie i używanie jak czajnika bezprzewodowego.
2012-12-23 21:54:50 (13 lat temu)
do Julo: I miały zabezpieczenie termiczne w gnieździe; co rusz trza było wcisnąć używając spinacza.
2012-12-24 12:41:39 (13 lat temu)
Julo
 
do Andrzej G: No cóż, metoda ta przypomina mi trochę sztućce i szklanki na łańcuchu, jak w "Misiu"
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: powtórzone słowo
2012-12-23 22:01:23 (13 lat temu)
do BAL†: Jubilat - ta część ze srebrnymi "linijkami".
2012-12-24 12:42:41 (13 lat temu)
do BAL†: Ślązak miał potencjometry suwakowe. Na zdjęciu jest Taraban...
2012-12-24 13:53:33 (13 lat temu)
esski
 
Za Gierka fruwały już PG1, na WGA przepruto wszystko w 1970 roku, pierwsza PG1 była zamontowana w Lesznie w 1969. To co widać to spokojnie miedzywojnie.
2012-12-23 06:46:03 (13 lat temu)
Tak, tak - masz rację, tylko nic z tego nie rozumiem. Może, krótkie objaśnienie 'czy mogły być fruwające PG2?"
2012-12-23 18:30:55 (13 lat temu)
Wbrew pozorom na sieci PKP takie ławy dźwigniowe - z dźwigniami oczywiście - nadal są powszechne. Podobnie jak spony iglicowe - czerwona na tym zdjęciu
2012-12-23 20:58:16 (13 lat temu)
esski
 
+1 głosów:1
do Andrzej G: PG1, o PG2 nic nie wiem, To co na WGA jest od 42 lat, to niezła zabawa w dziecięcą kolejkę w swoim pokoju, pulpit jakies 4 metry na półtora, na max dwa z ukłądem stacji. Aby ułożyć droge przebiegu należy nacisnąć guzik obok ikonki semafora/tablicy manewrorej z toru jaki chcemy opróżnić z pociągu. Wciska się zatem biały guzik z S1 ( tor pierwszy peron pierwszy) i naciska docelowy, czyli posterunek odgałęźny Grabiszyn. Mikroprocesor, ( tak go sam nazwałem) sam układa drogę przebiegu , sam zatwierdza drogę ochronną , sprawdza zajętość odcinków torowych, po czym podaje sygnał dla mechanika. Można też po drodze pobawić się w "sikanego" i wytoczyć pociąg na Poznań czy Jelenią przez caaaaaaaałą szerokość WGA. Z toru numer jeden na trzy, po czym z trzeciego na jeden i tak dalej Po minięciu odcinka izolowanego na Grabiszynie "mikroprocesor" odczytuje uwolnienie odcinka izolowanego i wygasza lampki na pulpicie, można, jeśli jest taka potrzeba, podawać kolejną drogę przebiegu dla kolejnego skłądu lub przetoku. W latach 80 pojawiła się nowsza wersja , nie pamiętam gdzie i jakim skrótem operowano, tam dyżurny musiał już operować dwiema łapkami, jedną naciskał "guzik funkcyjny" drugą wciskał semafor wyjazdowy po czym semafor szlakowy do którego sie udawał odprawiany skład. Droga przebiegu, tak samo jak na WGA czy Lesznie ukłądała się sama, no chyba, że dyżurny żądał innej drogi. Najczęściej po prostu wciska się wjazdowy/wyjazdowu po czym docelowy i droga sama się układa.
2012-12-23 22:45:58 (13 lat temu)
do esski : Zawiozłem kiedyś swoje zabawki do Jaworzyny. Jest tam instalacja z urządzeniami sterowania ruchem. Mój pociąg można tu obejrzeć.
2012-12-23 23:52:29 (13 lat temu)
do esski : Dziękuję za wyjaśnienie - choć przyznam jako laik kolejowy ( to znaczy, wiem jak wygląda z grubsza pociąg i co to jest parowóz), Twoje wyjaśnienia będę musiał dogłębniej zgłębić i przełożyć sobie na czytelny język laika. To PG2 to był taki wymyk - z tekstu wynikało, że coś z PG1 fruwało, ale, że nie nie wiem co to PG1 i WGA, to tym zadziornym pytaniem chciałem 'poprosić o rozwinięcie skrótu PG1, WGA.
2012-12-24 09:38:05 (13 lat temu)
esski
 
do Andrzej G: PG1 to nazwa handlowa, tak jak intel czy FIAT, ( choć po wielu latach , od kiedy miałem z tym bezpośrednią stycxność, mogło być inaczej) WGA to nastawnia dysponująca Wrocław Główny "A"
Jest na głównym także druga dysponująca ( na dużych stacjach często się to zdarza aby były dwie dysponujące, czasem trzy) WGB stoi w okolicach wagonowni, tuż obok zamkniętej kładki ponad torami Paczkowska-Świstackiego) WGB steruje dziś ruchem od granicy z WGA - zdalnie - aż do Opola, Także na Strzelin , Kobierzyce, Jelcz. WGA steruje zdalnie do Popowic i na Jelenią. Do roku 1970 na głównym przekładano zwrotnice ręcznie, nastawnie (sporo z nich - wykonawcze)były w owym czasie kluczowe, Sporym skokiem technologicznym się wykazali na przełomie 1968-1970 aby wbudować, do dziś pracujący, doskonały system. Wszystko na przekaźnikach, cały "mózg" systemu mieści się na parterze "grzyba" i zajmuje jakieś 100-150m2 powierzchni.
2012-12-24 16:22:20 (13 lat temu)
Oj, z podkowy szczęście wciąż wypada.
2012-12-23 18:29:02 (13 lat temu)
O! Na suficie słynna plastikowa oprawa żarówki rodem z PRL!
2012-12-23 00:57:35 (13 lat temu)
Stół pamięta zapewne czasy w których powstał ten budynek...
2012-12-23 11:14:22 (13 lat temu)
Za oknem widać sznurek SP32, później pociętych na złom.
2012-12-23 11:19:59 (13 lat temu)
foxi
 
W Opolu nie tną, tylko wystawiają na aukcji
2012-12-23 12:01:33 (13 lat temu)
Centrum dowodzenia!
2012-12-23 18:27:56 (13 lat temu)
Ale telefon jeden nieco nowszy - Tulipan.
2012-12-24 12:51:57 (13 lat temu)
mroczan
 
Coś mi się wydaje, że ta niebieska latarka z lewej strony to jest latarka dla nurkow /czytaj wodoszczelna jest /
2012-12-24 18:03:17 (13 lat temu)
do foxi: Ale to nie SP32.
2012-12-23 14:11:22 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Jeszcze nowszy jest ten z klawiszami.
Mamy tu przegląd różnych technologii, w tym dwa charakterystyczne dla kolei aparaty z induktorem, włączane po kilka sztuk do jednego łącza - dużych rozmiarów ramka na kartkę z opisem pozwalała ująć tam "kodologię" dzwonków (dwa długie - nastawnia X, jeden długi - nastawnia Y, dwa krótkie posterunek mn).
2012-12-24 13:48:36 (13 lat temu)
Obsługa takich dźwigni wymaga sporej siły. Wiem bo próbowałem kiedyś w Kobierzycach.
2012-12-24 16:45:24 (13 lat temu)
esski
 
+1 głosów:1
Jak się smaruje i odpowiednio dba, to choćby Miss Polonia zwrotkę przerzucić łatwo raczy.
2012-12-24 17:26:31 (13 lat temu)
esski
 
Ten piec, elektryczny, z wsadem z cełgy szamotowej, często spotykany to dziś pracujące muzeum techniki, niegdyś bardzo popularny w takich , i nie tylko, miejscach.
2012-12-24 17:31:23 (13 lat temu)
do esski : Przełożenie dźwigni zwrotnicowej nie jest faktycznie aż tak trudne, choć czasem okoliczności nie ułatwiają - odległość rozjazdu od nastawni czyli długość pędni, zatarte załomy, dodać jeszcze nie przesmarowane rozjazdy i można dostać oberwania "czegoś" ;) Dodać też wypada, że nieumiejętne przekładanie takich dźwigni niesie pewne zagrożenie. Jeśli nastąpi zerwanie pędni w czasie przekładania, dźwignia może uderzyć pracownika. Zdarzały się przypadki, że w czasie przekładanie w położenie minusowe (dźwignia z góry na dół) po zerwaniu pędni, dźwignia uderzała w obojczyk lub nawet twarz pracownika. Zważywszy, że naprężacz ma swoją wagę, uderzenie takie musiało być "bolesne". Starsi pracownicy uczulali szkolących się, by odpowiednio ustawiali się - troszkę z boku, nie naprzeciw - i chwytali dźwignię.
2012-12-25 07:11:29 (13 lat temu)
esski
 
do Arkadiusz K. (Arro): Mnie też tego uczyli swego czasu, ale bardziej nastawiali na postęp i więcej czasu spędzalimy na suwakach i przekaźnikach, Jedynie na Nadodrzu były w tym czasie suwaki, czy dalej są? nie mam pojęcia. A czy przekaźniki (PG1) dalej fruwają na WGA też nie wiem, ale się dowiem. Jedno co wiem, to od jakiegoś czasu WGB fruwa zdalnie aż do Opola, co było bajką z XXXX wieku w czasie kiedy pobierałem edukacyję, w tym czasie zdalnie kierowanno ruchem Wawa- Otwock, pomimo takiego wynalazku na każdej stacji( na każdym z wyjazdów) siedziało dwóch panów Kaziów lub Stasiów i potwierdzali wzrokowo sygnał końca pociągu, dziś montuje się liczniki osi oraz powszechnie izoluje się odcinki torów celem zapobieżenia tragedii.
2012-12-25 14:56:29 (13 lat temu)
Andrzej G
 
+1 głosów:1
Podobno kiedyś od przejeżdżających pociągów można było regulować zegarki. Tylko według którego zegara one jeżdżą, jak są trzy i każdy podaje inny czas.
Komentarz został edytowany przez administratora - powód: interpunkcja!
2012-12-23 18:36:36 (13 lat temu)
Pojazdy szynowe można podkuć. Nie potrzeba do tego podków lecz tak nazywa się uszkodzenie obręczy kół w czasie zbyt mocnego hamowania. Powstaje płaskie miejsce na powierzchni koła i wagon podczas jazdy charakterystycznie, miarowo stuka.
2012-12-24 16:53:44 (13 lat temu)
Przy okazji - co ta za ustrojstwo po prawj u dołu (z okrągłą klapką)?
2012-12-25 16:09:57 (13 lat temu)
Kalendarz także dwa lata do tyłu:).
2012-12-25 16:38:39 (13 lat temu)
Julo
 
do Andrzej G: Dobrze, że nie widać wskazania na termometrze, bo on też na pewno pokazuje co innego niż te zegarki... ;-)
2012-12-24 22:16:11 (13 lat temu)
Pokaż na mapie
8 Dyskusji (ostatnia 13 lat temu)
Obiekt na mapie
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: janowice wlk janowice wlk Kilińskiego dolmede mistoprojekt wrocław mistoprojekt wrocław zachem Francuska 11 zarzecze zarzecze Nisko Brama mikolajska niwnica niwnica niwnica Kościół Opieki św. Józefa Katowice 1939 Katowice 1939 Lodz Lodz Jedności Narodowej Raomyśl Wielki Katowice 1939 Raomyśl Wielki Mielec Mielec Cieplice Cieplice Katowice 1939 Dębica Katowice 1939 wielka snagoga na tłomackiem górowo iławeckie druja Jaworek Jaworek