do Licho: Niekoniecznie właśnie. spójrz na przyszpilone dawne pocztówki. Na dawnych planach i zdjęciach lotniczych widać budynek po zachodniej stronie torów.
Daleko od dużych osiedli, ale w promieniu kilkuset metrów od tego miejsca pracuje co najmniej 5 tysięcy ludzi, a może i drugie tyle, a kolejne biurowce w budowie bądź w planach. Gdyby tak przesunąć perony w stronę wiaduktu nad ul. Strzegomską, to byłby materiał na węzeł przesiadkowy z komunikacją miejską.
Jadąc tamtędy kiedyś (po raz pierwszy), stałem jak ostatni idiota, w gronie kilku takich jak ja, czekając na otwarcie szlabanu. Dopiero kolejny kierowca, zorientowany w sytuacji, otworzył szlaban. Ta tabliczka na kawałku dykty z oznaczeniem NŻ jest nieco marną informacją :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
Mam wrażenie , że o tym szlabanie jak ktoś na centrali sobie przypomni to go podnosi.Stałem niedaleko u elektryka i po przejechaniu pociągu długo trzeba było czekać
do Licho: Będę w tej okolicy jeszcze w maju bo będę robił zdjęcia dalszej części przyszłej trasy tramwaju na Nowy Dwór (od Klecińskiej do Zemskiej) - Otyńskiej zrobiłem tylko jedną fotkę no ale w obliczu nadchodzących zmian to zdecydowanie za mało :)
do Mikrob: Z alkoholem jest tak jak z ogniem-dobry sluga, ale zly pan. Z takymy trunkami jak śliwowica albo calwados zawsie powolutku..szybko wchodzi do glowy...
do vetinari: Czysta wódka też zdradliwa. Myślisz, że jeszcze jeden kieliszek dasz radę, co to kieliszek, jeden kieliszek, a to był właśnie ten o jeden za dużo i odcięcie.
do Mikrob: Nie pije wódky, ani moja Izka, my albo domowy kwit- śliwka-morelowica-calwados. i niestety..ześlego roku nic sie nieudalo zalawić-bo sie nieurodzilo, albo piwo. I po tylu latach znamy swoja granice..