| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Wieczór Wrocławia

Zbudowano: 1967
Zlikwidowano: 2004
Wieczór Wrocławia - wrocławski dziennik, wychodzący w latach 1967-2004 (początkowo i przez większość tego okresu popołudniówka) na terenie samego miasta Wrocławia.

Pierwszy ośmiostronnicowy numer tej gazety pojawił się w kioskach 3 kwietnia 1967 po południu, a jej redaktorem naczelnym był wówczas Ryszard Skała. Dziennik wychodził najpierw sześć razy w tygodniu, od poniedziałku do soboty, później pięć - od poniedziałku do piątku. Drukowany był zawsze w formacie tabloid, najpierw w Prasowych Zakładach Graficznych w technice typograficznej (ołowiowej), później (od 1997) w offsetowej drukarni "Słowa Polskiego".
proszę czekać...
Ostatnie dyskusje
Prima!
2010-03-14 00:36:30 (16 lat temu)
Julo
 
Następne wydanie Wieczoru Wrocławia - - zawierało na pierwszej stronie komunikat od redakcji, w którym poinformowała czytelników, że gazeta ta wydana została bez zgody cenzury i wbrew samej redakcji.
2011-01-10 20:54:24 (15 lat temu)
zygmunt_ra
 
+3 głosów:3
Co ciekawe, to jedyne miejsce z informacją o tym, że na ciele profesora były obrażenia. Potem mówiono już tylko o zgonie naturalnym a śledztwo umorzono. Profesor Henryk Zieliński, był pierwszym któremu "udało się" przeforsować informację o pakcie Ribbentrop-Mołotow w oficjalnym wydawnictwie PRL ("Historia Polski 1864-1939"), co zresztą nastąpiło tylko w pierwszym wydaniu, bo kolejne miały już miejsce po odsunięciu Gierka i przykręceniu śruby cenzorskiej przez spawacza (zwanego generałem - specjalisty od walki z cywilami). Profesor był typem niepokornym - stopniowo coraz bardziej podpadał władzom swoją działalnością naukową, współpracą z opozycją (w 1956, 1968 i od 1980), jak również naraził się kilku lokalnym bonzom partyjnym, bo odmówił ich latoroślom "zdania na skróty" egzaminu. Paradoksalnie gwoździem do trumny było jego członkostwo w PZPR, ponieważ w czasie Karnawału Solidarności, gdy aparat partyjny "zwiększał dyscyplinę", profesor włączył się w działalność związkową na Uniwersytecie Wrocławskim - co było wręcz jawnym sabotażem, a prawdopodobnie z uwagi na autorytet naukowy i wcześniejsze odznaczenia, nie zdecydowano się na wyrzucenie profesora z partii.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: sprostowanie
2017-07-22 19:49:58 (8 lat temu)
esski
 
Przeczytanie treści WW z takiego znaczka ..bezcenne..nie mam u siebie źadnego wydania WW, ale można się pokusić o ponowny skan, taki aby można było spokojnie przeczytać zawartość.
2017-07-27 21:06:07 (8 lat temu)
Julo
 
do zygmunt_ra: Profesor Henryk Zieliński NIE BYŁ powstańcem warszawskim. Był żołnierzem Kampanii Wrześniowej, w Bitwie nad Bzurą był ranny w rękę i trafił do szpitala polowego, który przejęli Niemcy. Stamtąd do obozu jenieckiego, skąd zwolniono go w 1944 i pojechał do swojej siostry w Krakowie; reszta się zgadza. Szczegóły te można sprawdzić w Wikipedii, tam najłatwiej - - ale też w innych źródłach, np. w Encyklopedii Wrocławia (przy czym w wydaniu I jest tam błąd w dacie śmierci) albo w Łambinowickim Roczniku Muzealnym (T.33, str. 153-164) -
2017-07-27 20:53:36 (8 lat temu)
do Julo: OK - dzięki za sprostowanie. Gdzieś mi kiedyś przemknął ten "powstaniec" - moja pomyłka.
2017-08-03 00:19:49 (8 lat temu)
Julo
 
+1 głosów:1
do esski : Mam gdzieś tę gazetę, ale nie mogę znaleźć, a nie zachował mi się na dyskach sam oryginalny skan gazety zrobiony w 2010 roku (wtedy oszczędzaliśmy serwery Fotopolski i zredukowałem format obrazka do 1520px). Jak znajdę gazetę to podmienię.
2017-07-27 21:46:32 (8 lat temu)
do esski : Nie jest aż tak tragicznie, a czasami oryginały były na tak słabej jakości papierze, że druk się "rozlewał" i nie można było rozczytać nawet oryginału..
2017-08-03 00:22:32 (8 lat temu)
ZPKSoft
 
To nie jest nr 1 Wieczoru Wrocławia. To zwiastun pierwszego numeru , który ukazał się rzeczywiście 3 kwietnia 1967 r.
2011-02-15 22:23:50 (15 lat temu)
To zdjęcie jest raczej nowsze niż z 1967 roku bo Antkowiak musiałby mieć na nim 38 lat a wygląda na trochę starszego :)
2010-04-03 18:42:46 (16 lat temu)
do Neo[EZN]: Prawda, prawda. Gazeta, która trzyma w ręku jest i owszem z 1967, ale redatkotr późniejszy :) Kto odczyta datę na kalendarzu za plecami p. Antkowiaka? kwiecień? 1982? 1992?
2010-04-03 19:18:07 (16 lat temu)
Julo
 
do Cristoforo: Macie rację, rzeczywiście, ten egzemplarz gazety też najwyraźniej długo gdzieś był przechowywany, bo taki trochę wyszmotruchany; zresztą na kalendarzu widać logo PKO, które istnieje chyba dopiero od połowy lat 80. Na moje oko na tym kalendarzu to może być też 1987 albo nawet 1993. Poprawiam więc datę wykonania zdjęcia na bezpieczny zakres 1980-1995
2010-04-03 19:56:14 (16 lat temu)
† ☻
 
do Cristoforo: Raczej kwiecień 1992 - 25-lecie WW
2011-02-16 08:39:45 (15 lat temu)
Kavikvs
 
do Julo: Dobrze kombinujesz, drogi Wadsonie. Zawęź datę do 1992 roku.
2010-04-03 20:06:25 (16 lat temu)
† KazimierzP
 
+1 głosów:1
Pamiętam te wydarzenia bydgoskie i puste miejsca w gazetach. Pierwszą gazetą która w ten sposób pokazywała działania cenzury (poprzez białe szpalty) był Tygodnik Powszechny,
Zainteresował mnie też anons o przedpłatach na samochody. Sam wtedy wpłaciłem na poloneza, którego miałem otrzymać w 1982 roku, a odebrałem w 1984 i to w wersji mocno okrojonej!
2011-02-17 19:00:09 (15 lat temu)
Julo
 
W tej gazecie jest jeszcze jeden ciekawy moment: \"A co mówi się u nas o maśle na kartki?\" - zapowiedź wprowadzenia reglamentacji masła. To informacja dla tych, którzy nie wiedzą, że kartki na wprowadzone były od razu na wszystko. Było jednak inaczej, zaczęło się w 1976 od cukru, potem przyszedł 1980 i 1981...
2011-04-23 21:50:41 (15 lat temu)
Hmm... odnośnie tej prawej szpalty u dołu to oni tak sobie mogli pisać, że to cenzura wycięła? Nikt tego nie musiał ocenzurować przed opublikowaniem? ... bo wątpię, żeby władze to puściły do publiki :)
2011-01-10 20:57:30 (15 lat temu)
Julo
 
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: Przecież widzisz... Ja tego sam nie narysowałem. 1981 to był niezwykły rok, od euforii do skrajnego smutku
2011-01-10 21:14:29 (15 lat temu)
stemac
 
do Neo[EZN]: Jak widać mogli, ale potem było w tej sprawie postępowanie prokuratorskie, nie pamiętam niestety finału.
2011-01-11 21:55:42 (15 lat temu)
mamik
 
do Julo: Na jesieni 1981 był tez strajk drukarzy ale dotyczył chyba tylko gazet organów PZPR, które z tej okazji wyszły w wersji odbianej gdzieś na powielaczach w komitetach.
2011-01-10 21:25:38 (15 lat temu)
do stemac: Ano pewnie co najmniej pół roku internowania \"za żywota\" po 13-tym grudnia 81.
2011-01-11 22:03:42 (15 lat temu)
mamik
 
+1 głosów:1
do † KazimierzP: W Tygodniku były zaznaczane ingerencje cenzury - kwadratowe nawiasy ze stwierdzeniem o usunięciu tekstu i numerem dziennika ustaw itd. Ale to dopiero po uchwaleniu ustawy o cenzurze w 1981 r. Inne gazety teoretycznie też mogły to robić, ale robił chyba tylko Tygodnik Powszechny i jeszcze parę niszowych miesięczników.
2011-02-17 19:09:07 (15 lat temu)
WW
 
do mamik: Ja pamiętam, jak Polityka to robiła.
2012-01-26 09:19:17 (14 lat temu)
Julo
 
do Julo: W moim komentarzu z kwietnia 2011 wkradła się literówka, powinno być "którzy nie wiedzą, że kartki NIE wprowadzone były od razu na wszystko"
2012-01-26 09:00:35 (14 lat temu)
mamik
 
do WW: Polityka była wydawana przez RSW, czyli formalnie spółdzielnię, której głównym udziałowcem była PZPR więc taka sytuacja mogła wystąpić tylko wyjątkowo, możliwe, że na jesieni 1981 r. albo u schyłku PRLu.
2012-01-26 10:18:51 (14 lat temu)
Neo[EZN]
 
+1 głosów:1
Śmieszna jest ta ówczesna \"prywatność\" - \"Na ul. Pułaskiego wybiegł niespodziewanie na jezdnię Stanisław Sadowski (zam. Pułaskiego 32)\" :))

W latach powojennych podawano czasem nazwiska wszystkich poszkodowanych w wypadkach.
2011-02-16 21:58:11 (15 lat temu)
Julo
 
+2 głosów:2
Prywatność była wówczas niczym, liczyło się wrażenie wiarygodności, osiągane przez podawanie - o ile to tylko było możliwe - wszystkich najdrobniejszych szczegółów, bo wówczas wywołuje to u czytelnika wrażenie skrupulatnego sprawdzenia szczegółów przez reportera. Zresztą dla niektórych było czymś w rodzaju nobilitacji, jeśli pisano o nich lub o ich dzieciach w gazecie, nawet w kontekście \"Fatalnego skoku z tramwaju\" (str. 4), skutkującego \"złamaniem podudzia\".
2011-02-17 07:33:25 (15 lat temu)
† KazimierzP
 
+1 głosów:1
1967 rok. Za miesiąc od ukazania się pierwszego Wieczoru miałem zdawać maturę. Kiedy ukazywała się ta pierwsza wrocławska popołudniówka wszyscy byli ciekawi jaka ona będzie. Z pierwszego składu redakcji pamiętam Jana Kitę od sporu z którym po paru latach współpracowałem jako działacz szermierczy. Po lotach poznałem i wspólnie działałem jako opozycja w Jeleniej Górze z Katarzyną Klem która po stanie wojennym wraz ze swym partnerem osiadła w Mysłakowicach. W 1981 roku ich negatywnie zweryfikowano i stracili pracę jako dziennikarze. Ich groby są na mysłakowickim cmentarzu.
Dziękuję za zamieszczenie tego skanu!
2011-02-17 08:00:30 (15 lat temu)
Z tego wszystkiego popełniłem kilka błędów: z Janem Kitą od sportu (nie od sporu). W Mysłakowicach jest grób pierwszego naczelnego Ryszarda Skały.
2011-02-17 08:06:13 (15 lat temu)
mamik! W czasach centralnie planowanej gospodarki wszystko było finansowane w wyniku decyzji centralnych! Nawet dziura w chodniku obok twojego domu! Centrala zabierała wszystkie środki a potem kapała na to co uważa, lub też co \"załatwili\" notable! Od tamtego czasu pokutuje przekonanie, że poseł nie jest parlamentarzystą całego kraju, ale jest od załatwiania coś i czegoś dla swojego okregu!
2011-02-17 18:56:20 (15 lat temu)
Wacław Grabkowski
 
+1 głosów:1
Kupowałem Wieczór Wrocławia. Dzisiaj cenna rzecz dokumentująca tamtą rzeczywistość.
2015-01-11 18:05:19 (11 lat temu)
czarek
 
Pamiętam wiele sensacyjnych wiadomości podawanych przez "WW" np. w ZSRR wyhodowano roślinę na górze sałata na dole rzodkiewka . Albo w ZSRR żyje kobieta o sercu po prawej stronie i wszystkich trzewiach odwróconych w lustrzanym odbiciu i nic jej nie dolega . Na mój list , że ja też mam to samo i nic mi nie dolega nie było sprostowania :)
2015-01-11 19:22:00 (11 lat temu)
mamik
 
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: Informacja o dostawie koszul \"non-iron\' z Kalisza na dole str. 4 to chyba kryptoreklama ;-)
2011-02-16 22:08:03 (15 lat temu)
ZPKSoft
 
+2 głosów:2
do † KazimierzP: Cieszymy się z pozytywnego odzewu na zamieszczony archiwalny WW .Doskonale widać jak nasze życie się zmieniło przez te 44 lata, nie tylko w mediach.
2011-02-17 15:06:25 (15 lat temu)
mamik
 
do ZPKSoft: Poczytałem jeszcze i dostrzegłem ciekawostkę o planownym \"kombinacie gastronomicznym\" obok kina \"Śląsk\". Trzy kondygnacje, 700 miejsc! Na szczęście nie powstał podobnie jak ten drugi obok poczty na Krasińskiego. Śmieszne, że pieniadze na te inwestycje przekazywano z Warszawy. Ten trzeci, o którym mowa w artykule chyba udało się zbudować na Hirszfelda.
2011-02-17 15:34:27 (15 lat temu)
mamik
 
do † KazimierzP: Ja to wszystko wiem, bo trochę w PRLu, żyłem,ale rozbawiła mnie ta informacja o Radzie Narodowej zastanawiającej się na co wydać prezent z Warszawy.
2011-02-17 19:00:47 (15 lat temu)
5 Dyskusji (ostatnia 8 lat temu)
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: sulimów dwór stodoła Hitzdorf ziebice wolska wolska 76 rewal Piotrkowska 252 Izbica Myślina milionowa łódź milionowa łódź milionowa łódź izbica lotnicze palac w wilanowie boguszów gorce Opole Opole bobolin chwaliszewo tkacze wilno panorama toruń toruń zykubek cmentarz cmentarz bolków bolków Rzeszów Rzeszów srebrna gora godzikowice lazy weißeck