Pogrzeb Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie był w czasach autonomii galicyjskiej jedną z ostatnich spontanicznych manifestacji obywatelskich Polaków, tłumnie przybyłych na tę uroczystość z trzech zaborów. Ceremonia odprowadzenia szczątków artysty do krypty zasłużonych na Skałce, urządzona staraniem miasta, stała się niezwykle silnym bodźcem do okazania poczucia więzi terytorialnej i etnicznej, ujawniającej narodową solidarność i tłumione emocje patriotyczne – ponad podziałami politycznymi, socjalnymi i religijnymi.
Pod koniec 1907 nastąpiło znaczne pogorszenie stanu zdrowia poety. 10 listopada przewieziono go z Węgrzec, gdzie mieszkał, do Domu Zdrowia przy ul. Siemiradzkiego w Krakowie. Wyspiańskiego złożono w separatce na pierwszym piętrze, w narożnym pokoju z oknami wychodzącymi na ul. Łobzowską. Aktor Józef Sosnowski wspominał: "Gdy śmierć się zbliżała, nie kazał wzywać do kliniki żony ni dzieci. Wskazywał na serce - że tam są z nim stale. Ostatnie jego słowa brzmiały: Widzę Stasia! Z obrazem drogiego synka odszedł w zaświaty". 28 listopada 1907 r. o godz. 17.10 po południu, Stanisław Wyspiański zmarł. W Muzeum Narodowym okryto kirem portret artysty i kartony witraży wawelskich, a z gmachów Sukiennic i TPSP wywieszono chorągwie żałobne. W pogrzeb wzięło udział około 40 tys. osób.