Stanisławów (niem. Willmannsdorf, do 1947 Wilcza Wieś) – to niewielka wioska położona ok. 25 km. na południowy-zachód od Legnicy, pomiędzy Złotoryją a Jaworem, w województwie dolnośląskim, w powiecie jaworskim, w gminie Męcinka, na Pogórzu Kaczawskim , w Sudetach Zachodnich..
Stanisławów leży na zboczu Rosochy (464m n.p.m.). Jest najwyżej leżącą miejscowością w całym Parku Krajobrazowym Chełmy, jak też na całym Pogórzu Kaczawskim. Przez Stanisławów płynie potok Gajka.
Stanisławów i jego okolice uważane są za najbardziej interesujący geologicznie obszar Pogórza Kaczawskiego, przez co w rejonie tym od dawna trudniono się wydobyciem rud i minerałów. Stwierdza się tu złoża wapienia, rud miedzi, żelaza (magnetytu) i manganu. Udokumentowane wydobycie i wypał wapnia datowane są już od 1381 r. W 1858 r. powstało gwarectwo wydobywające rudę żelaza, a w 1867 r. uruchomiono dalsze kopalnie, tym razem rud miedzi „Daniel” i „Gothard”. W roku 1908 z powodu niskiej rentowności przerwano wydobycie rud żelaza, jednak w 1937 r. koncern z Gliwic założył w Stanisławowie przedsiębiorstwo „Eisenbergwerk Willmannsdorf”, które pogłębiło sztolnie na Rososze i kontynuowało przerwane wydobycie magnetytu. Po II wojnie kopalnię nazwano „Wilczą”, jednak eksploatacji już nie kontynuowano. Jednak największym znaczeniem w górniczej historii rejonu było przypadkowe, bo związane z poszukiwaniem dla ZSRR uranu, odkrycie w 1954 r. w bezimiennym wzgórzu żył barytu z fluorytem, których zawartość w złożu oceniono na 2 mln ton. Eksploatację rozpoczęto w 1957 r. uruchamiając Zakłady Górnicze „Stanisław”, będące filią kopalni barytu w Boguszowie-Gorcach. W 1997 r. uznano, że dalsze wydobycie jest nieopłacalne i w 1998 r. kopalnię zlikwidowano. Na jej powierzchni, na terenie ok. 20 ha kupionym przez ZHP i z wykorzystaniem pokopalnianej infrastruktury, powstało Harcerskie Koło Lotnicze „Trawers” ze Złotoryi, przekształcone później w bazę lotniczą Jednostki Poszukiwawczo-Ratowniczej \"BARYT\". Więcej tu: .
Obecnie, po swej górniczej przeszłości, wieś jest wyłącznie rolniczą, a także z racji pięknego położenia zaczyna być turystyczno-letniskową, choć na razie zaplecze handlowo-usługowo jest skromne. Zabytków we wsi nie ma: ani kościoła, ani pałacu ani nawet szkoły, którą w ostatnich latach z braku uczniów zlikwidowano. Występuje typowe dla dolnośląskiej wsi budownictwo gospodarczo-folwarczne z końca XIX w. Ciekawostką jest dobrze zachowany Kriegerdenkmal poświęcony poległym na frontach I wojny światowej żołnierzom – rekrutom z Stanisławowa.
Na szczycie wzgórza Rosocha, w miejscu zniszczonego przez wojska radzieckie schroniska, stoi chatka turystyczna \"Marianówka\", a tuż obok – 10 metrów niżej, ruiny niemieckiej radiostacji, będącej tematem nieustających spekulacji kolejnych pokoleń poszukiwaczy przygód. Skoro o tym piszę, to dodam, że w miejscowości żywa jest do dziś opowieść o „Czarnym Janku”: w pierwszych powojennych latach w okolicach działały grypy bandyckie, w tym grupa wspomnianego Janka. Po jego ujęciu w 1949 r i straceniu, zaczęły kursować plotki, że na terenie dawnej kopalni rud żelaza „Wilcza” lub w innej starej sztolni pozostawił swój ukryty skarb ze zrabowanych kosztowności.
Obecna liczba mieszkańców wynosi ok. 150.
Festung - opracowanie własne.
więcej 
|