"W Stargardzie I. Pom. Kowal Gustav Scheel mieszkał przy Jobststrasse 57 z żoną Alwine, z domu Kasper. Jej syn Artur, urodzony 24 kwietnia 1897 r., w zdał egzamin mistrzowski jako kowal i pracował w firmie swoich rodziców. Alwine Scheel zmarła 23 listopada 1923 r. Oznaczało to, że obu mężczyznom brakowało gospodyni. Ciocia Pauline wkroczyła i się nimi zaopiekowała. Gustaw miał 55 lat, a Artur 26. Przynajmniej jeden z nich musiał wprowadzić do domu kobietę ale łatwiej było powiedzieć niż zrobić. Kobieta musiała zajmować się gospodarstwem domowym z 2 mężczyznami i wyżywić 2 zagranicznych czeladników. Wtedy trzeba było również zająć się bydłem. Nie duże stado bydła i bałaganu, przynajmniej 1 świnia, 2 krowy czy kozy i pies. 10 kur z kogutem, który miał dokarmiać drób, 10 kaczek lub gęsi i cały gołębnik pełen gołębi na nieruchomość o powierzchni prawie 2000 mkw. Ogród z samymi owocami i warzywami oraz ziemniakami zajmował prawie 1500 metrów kwadratowych. Trzeba było również mieć kontakt z odbiorcami płodów gospodarstwa, podobnie z rodzinami pozostałych mistrzów rzemieślniczych i dostawcami, a w sytuacjach krytycznych trzeba było pomagać kuźni. Potem przyszły obowiązki społeczne, i to w czasach, gdy Republika Weimarska nie prosperowała zbyt dobrze. Gdzieś w mieście co tydzień zbierały się lewicowe grupy bandytów. Policja była w większości bezsilna. Klasa średnia, do której należeli także mistrzowie rzemiosła i rolnicy, była konserwatywnie prawicowa. Przyszła kobieta również musiała uosabiać tę postawę. Gdzie taką znaleźć ?
W tym czasie w kamienicy Scheelów mieszkała kobieta ze wsi Brudzewice. Była to Jadwiga Porsch, córka rolnika Theela z Brüsewitz. Miała chłopski rozum i usposobienie zgodnie z wymaganiami. Była drugą najmłodszą córką znanego rolnika z Brüsewitz Karla Ziegenhagena i nosiła imię Frieda. Miała duży posag i wciąż była panną. W jakiś sposób Artur i Frieda zostali dobrani i 27 listopada 1924 roku odbył się ślub.
W 1925 roku prezydentem Rzeszy został Paul von Hindenburg, bohater bitwy pod Tannebergiem podczas I wojny światowej. Hindenburgstraße powstała w Stargardzie na jego cześć. Nowy budynek nie mógł zostać zrealizowany tak szybko po inflacji ?, dlatego Jobststraße (Piłsudskiego) od Heiliggeistkirche między Bahnhofstraße (Wyszyńskiego) została przemianowana na Hindenburgstraße (Czrneckiego). Od Bahnhofstraße poza miastem nazywała się Jobststraße. Zmieniła się tam tylko numeracja. Dom na Scheel o numerze 57 był odtąd numerem 23.
Postęp przyszedł do Niemiec wraz z Paulem von Hindenburgiem. W Stargardzie spowodowało to, że Artur Scheel i Frieda kupili motocykl - NSU. Ale jazda zdarzała się to tylko od czasu do czasu, a dodatkowo na Jobststraße 23 urodził się 1 czerwca 1927 roku spadkobierca Eckard. Dobry rok później odbywały się już wycieczki motocyklowe dla trzech osób. Do tego potrzebny był większy motocykl, zwłaszcza że Klein-Eckard, wówczas znany jako Kuller, wydawał się łobuzem ze względu na wagę. Nowy rower to seria 500 „D”.
Zbliżał się rok 1930. Matka Frieda zrobiła prawo jazdy kat. 3. Motocykl sprzedano ponownie i kupiono samochód - Hannomag. Trochę blachy i drutu i Hannomag gotowy. Ten samochód był szczególnie szczęśliwy dla Lydii, która urodziła się 25 sierpnia 1930 r.,
Rodzina rozwijała się wspaniale. Hodowla została stworzona specjalnie dla psa pasterskiego Asko o imieniu "Vom Marnetal". Wyszkolono i zdano egzaminy na psa obronnego, policyjnego, psa sprawozdawczego itp. Gołębie (gołębie pocztowe) były wysyłane z jednej wystawy na drugą. składanie jaj było skrupulatnie monitorowane i rejestrowane za pomocą gniazd zrzutowych, a kogut, który uszczęśliwiał kury.
Politycznie byli to nacjonaliści niemieccy. Pojechaliśmy na Dzień Poczdamski i na zebranie Rzeszy Stahlhelmu w Hanowerze. Przejęcie władzy przez Hitlera przeszło niemal bez śladu.
Oprócz istniejącego od 1930 roku garażu, w 1936 roku wybudowaliśmy i wydzierżawiliśmy dwa kolejne. W 1938 r. dobudowaliśmy kolejnych 8 garaży. Hannomag został sprzedany w 1935 roku i zastąpiony przez Fiata. Niedzielne wyjścia były nadal normą. Niemal wszystkie wystawy, które wypełnione były gołębiami czy psami, odwiedzali także hodowcy. Zawsze tam byliśmy.
Dieter urodził się 3 sierpnia 1939 r. Podobnie jak Lydia i ja, był karmiony piersią codziennie, aż do 25 sierpnia, 9 urodzin Lydii, kiedy wybuchła wojenna euforia i była wielka impreza, a ojciec Artur został powołany do wojska następnego dnia. Z powodu szoku mleko się skończyło, a butelkę dostał Klein - Dieter. Najwyraźniej dobrze mu to zrobiło, bo do dziś lubi pyszne płyny tylko zawartość butelek zmieniła się z mleka na badeńskie wino.
W każdym razie następnego dnia, 27 sierpnia 1939 roku, na krótko przed rozpoczęciem nowej wojny, nasi klienci stali przed zamkniętą bramą podwórza kuźni Scheel. Nasza mama Frieda nie umiała podkuwać koni, ale potrafiła ostrzyć noże do kosiarek. Rolnicy pilnie ich potrzebowali, ponieważ żniwa nie nadeszły jeszcze w pełni. Mieliśmy półautomatyczną maszynę, którą Frieda mogła obsługiwać do szlifowania ostrzy kosiarek. Został nam jeszcze jeden uczeń i obaj pomagali rolnikom najlepiej jak potrafili.
Do samochodu dodano przyczepę, aby móc lepiej i szybciej przewozić towary i kontrabandę. Na tablicy rejestracyjnej pojawił się czerwony trójkąt, co oznaczało: „Koła muszą się toczyć, by zwyciężyć”, ale zwyciestwo było bardzo odległe. Z początkowej wojny lokalnej w krótkim czasie wybuchła II wojna światowa. Większość pojazdów silnikowych Rzeszy została skonfiskowana przez Wehrmacht lub po prostu zamknięta.
13 stycznia 1945 r. Rosjanie rozpoczęli ostatnią dużą ofensywę przeciwko Rzeszy z niewiarygodnymi masami materiału i ludzi. W lutym 1945 r. przed Stargardem staneli Rosjanie. Rozpoczęła się ucieczka i wypędzenie rodziny Scheelów. Matka Frieda z Lydią i Dieterem najpierw uciekła do Zingst w Fischland Darß. Pod koniec marca pojechaliśmy do Eschwege an der Werra i gdyby nie przeprowadzka z Lydią, byłyby tam do dziś. W każdym razie wszyscy Scheels odnaleźli się po wojnie w Eschwege, a jeszcze lepiej w powiecie Niederhone. Artur Scheel zmarł tam 14 kwietnia 1950 roku. Eckard i Lydia pobrali się tam w 1952 roku, a Dieter poślubił swojego byłego narzeczonego. W tym czasie Eckard mieszkał w Darmstadt od 1955 roku. Kupił tam dom w 1970 roku i zabrał ze sobą matkę. Mieszkała tam ponad 33 lata."
Eckard Scheel
http://www.heimatkreis-stargard.de/Stargard%201945/Frieda%20Scheel.htm
(Wojtek W.S)