do czesil: No patrząc na wygląd tych szyn to bałbym się przejść na drugą stronę w obawie czy wytrzymie czy nie :D Ale historia tej kładki jest bardzo ciekawa - na stronie podanej w linku jest informacja o tym, że na jednej ulicy w Cieszynie są szyny schowane pod asfaltem. Czy faktycznie tak jest? Jeśli tak to tylko czekać na wysyp pozimowych dziur w asfalcie albo wymianę nawierzchni.
do augiasz: Ja w ten sposób ale za pomocą wykrywacza przewodów w ścianie - wykryłem obecność szyn tramwajowych pod asfaltem we Wrocławiu na ulicy Krasińskiego i Na Grobli. Na Rakowieckiej wysiadły mi baterie ale tam też są szyny - ciekawiło mnie tylko w którym miejscu był wyjazd i wjazd na pętlę w pobliżu ul. Na Niskich Łąkach :)
do augiasz: Mieli ją odbudować na WZO czyli w 1948 roku. Tramwaj maił wozić ludzi do ośrodków sportów wodnych nad Odrą a stamtąd mieli się dostawać statkiem na tereny wystawowe. Nawet linia otrzymała w planach numer 14 (kolejny po 12, trzynastkę ominęli bo pechowa - autentycznie :) - i pojawiła się na mapie Wrocławia z 1948 roku przerywaną kreską. Niestety po kilku artykułach w prasie nastała cisza...
Tóż, to jo sie też dołożym z życzyniami świóntecznymi. Niech wóm wszystkim świynta upłynóm pod znakym harmónii i lekkości ducha swego i swoich bliskich. Tego wóm życzy Czesio.
Naj Wam jajku świunteczny fest smakuji, ćmagi dużu nie kirzci, inu tyli ili trza, słudkiegu też ni pół blachy naraz, bu Wam wuntroby szlag ftrafi. Syrdeczni zdrowia i szczęścia wito wszystkim winszuji. :) Ktoś po kaszubsku i np po kurpśiosku ?