przy bocznym wejściu do kościoła stoi grupa pięciu osób w identycznych strojach i pozach, pomimo dużej różnicy czasu w wykonaniu obu zdjęć. Dobra metoda na życie wieczne ;-).
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
do piotr brzezina : Tak ale ponieważ nie ma to jakiejś oficjalnej nazwy, ani znaczenia, tj. tylko taka "Instalacja Plenerowa' , pewnie jakiegoś lokalnego artysty...
do Dariusz Łukasik: Instalacja plenerowa najbardziej do mnie przemawia. Pomnik musi coś lub kogoś upamiętniać. Instalacja choć jest formą rzeźby, to jednak ma swoją nomenklaturę, i tak powinniśmy ją tytułować
do Marek W : Dalej się nie da.... w 1948 r. był luzny projekt stowarzyszenia Górnych i Dolnych Łużych (Nieder und Ober Lausitz) z PRL jako okręg autonomiczny, znany z Sojuza (ZSRR), ale sami Łużyczanie powiedzieli Nie! , i że jak już... ( Vetinari - jest?) to bardziej im po drodze z Czechami jak z Polakami....przez chwilę była nadzieja na polski Budziszyn i Białą Wodę czy Wojercy (Hoyerswerda) :) Nic z tego ostatecznie nie wyszło, ale i takie projekty były w stosunku do pokonanych Niemiec...
do Marek W : Ale Ty mi życzysz źle. Jedna żona ma tyle sił że obali chłopa i ten słup, co by to było jak bym miał więcej żon to fotopolska bym miał z głowy.
do Tommy tricker: W Goerlitz mnie rozbawia zawsze ten policjant stojący na wjeździe z mostu, jest tam jakiś mały posterunek i zawsze prowadzący wzrokiem, nieco demonstracyjne, auta z polskimi tablicami rejestracyjnymi....cóż mentalny spadek po DDR? ..że im wszystko wykupimy?Kauffland ma napis w jezyku polskim Witamy polskich klientów'
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literka
do Dariusz Łukasik: Takie ceny mają dobre? Jak byłem w tym mieście to nie widziałem polskich aut pod niemieckimi sklepami za to niemieckich aut pod Biedronką było od groma :) Z policją nie miałem problemów mimo tego, że kilka dni jeździłem po Goerlitz na rowerze bez kasku a czasem też po chodniku (po powrocie do Wrocłąwia dowiedziałem się, że trzeba mieć kask i chyba kamizelkę odblaskową :).
do Neo[EZN]: Nasze ( w sensie Polaków) wizyty u nich mają sprecyzowany charakter zakupów: przede wszystkim doskonała chemia, proszki do prania, pod "Martkaufem" zawsze jest bardzo wiele aut z Polski, także cel turystyczno -poznawczy - dla mieszkańców regionu przygranicznego zawsze dostępny, popatrzeć na sąsiedni, kraj, wiadomo jak bardzo się różniący od nas...Nie wiedziałem że jest w Niemczech nakaz jazdy na rowerze w kaskach.W Goerlitz pracuje sporo Polaków w Aldi trafiłem, a podejście mieszkańców jest bardzo w porządku...polski język slychać czasem bardziej jak niemiecki.