Moim zdaniem "Nahmen der Verstorbenen Meister" = nazwiska zmarłych mistrzów. Tylko, że wówczas nie zgadza się data 1600, bo Abraham van den Blocke, Hans Strakofsky czy Willem Barth zmarli sporo po tej dacie.
vetinari (2026-04-17 09:14:25)
Nieznalazlem, czy niezauwaźylem u tego witraźu źadnej informacji. Na sieci teź brakuje coś konkretnego na jej temat. Więc....wczoraj tak prubnie sobie troche pogadalem z AI ☺ Więc uźylem tekstu, który mi zaproponowala. Niewątpie źe teraz, jak jest diskusia rozpęta, się znajdą nowe informacjie. Mamy tu sporo specialistów od podobnych zagadek, i opis zawsze moźna uzupelnić albo zmnienić ☺
vetinari (2026-04-17 10:24:37)
Z drógiej strony, jest pytanie, czy ten witraź się poprzednio nieznajdowal w inym budynku.
ZPKSoft (2026-04-17 10:55:20)
To, że zmarli po 1600 r. nie przesądza ich wymienienia na witrażu. Może oznaczać, że witraż powstał po ich śmierci i wstecznie podano datę ich zarządu czy donacji.
Słupsk
Hotel "Zamkowy"
ZPKSoft (2026-04-16 19:23:51)
Za oknem po prawej mamy budynek Filmowa 2 ale czy zdjęcie z hotelu Staromiejskiego?
yani (2026-04-16 20:28:58)
To za oknem też nie pasuje, usuwam znacznik.
ZPKSoft (2026-04-16 20:47:14)
Nie ja go postawiłam ale słuszna Twoja wątpliwość co do budynku.
yani (2026-04-16 20:47:54)
Mam wątpliwości czy to w ogóle Słupsk.
verbensis (2026-04-16 20:56:13)
Na tablicy jest mowa o PBP "Orbis" z siedzibą na al. Wojska Polskiego.
yani (2026-04-16 21:04:55)
Właśnie o to chodzi... Tam nie widzę czegoś takiego, jak za oknem.
polskup (2026-04-16 21:12:58)
Bo na Wojska Polskiego jest biuro. A hotel gdzie indziej :)
. Te 4 obrazy Panien głupich i mądrych wisiały wtedy w gabinecie mojego szefa, czyli Pomorskiego Woj. Konserwatora Zabytków :-)
vetinari (2026-04-14 12:55:53)
☺☺☺ kto szefowi zabroni ☺☺☺
Pomuchelskopp (2026-04-16 14:55:30)
Haha. One tam czekały, żeby wrócić na swoje miejsce, kiedy wnętrze kościoła św. Jana zostanie doprowadzone do porządku
vetinari (2026-04-16 15:18:56)
Tak śczerze, to miejsce ma nadal w sobie "TO" coś, czujeś tam nadal Genius Loci....Choć troche mi prześkadzaly naprzyklad te plyty nagrobne po których chcąc niechcąc musialeś chodzić, bo niemoźna inaczej, albo jak tutaj, niefortunie ulokowane lawky, zakrawające goticke stalle...
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
Hotel Staro-Gdyński otworzył Franciszek Grzegorzewski, który rok później uruchomił również Gdyński Dom Kolonialny i restaurację oraz stację benzynową. Po kilku latach karczma przeszła generalny remont, po którym zyskała wnętrze w stylu kaszubskim i nową nazwę – „Dwór Kaszubski”. Nowe miejsce było reklamowane jako „Restauracja-Bar a la Warszawa – śniadania, obiady, kolacje, dania barowe, wyborne wina, likiery, wódki i piwa”. Budynek został zniszczony podczas alianckiego nalotu w październiku 1943.
Dodał: zygmunt_ra, 2026-04-06 19:17:11
więcej
Dziki (Pędzące odyńce)
Słupsk
Rzeźba Anny Dębskiej z 1965 roku. Od 2007 roku stojąca w ogrodzie zamkowym.
Dodał: Tomasz Górny (Nemo5576), 2026-04-03 02:30:06
Latarnia morska Jastarnia
Jastarnia
Latarnia morska w kształcie regularnego stalowego walca, wybudowana w miejscu przedwojennej wysadzonej 1939 r.
Dane techniczne:
* Wysokość wieży: 13,50 m
* Wysokość światła: 22,00 m n.p.m.
* Zasięg światła: 15 Mm (27,78 km)
* Charakterystyka światła: Kodowe Morsea Mo(A) (Litera A według alfabetu Morsea)
Ścieżka rowerowa jest częścią systemu międzynarodowych tras rowerowych. Gmina Władysławowo pozyskała wsparcie unijne z programu „Pomorskie Trasy Rowerowe” realizowanego przez Samorząd Województwa Pomorskiego, wybudowano ponad 3 kilometrowy odcinek asfaltowej drogi rowerowej od ulicy Obozowej w Jastrzębiej Górze do ulicy Plażowej w Ostrowie wraz z oznakowaniem i przystankiem rowerowym. Koszt budowy tego fragmentu to ponad 5,5 mln. złotych. Prace ukończono w maju 2021 roku.
Pierwszy ustecki port istniał od co najmniej połowy XIV. Aktualny wygląd portu w Ustce pochodzi z lat 1899-1903. Przed pierwszą wojną światową Ustka stała się największym portem pomiędzy Gdańskiem a Świnoujściem.
Obecnie port w Ustce uważany jest za jeden z największych rybackich portów w Polsce - na stałe cumuje tu około 60 kutrów.
Dodał: vetinari, 2026-03-27 21:08:59
Ośrodek Wypoczynkowy PLL LOT
Ustka
Budynek to była niedokończona inwestycja Polskich Linii Lotniczych "LOT" z lat 80. Obiekt miał być nowoczesnym ośrodkiem pełnym innowacyjnych rozwiązań. Wyposażono go w plastikowe okna, które w tamtych czasach nie były oczywistością. Ponadto zainstalowano windę oraz przygotowano budowę niecki basenu. Obiekt miał być również ogrzewany pompami ciepła, co wówczas było przedsięwzięciem niekonwencjonalnym i bardzo innowacyjnym. Ostatecznie budowa nie została ukończona, a z czasem częściowo zainstalowane wyposażenie zostało rozkradzione. Budynek niszczał przez lata i szybko stał się miejscem chętnie odwiedzanym przez wandali, bezdomnych i młodzież pijącą tam alkohol. Kilka lat temu obiekt został wykupiony przez prywatnego inwestora i zabezpieczony ogrodzeniem, a następnie - rozebrany.
Dodał: Michał. K, 2026-03-25 23:11:21
więcej
Stadion miejski
Sztum
Stadion miejski w Sztumie, boisko na którym gra KS Olimpia Sztum
Dodał: witglo, 2026-03-20 18:23:34
Hala targowa (nowa)
Sztum
Nowe zadaszone targowisko wybudowane w miejscu starszej, blaszanej hali targowej, wyburzonej w roku 2014.
Dodał: witglo, 2026-03-15 15:35:09
Dom Poprawy
Gdańsk
Koniec XVI wieku, to okres prosperity w niemal całej ówczesnej Europie. Handel rozwijał się bardzo dynamicznie a wraz z tym, zaczęły bogacić się miasta, co wiązało się z masowym napływem do nich ludności. Nawet wyniszczające zarazy, siejące większe spustoszenie w ośrodkach miejskich niż na wsiach, nie zmniejszały atrakcyjności miasta. Ludność która napływała do miast, niekoniecznie jednak posiadała zdolności do konkretnej pracy, po prostu przybywano tamże, licząc często na łut szczęścia. Sytuacja ta powodowała, że dla wielu osób zwykle pracy nie starczało i w ten sposób ilość biedoty miejskiej radykalnie wzrosła. Zresztą ci którzy pracę posiedli, wcale niekoniecznie lepiej egzystowali, bowiem wobec olbrzymiej konkurencji na rynku pracy, płace były na granicy ubóstwa i los tych co pracę mieli, niespecjalnie różnił się od tych którzy np. żebrali na ulicy. Ba, tak fatalne warunki w dziedzinie pracy i płacy, powodowały chęć zdobycia środków do życia inną drogą, drogą przestępczą. Mnożyły się zatem drobne kradzieże, napaści, prostytucja i powszechne żebractwo. Jako że odchodzono od wydawania radykalnie surowych kar, zaczęto próby okiełznania problemu. Pierwszą taką próbą było powstanie więzienia w Bridewell „workhouses”, gdzie osadzeni musieli pracować by sprawić sobie utrzymanie. Pomysł ten bardzo spodobał się władzom wielkich miast europejskich i na wzór angielskiego więzienia, w Amsterdamie powstał pierwszy „Dom Poprawy” zwany „Zuchthausem”. Wraz z rozpoczęciem XVII wieku, Zuchthausy zaczęły licznie powstawać w miastach niderlandzkich i niemieckich, zatem prędzej czy później pomysł powstania takiej placówki musiał trafić do Gdańska, jednego z liczących się miast Hanzy i Europy.
Rada miasta Gdańska na wniosek rzemieślników i kupców, w dniu 15 lutego 1624 roku, wydała rozporządzenie o gromadzeniu corocznie 1 tys. marek, by z tak zgromadzonych środków utworzyć w mieście, Dom Poprawy. Niestety bliska wojna ze Szwecją udaremniła realizację tego pomysłu. Kiedy wojna się zakończyła, przełożeni Szpitala Zakaźnego „Pockenhausu”, zaczęli ponownie domagać się powstania Domu Poprawy i w dniu 12 lutego 1629 roku złożyli stosowne wnioski na ręce Valentina von Bodeck'a (burmistrza) o utworzenie instytutu w którym można byłoby izolować włóczęgów, jednocześnie dając im możliwość utrzymania. Wniosek uznano za zasadny i placówka ta powstała przy Pockenhausie. Jednakże zlokalizowanie Zuchthausu przy Pockenhausie i szalejąca w owym czasie zaraza spowodowały, iż Zuchthaus postanowiono przenieść do innej lokalizacji, którą wyznaczono w okolicach dawnego krzyżackiego zamku. Przystąpiono do budowy obiektu jednocześnie starając się uzyskać odpowiednie regulacje prawne dla działania Zuchthausu uzyskując od Władysława IV w 1633 przywilej królewski a w roku 1639 ordynacje.
Dom Poprawy zorganizowano jako manufakturę sukienniczą jako że Gdańsk był dużym ośrodkiem włókienniczym i łatwa była dostępność do surowca przewijająca się w dużych ilościach przez port. Celem Domu Poprawy było nauczenie skazanych, umiejętności zarabiania na własne utrzymanie, z jednoczesną nauką zawodu takich jak: płóciennik, czesacz czy wytwórca sai (rodzaju sukna). Drugim ważnym polem reedukacji w Domu Poprawy było wychowanie religijne. Odbywały się na co dzień wspólne, głośne modlitwy, czytanie katechizmu i Biblii oraz odpytywanie z ich treści. Zajęcia te prowadził nauczyciel który miał wobec ukaranych świecić nienagannym przykładem.
Trafiający do Domu Poprawy dzieleni byli na trzy grupy.
Pierwsza to dzieci i młodzież, nieposłuszna i sprawiająca kłopoty wychowawcze i umieszczana w zakładzie na wniosek rodziców, wychowawców (opiekunów) oraz pracodawców, na koszt wnioskującego. Kolejną grupą byli żebracy i włóczędzy, zaś następną drobni przestępcy, skazywani za wykroczenia nie podlegające ciężkim karom (wykroczenia przeciw pracy, strajkujący, ucieczki ze służby lub łamiący obyczajowość) oraz młodzi czy rokujący nadzieję na poprawę, przestępcy. Ci ostatni czyli rokujący nadzieję, ubierani byli, w ubiory koloru zielonego, zaś pozostali w popielate. Obie grupy były od siebie oddzielone i nie mogły się ze sobą, pod rygorem dodatkowych kar, kontaktować. Podobnie było, gdy na terenie Domu Poprawy osadzone były kobiety. One również miały zakaz jakichkolwiek kontaktów z osadzonym mężczyznami.
By trafić do Domu Poprawy musiał być ustanowiony prawomocny wyrok sądowy lub jak w przypadku pierwszej ww grupy, z wniosku rodziców, opiekunów lub pracodawców, dopiero po uiszczeniu stosownej opłaty. Wedle decyzji Rady nie można było umieszczać w Domu Poprawy osób, nie mieszkających w Gdańsku bez odrębnego zezwolenia. Pobyt w zakładzie bywał różny i trwał od kilku miesięcy do maksymalnie 20 lat, średnio wynosił on ok. 6 lat.
Jeśli chodzi o finansową stronę przedsięwzięcia, to mimo sporych nakładów, wpłat, obligacji miejskich, dodatkowych składek kościelnych, zwolnień podatkowych i mnóstwa najróżniejszych innych instrumentów finansowych, Zuchthaus nie dość że nie przynosił zakładanych zysków, to był cały czas deficytowy. Wymyślano coraz to bardziej wyrafinowane metody kontroli finansów placówki, co wcale nie przeszkadzało do tworzenia nadużyć, np. wykryto że ochmistrz najmował dwóch osadzonych którzy wykonywali sukna i które później sprzedawał na swój rachunek. Próbowano nawet poprzez głoszenia publiczne, wydzierżawić warsztaty produkcyjne … ale chętnych nie było. W 1773 roku, suma zadłużenia wynosiła już 56 tys. florenów (wobec 40 tys. florenów początkowego kapitału na rozpoczęcie działalności) i zaprzestano wypłacać należność za wykonywaną pracę zaś skazanych kierowano także do prac przy fortyfikacjach miejskich. Także wydawane posiłki w tym czasie były znikome a często i podłej jakości.
Kilka słów należy się także systemowi kar.
Podstawowym wykroczeniem było niewykonywanie lub nienależyte wykonywanie obowiązku pracy a także, naruszenie wychowania religijnego. Często stosowana była kara bicia co było powszechnie stosowane i nie było niczym nadzwyczajnym. Innymi karami było także, zmniejszanie lub pozbawianie racji żywnościowych na jeden dzień, czasem też wtrącając do ciemnicy. Jedną z surowszych stosowanych kar, była “kara studni”, którą najczęściej stosowano dla uporczywie uchylających się od obowiązku pracy czyli wykazujących nadmierne lenistwo. Odbywającego karę umieszczano w studni lub pomieszczeniu, które przez cały czas zalewane było wodą, jednocześnie dając mu pompę, po to by mógł wypompować wodę ... aby się nie utopić.
Powstanie w roku 1699 Domu Dobroczynności „Spendhausu”, w którym zaczęto umieszczać młodzież, dzieci oraz uprawiający proceder żebractwa spowodowało, iż Zuchthaus powoli zaczął się przekształcać w zwyczajny zakład karny. Koniec istnienia Zuchthausu, nastąpił wraz z wchłonięciem Gdańska przez Prusy, podczas II rozbioru Polski. Z początkiem XIX wieku, na miejscu istniejącego Domu Poprawy, rozpoczęto budowę garnizonowego szpitala wojskowego . Po utworzeniu przez Ligę Narodów Wolnego Miasta Gdańska, teren ów został przejęty przez polskie władze pocztowe i utworzono jednostkę znaną wszystkim jako Poczta Polska nr 1 w Gdańsku. Heroiczna obrona tej placówki w dniu 1 września, to już inna historia ale jest powszechnie znane zdjęcie kiedy pojmani pocztowcy stoją z rękami podniesionymi do góry, pod wysokim murem. Tak, to ten sam mur otaczający przez wieki Zuchthaus.