|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 14 głosy | średnia głosów: 5.75
kwiecień 2002 , Dwukierunkowy "Challenger" w trakcie... cofania do przodu. Tak właśnie! Ten tramwaj mógł się cofać do przodu ;) |
A co to za żeliwne \"placki\" leżą po lewej pod murem? 2011-01-08 10:34:40 (15 lat temu)
do Jarosław Dubowski: To wygląda na ciężary do obciążania czegoś... 2011-01-08 10:57:15 (15 lat temu)
Pierwszy raz widzę taki typ tego tramwaju 2011-01-08 12:34:11 (15 lat temu)
do Rafał Eckiert (Beuther) : Bo to pewnie jakiś przeszczep :) 2011-01-08 12:35:20 (15 lat temu)
do pawulon: Przeszczep, zamiast ściany tylnej ma wszczepioną kabinę z innego złomowego wagonu. 2011-01-08 12:38:51 (15 lat temu)
Dlatego nie ma drzwi z drugiej strony 2011-01-08 12:42:50 (15 lat temu)
Dwie dwukierunkowe (ale nie dwustronne) stodwójki (G089 i G090) powstały na potrzeby komunikacji zastępczej w czasie przebudowy pętli na Leśnicy i Mostów Średzkich. Ostatecznie jednak linia 73 (Pilczyce - Jeleniogórska) obsługiwana była dwoma dwukierunkowymi składami 3×105Na ekspediowanymi z zajezdni VI, wahadłowe stodwójki robiły za rezerwę. Drugi raz znalazły zatrudnienie w 1997 r. w czasie przebudowy torowiska w ul. Wróblewskiego koło Hali Stulecia. Linia 71 kursowała z Biskupina do ZOO, obsługiwana jednym "challengerem" (drugi w rezerwie). Ponownie uruchomiona została w trakcie Kongresu Eucharystycznego gdy w trakcie wizyty Papieża w Hali Stulecia przez kilka godzin wyłączone z ruchu były jej okolice. Po powodzi otablicowana dalej jako 71 jedna z nich jeździła przez krótki czas z Kleciny do Poltegoru, była to pierwsza linia tramwajowa uruchomiona po powodzi. Wahadłowe linie linie na prawobrzeżu (71 z Różanki do Marino i 72 z Rózanki na Osobowice) obsługiwane były pierwotnie składami 3×05Na z zajezdni II, dopiero później z powodu marnej frekwencji 72 zostało zlikwidowane, a na 71 zawitała stodwójka. Nie bez znaczenia było też to, że uruchamianie kolejnych linii na lewym brzegu Odry dawało zatrudnienie składom z Ołbina. W późniejszym czasie jeden z wahadłowców miał stały przydział na nocną rezerwę (co wiązało się też z kursami na liniach 33 i 35), a w trakcie jakiegoś remontu na Hallera (a może Osobowickiej?) oba obsługiwały linię 36 (jeden całonocnie, drugi przechodził na wspomnianą rezerwę). Na wszystkich liniach, na których kursował planowo (poza 36) brak drzwi z jednej strony nie stanowił żadnego problemu, gdyż drzwi zawsze były po właściwej stronie (tzn. nie wysadzał pasażerów na tor w przeciwną stronę). 2014-09-16 16:05:53 (11 lat temu)
do Licho: Czyli te G89 i G90 albo jeździły jak tramwaje jednokierunkowe albo jak dwukierunkowe ale tylko po jednym torze? 2014-09-16 21:40:47 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: Tak, przeznaczone były z założenia do obsługi linii wahadłowych kursujących w tę i nazad po jednym torze i taka była większość obsługiwanych nimi linii. W przypadku 36 na końcowym odcinku, gdzie nie było możliwości zawrócenia, jechały po jednym torze i wracały tym samym torem tyłem. Przydział na nocną rezerwę wynikał prawdopodobnie z tego, że możliwość cofania z (drugiej) kabiny (a nie z pulpitu manewrowego, wrocławskim zwyczajem umieszczonego w bardzo niewygodnym miejscu) ułatwiała podstawienie się w dowolnym miejscu na trasę. Ta sama cecha przydaje się w jego obecnej roli holownika -- może podjechać tyłem przed zepsuty tramwaj i go ściągnąć. 2014-09-18 14:28:44 (11 lat temu)
|
|
Na stronie od 2001 wrzesień
24 lat 8 miesięcy 10 dni |
![]() |
zajezdnie tramwajowe
|