starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 11 głos | średnia głosów: 6

Polska woj. opolskie Opole Dzielnica IX ul. Krakowska Hotel "Deutsches Haus"

1922 , Francuskie wojsko na ul. Krakowskiej w czasach plebiscytu na Górnym Śląsku. Po prawej stronie widoczny budynek hotelu "Deutsches Haus" i samochód pancerny.

Skomentuj zdjęcie
To chyba jest prawa strona :)

2015-07-10 00:47:02 (10 lat temu)
do To ja: Prawa :)
2015-07-10 01:54:07 (10 lat temu)
W celu spacyfikowania rozruchów w mieście wywołanych zastrzeleniem dwóch żołnierzy niemieckich przez wojska francuskie wprowadzono wówczas tzw "stan oblężenia", znany nam później jako "stan wyjątkowy" lub "wojenny".
2015-07-14 11:36:18 (10 lat temu)
Wozy pancerne zobaczymy na
2015-07-30 11:50:36 (10 lat temu)
Myślałem że plebiscyt na Śląsku był w 1921 r. W 1922 Francuzi stacjonowali jeszcze w Opolu?
2016-08-29 17:18:27 (9 lat temu)
do Pomuchelskopp: Komisja Międzysojusznicza oficjalnie przekazała władzę zarządzającą Górnym Śląskiem w dniu 14 lipca 1922 roku.
2016-08-29 17:52:36 (9 lat temu)
jaszczur1975
+1 głosów:1
Datowanie jest błędne, to jest 1920 rok i zamieszki po śmierci Platzka, który został postrzelony przez Francuza, całość wydarzeń, na pdst dokumentów Rok 1920, od lutego w mieście (dawny budynek Rejencji- przy dzisiejszym pl.Wolnosci) miała swoją siedzibę Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa powołana na mocy 88 art. traktatu wersalskiego i umowy francusko-niemieckiej z dnia 9 stycznia 1920 w celu przeprowadzenia plebiscytu na Górnym Śląsku. Był to burzliwy okres na Górnym Śląsku, między innymi w Opolu, gdzie na początku kwietnia doszło do masowych strajków w opolskich cementowniach .Nic jeszcze nie zapowiadało tragicznych wydarzeń jakie miały miejsce w poniedziałek 14 kwietnia 1920 roku w jednym z opolskich lokali. Przy ulicy Hospitalst. 4 (Szpitalnej 4) restauracji Pana Quosego doszło do krwawego zajścia w którym zginął urzędnik kolejowy Robert Platzek, a ranni zostali pomocnik destylacyjny Spyra i pewien urzędnik bankowy. Do lokalu weszło dwóch Włochów i jeden Francuz- Jules Pesenti (strzelec alpejski), po wypiciu butelki wina, francuski żołnierz zażądał wydania kul bilardowych, jednak córka właściciela odmówiła, za co została uderzona w twarz. W jej obronie stanęli wyżej wymienieni mieszkańcy miasta, wywiązała się kłótnia, o godzinie 22:15 Francuz wyciągnął broń, wystrzelił raniąc dwie osoby i zabijając na miejscu Roberta Platzka. To wydarzenie zaostrzyło tylko i tak napiętą sytuację w mieście. Ogłoszono w mieście stan oblężenia, tj. wprowadzono godzinę policyjną, lokale i komunikacja mogły działać tylko do godziny 21, wzmocniono patrole i zakazano zgromadzeń. Lecz to nie pomogło, zebrany 15 maja 1920 na opolskich błoniach tłum strajkujących robotników oraz urzędników po wystąpieniach mówców ruszył w kierunku Rynku i siedziby Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej (pl.Wolności). By opanować sytuację sprowadzono dodatkowe posiłki wojsk alianckich i pełniącej służbę porządkową niemieckiej policji bezpieczeństwa. Wprowadzone wysiłki spełzły na niczym, rozjuszony kilkutysięczny tłum napierał na żołnierzy obrzucając ich kamieniami, niektórych żołnierzy ciężko pobito. Wtedy francuski sierżant zaczął strzelać do tłumu, widząc co się dzieje leutnant Froemmert z policji bezpieczeństwa wezwał Francuza by ten zaprzestał, jednak nie odniosło to skutku i wydał rozkaz aby do niego strzelić, w wyniku czego Francuz został ciężko ranny. W końcu udało się opanować na jakiś czas sytuację, jednak nie na długo, do ponownych wystąpień ludności miasta doszło już 16 kwietnia, przypadkowo jednym z celów stał się wyjeżdżający samochodem spod gmachu Rejencji komendant miasta generał Jules Gratier. Tłum zaatakował udający się w stronę ulicy Malapanestr (Ozimskiej) pojazd generała, dopiero ostrzegawcze strzały i francuska piechota wraz kawalerią opanowała sytuację. Niektórych uczestników tych zajść aresztowano i osadzono w koszarach przy Königsstr.(Plebiscytowa), gdzie zostali przesłuchani i wypuszczeni na wolność. Francuzi aby załagodzić sytuację aresztowali Julesa Pesenti, który w areszcie miał oczekiwać na proces. Rodzinie wypłacono odszkodowanie w wysokości 100.000 franków w złocie, te poczynania pozwoliły załagodzić napiętą sytuację w mieście. 17 kwietnia 1920 podczas pogrzebu zastrzelonego Platzka odbyła się kilkunastotysięczna manifestacja mieszkańców, na której nie doszło do większych incydentów. 6 maja 1920 roku w Gliwicach został osądzony przez sąd wojenny Jules Pesenti, za zajście w Opolu skazano go na 10 lat zesłania ciężkich robót w kolonii karnej w Gujanie Francuskiej, do której trafił jeszcze w roku 1920. W sumie równało się to z wyrokiem śmierci ze wzglądu na panujące tam straszliwe warunki,. Jules zmarł w wieku 25 lat, 31 stycznia 1923 roku po trzech latach pobytu w kolonii karnej.
Podobne wydarzenia, lecz nie mające już tak dramatycznego przebiegu, odbyły się w Opolu na początku maja, wtedy na ulicę wystąpili polscy mieszkańcy miasta i okolic. O tych wydarzeniach niebawem po zebraniu i opracowaniu stosownej dokumentacji.
Tekst oparłem na materiałach źródłowych; Akt zgonu Roberta Platzka- Archiwum Państwowe w Opolu Rejestr Zgonów 1920 Tom I nr 1-483 sygn. 45/1016/0/2.5/ 2729, archiwum francuskie archivesnationales.culture.gouv.fr (dokument transportu więźnia Pesenti do Gujany Francuskiej), artykuły z gazet dostępne w Śląskiej Bibliotece Cyfrowej- Gazeta Opolska 15/16 kwietnia 1920, Nowiny Codzienne od 14-17 kwietnia 1920, Górnoślązak 7 maja 1920, francuski Bulletin de Presse 1920 nr 59/60 (tam znajdują się przedruki gazet niemiecko i polskojęzycznych), foto wnętrza restauracji (1941 rok – zmienił się właściciel)- fotopolska, foto z pogrzebu Patzka - NAC
2022-12-27 14:53:19 (3 lata temu)
2024-09-20 10:04:31 (rok temu)
Cristoforo
Na stronie od 2006 kwiecień
20 lat 0 miesięcy 28 dni
Dodane: 8 lipca 2015, godz. 0:16:22
Rozmiar: 1300px x 951px
20 pobrań
3015 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Cristoforo
Obiekty widoczne na zdjęciu
Hotel "Deutsches Haus"
więcej zdjęć (32)
Zbudowano: XIX w.
Zlikwidowano: ok. 1950
Był jednym z pięciu hoteli pobudowanych jeszcze przed końcem XIX wieku w rejonie ulicy Krakowskiej. Jego lokalizacja blisko dworca i charakterystyczna architektura z baniastą wieżyczką narożną musiała zwracać uwagę wychodzących z dworca przyjezdnych.

Był ten hotel domem narożnym dzisiejszych ulic Krakowskiej i Powolnego (wtedy ulicy Deichstrasse) na miejscu dzisiejszego budynku mieszkalnego ze sklepem Renifer. Wcześniej stała tu karczma - zajazd obsługujący trakt bytomski, tzw. karczma Bramy Bytomskiej (Krakowskiej), a przy niej były stajnie z wozownią i kuźnia.

Przy karczmie gościniec krakowski przecinał w poprzek rów odwadniający, który wzdłuż dzisiejszej ulicy Powolnego odprowadzał wodę z pól do Młynówki, w ulicy Krakowskiej był więc nad rowem mostek. Najprawdopodobniej z zasypaniem i zabudowaniem tego rowu wodnego miała związek nazwa ulicy Groble (Deichstrasse).

Zaraz za karczmą znajdował się przy ulicy Krakowskiej folwark zakonu Franciszkanów, za nim były już tylko pola i ogrody. Tu też, za folwarkiem, drogę zamykał szlaban umożliwiający kontrolę zbliżających się do miasta podróżnych. Aż do połowy XIX wieku, do czasu zbudowania kolei żelaznej, tu się kończyło miasto.

Hotel Niemiecki Dom był budynkiem czterokondygnacyjnym, w stylistyce eklektycznej ostatnich lat XIX wieku: bogato zdobione elewacje w liczne podziały poziome i pionowe, gzymsy i pilastry, obramowania otworów, boniowania, zworniki i konsole wypełniały bez reszty płaszczyzny ścian, nie pozostawiając wolnych przestrzeni, do tego balkony z żelaznymi balustradami, w oknach markizy, w dachach lukarny i barokowate szczytnice, no i wreszcie równie bogato zdobiony narożny wykusz zwieńczony ośmioboczną wieżyczką z baniastym hełmem.

Już przed wojną, w latach trzydziestych XX wieku, w trakcie modernizacji budynku zlikwidowano wieżyczkę, balkony i szczytnice, częściowo ogołocono elewacje ze zdobień pilastrowych. Dom pozbawiony tych ozdób wiele stracił ze swego fin de siecle'owego wdzięku. No cóż, modernizm nie darzył szacunkiem spuścizny eklektycznej i secesyjnej, którą traktowano wtedy jako pozbawioną autentycznych wartości architektonicznych.

Budynek hotelu nie przetrwał ostatniej wojny, wypalony - legł w gruzach.

Na jego miejscu stanął w 1960 roku nowy budynek mieszkalno-usługowy według projektu architekta Jakuba Schroetera z opolskiego Miastoprojektu. W podnoszącej się z ruin, zniszczonej wojną ulicy Krakowskiej, budynek jawił się jako wyraz nowych czasów: mieszkania z loggiami ku słońcu i zieleni, naroże domu podkreślone ryzalitem z podcieniem i balkonami, powściągliwa, ale wyrazista kolorystyka, oszczędny detal.

I wtedy dom nie mógł się nie podobać. "Budowla jest bardzo nowoczesna, jasna i wielkomiejska (jak w Caracas)" - pisała w 1960 roku "Trybuna Opolska". Dzisiaj zszarzały i pozbawiony interesującej kolorystyki zatracił swoje zewnętrzne walory.

Andrzej Hamada
[dostęp 2014-03-20]
1919-1922 - plebiscyt - Opole
więcej zdjęć (157)
Wydarzenia
więcej zdjęć (23)
ul. Krakowska
więcej zdjęć (1856)
Dawniej: Beuthnische Gasse, Groschowitzer Gasse, Krakauer Strasse, Helmuth Brückner Strasse, Hindenburg Strasse, Stalina