| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc
wczytywanie danych...

Ulica Błogocka

Dawniej: Erzherzog Eugen Strasse, Blogotitzer Straße
proszę czekać...
Ostatnie dyskusje
poprzednia12...8910111213141516następna
Stenek
+1 głosów:1
No no, to nie wiedziałem, że ta kapliczka jest w tak opłakanym stanie, ciekawe, czyją jest własnością? Od tego chyba zależy jej los, a może jest wpisana do rejestru zabytków?

Ale nie o tym chciałem, otóż w latach 70 i 80tych, w tej kapliczce było "normalnie", czyli obrazy itd. a zwyczaj cieszyński powodował, że zawsze były tam świeże kwiaty, zaś jako wazony widziałem tam kiedyś 2 piękne starocieszyńskie kufle z namalowanym - już nie pamiętam - Zamkiem? Rotundą? Miały odchylane metalowe wieczko. Zawsze mi się marzyło spotkać kogoś, kto zmienia tam wodę i odkupić od niego te kufle, ale nigdy do tego nie doszło, nawet nie wiem, czy zrobiłem tym kuflom zdjęcie, może tak, ale czy je kiedyś znajdę?
2012-12-08 21:50:37 (13 lat temu)
i co aktualnie z tą kapliczką ? dawno tamtędy nie przechodziłem... : )
2013-06-23 23:33:09 (12 lat temu)
do Stenek: takie kufle to rarytas...
2012-12-09 09:54:24 (13 lat temu)
do Stenek: Fundatorem kapliczki była żydowska rodzina.
2012-12-10 06:46:55 (13 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do czesil: Ciekawe, ciekawe ...
2012-12-11 20:55:11 (13 lat temu)
marian101
+1 głosów:1
Interesuje mnie przedwojenna historia tego budynku.Nigdzie nie moge znależć.I tu prośba do cieszynioków z FP.Może wy syncy cosikej wysznupiecie. Bedym staroł sie odwdziynczyć.
2013-04-15 21:59:01 (13 lat temu)
Dlatego interesuje się tym budynkiem bo przed wojną mieszkali tam moi rodzice i prawdopodobnie tam urodyili się moja siostra i brat.Tata jako podoficer artylerji 4PSP w 1938 był oddelegowany na Zaolzie a mama tam mieszkała aż do momentu ewakuacji rodzin podoficerów i oficerów 4PSP pod Tarnów i nigd już nie powrócili do tego mieszkania.Interesuje mnie właśnie to czy mieszkały tam tylko rodziny żołnierskie bo trudno mi to sprawdzić.Narazie dziynki aspoń za tyle.
2013-04-16 16:24:12 (13 lat temu)
Już to sprawdzałem -nima ,ale też to jest rok 1931 , mogli tam jeszcze nie mieszkać.Nie istnieje książka adresowa z 1938-1939 roku?.
2013-04-16 17:03:37 (13 lat temu)
do marian101: z ciekawości przejrzałem przedwojenną księgę adresową. subiektywny wniosek taki, że przed wojną to nie był nr 30, tylko 18a-c. budynek główny - własność gminy Cieszyn z mieszkaniami "komunalnymi", pozostałe - jakieś baraki i budynki szkoły rolniczej. wszystko pod nr 18. pierwotnie musiał to być jeden z budynków zespołu koszar. o tyle ciekawe, że wydawało mi się, że można się opierać na przedwojennej numeracji budynków - a tu inaczej być nie bydzie.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta.
2013-04-16 15:34:41 (13 lat temu)
do marian101: tu jest księga adresowa z 1931 roku. jest tam kilka nazwisk -
2013-04-16 16:41:17 (13 lat temu)
Rakoczy
+3 głosów:3
Tu (jakieś 50 m wyżej :) jako bajtel nauczyłem się pływać.
2011-04-15 19:52:50 (15 lat temu)
Rakoczy
+1 głosów:1
do Stenka: Wybacz, że nie zareagowałem wcześniej. Nie mam zdjęć z tego terenu, ani współczesnych ani czarno-białych. Mieszkałem na Błogockiej, róg Ogrodowej i mam troche zdjęć swojego domu i koszar, w których mieściła się moja podstawówka. W błogocicach przy Puńcówce i Młynówce bywałem prawie codziennie. Z Olzą miałem kontakt także zimą. Zjeżdżałem na sankach na lód, który się kiedyś załamał i wróciłem do domu w lodowym pancerzu. A pod mostem wolności brałem udział w pieczeniu pączków w kociołku na ognisku z materiałów wykradzionych mamom. Zakalcowate, niedopieczone parzyły palce, ale smakowały. Wtedy był jeszcze dostęp do Olzy z polskiej strony.
2013-02-01 23:34:12 (13 lat temu)
do Rakoczy: Gratuluję : ) Ja uczyłem się na basenie.
2012-08-30 01:29:28 (13 lat temu)
do Rakoczy: Pewnie mieszkałeś gdzieś blisko. Ja szukam zdjęć jednego albo i nawet dwóch domów, które stały obok zakładów LAS, tam mieszkali moi koledzy z budy, jeden wyjechał bodaj do Pułtuska? a drugi, hm, miał ogólnie mówiąc pod górkę z prawem. Te budynki stały obok LASU, pod tym wzgórzem, którym trzeba się wspiąć, żeby wejść na Reymonta, Łowiecką, Ptasią itd. Ktoś (a może Rakoczy?) ma takie zdjęćia? Może i tu są, ale nie znalazłem póki co
2012-08-30 08:32:57 (13 lat temu)
do stoik: Jo żech sie nauczył pływać, jak żech był w liceum, też na basynie, ino że w Wiśle Jaworniku
2013-02-02 23:30:49 (13 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do Rakoczy: Piękne wspomnienia! Miło było przeczytać, widać, że mamy bodajże podobne latka za sobą ;-))) Chociaż ja nie pamiętam, kiedy się dla Polaków skończył dostęp do Olzy, być może w latach 50-tych? Wiesz dokładnie kiedy?

W latach 60 odbywały się cykliczne wyścigi samochodowe (O błękitną wstęgę Olzy - np. 1966), w których brał udział Sobiesław Zasada, on gnał autkiem Steyr Puch 650 TR., dziś chyba mało komu znanym. No i dość regularnie wygrywał te wyścigi. Tu nieco więcej na ten temat - ja przeczytałem z wypiekami na twarzy! Pamiętam te wyścigi, bo auto Zasady było tak charakterystyczne, że jak jechał, to wszyscy krzyczeli, machali mu i klaskali! Co to była za radość.

Zapodaj te stare zdjęcia, jakie tylko masz i możesz tu dać, będzie co oglądać, ja już się cieszę :)))
2013-02-01 23:46:57 (13 lat temu)
stoik
+1 głosów:1
do Stenek: zniknęła prawdopodobnie podczas budowy Domu Niemieckiego. a takich zaułków z pewnością było więcej. są stare plany miasta - tzn. dość ogólne ale coś tam można z nich wyczytać. w sumie architektoniczny układ miasta, jaki mniej więcej utrzymał się do dziś, ukształtował się w II poł. XIX wieku, kiedy na fali ożywionego ruchu budowlanego w mieście uporządkowano nieco architektoniczny nieład, wywodzący się jeszcze ze średniowiecza. ale wyraźne ślady dawnego miasta dają się jeszcze zauważyć, choćby w postaci wąskich działek budowlanych. a nieregularny kształt placu Teatralnego to nic innego niż dawna owalnica, pierwotny średniowieczny rynek, który później przeniósł się na Stary Targ. fascynujące są losy pierwszego kościoła parafialnego - w czasie budowy koszar rozebrano tam krypty pełne ludzkich kości. ocalałe epitafia ks. Szersznik przeniósł był do swojej Arkadii. a z kościoła uratowano bodaj tylko tabernakulum. później rolę kościoła farnego przejął kościół dominikanów. a na placu Dominikańskim był pono ładny wirydarz z krużgankami. przy kościele zaś cmentarz, w którym chowano mieszczan. stąd też można przejść do historii miejsc pochówku w Cieszynie, których było co nie miara - mój nieżyjący już sąsiad opowiadał, że podczas budowy wiadomego klocka na ul. Regera wykopano dużo ludzkich kości ( odpowiadał za uzbrojenie terenu w Miastoprojekcie ). takie dygresje można by mnożyć... ; ) a wracając do uliczki, od której się zaczęło - zdaje się, że szła nieco bardziej w kierunku rynku niż obecne podwórko, które znajduje się dziś pomiędzy domem Grunfelda a biblioteką....
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
2013-02-02 22:29:10 (13 lat temu)
do stoik: Stoiku, komentarz chyba do zjdęcia Starego Targu? :-)
2013-02-03 07:18:36 (13 lat temu)
WW
do stoik: A czy jest jakaś mapka rekonstrukcyjna tego przedlokacyjnego układu Cieszyna?
2013-02-03 12:01:53 (13 lat temu)
do palo: a.... istotnie : )
2013-02-03 13:14:32 (13 lat temu)
do WW: nic sensownego nie kojarzę.
2013-02-03 20:19:01 (13 lat temu)
WW
do stoik: Interesuję się takimi rzeczami i jestem ciekawy tego placu Teatralnego w pierwotnej postaci.
2013-02-03 23:07:56 (13 lat temu)
do WW: Gdzieś tu mamy takie zdjęcia, gdzie widać okolice mennicy i zupełnie inaczej to wygląda niż dziś, muszę poszukać
2013-02-03 23:10:06 (13 lat temu)
do WW: tu jest artykuł o pierwszej farze -
poniekąd na temat.
2013-02-04 01:02:29 (13 lat temu)
WW
do stoik: Dzięki, bardzo ciekawe.
2013-02-04 02:19:47 (13 lat temu)
† Festung
+3 głosów:3
Wierzyć się nie chce, że kiedyś tak odbywało się konfekcjonowanie towarów spożywczych.
2013-04-07 19:35:55 (13 lat temu)
Danuta B.
+3 głosów:3
do † Festung: To nie pamiętasz śmietany i mleka w aluminiowych kankach z zawieszonymi do wnętrza miarkami 1 i 0,5 l):). Bakterie jak konie grasowały!
2013-04-07 19:40:25 (13 lat temu)
Jarosław Dubowski
+3 głosów:3
do † Festung: E, jeszcze w latach 80-tych tak kaszę w sklepach rozsypywano w tytki...
2013-04-07 22:02:45 (13 lat temu)
Stenek
+2 głosów:2
do † Festung: Cóż, automatów ważąco-pakujących nie było, to ludzie musieli zasuwać ....
Ale tak naprawdę, gdy na sklep poszedł cukier w workach (a tak też było), to kierownik sklepu "mógł" mieć co nieco cukru za darmo. Wystarczyło, że ważąc każde kilo cukru do torebki, nie odejmował od brutta tary, wtedy mógł zabrać tyle cukru, ile ważyły wszystkie torebki, do których rozsypał cukier z worka. Wszystko zależało od uczciwości ludzi, ale w tym systemie nic nie było czyjeś, wszystko było wspólne, więc takie zachowania niestety miały miejsce. Podobnie kombinowano w wypadku włamania do sklepu. Nagle okazywało się, w trakcie pisania protokołu strat, że zginęło to, i jeszcze to, i jeszcze tamto ......
2013-04-07 23:18:53 (13 lat temu)
ZPKSoft
+3 głosów:3
do Danuta B.: Śmietany to nie pamiętam, ale mleko nosiłam z Pocztowej ok. 1967 r.
2013-04-07 19:50:29 (13 lat temu)
Stenek
+2 głosów:2
do Jarosław Dubowski: U nas się mówiło: nasypać czegoś do dity. Dita to była papierowa torba na towar, w sklepach były wszystkie rozmiary, do 5 kg na ziemniaki włącznie. Czasem się prawiło: "na tuż mieli my tam śmiychu do kilowej dity"!
Takie dity robiło się chałupniczo w domach, służyła do tego kostka drewniana, ,różnych rozmiarów (bo różne były te dity), klej z kości, pędzel, i heja! Sąsiadka tym się trudniła, więc widziałem to "od kuchni": złożyć na kopycie, skleić, docisnąć na kopycie, odłożyć na stos, i następna ditka .... W latach 60 i 70-tyvh było to dość popularne domowe zajęcie, pozwalało dorobić osobom, które na co dzień prowadziły gospodarstwo domowe.
Inni znów "robili" druty grzejne do żelazek. Na drut oporowy nawlekało się jeden za drugim ceramiczne obrączki w kształcie kubków (to wyglądało po złożeniu jak segmenty palmy). Była to praca głównie dla niepełnosprawnych.
Moja mama miała maszynkę do podciągania lecących oczek w pończochach, wtedy nie było rajstop, tylko pończochy. Jak komuś poszło oczko z góry na dół, to się to naprawiało zaplatając ubytek specjalną maszynką na prąd, miała ona takie jakby szydełko z ruchomymi częściami, a zasilane było pneumatycznie powietrzem z mini pompki napędzanej małym silniczkiem elektrycznym 220 V. Może gdzieś mam zdjęcie tej maszynki, to Wam pokażę

Może ktoś pamięta jeszcze inne rodzaje pracy chałupniczej z lat PRL?
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Correcta
2013-04-07 23:24:07 (13 lat temu)
mirasisko
+2 głosów:2
Historia Kasztanowego dworu datuje się na okres prawie stuletni. Budynek był niegdyś częścią kompleksu wojskowego, w którym kształcili się żołnierze Wojska Polskiego. Jednak po II Wojnie Światowej, jego blask z wolna przygasał, a na konieczne remonty brakowało funduszy. Jeszcze w latach 80-tych XX wieku był siedzibą Ligi Ochrony Kraju, później aż do 2006 roku opuszczony i nikogo zbytnio nie interesował.

Remont przeprowadzony przez obecnych właścicieli: panią Elżbietę Glajc i pana Piotra Janasika przebiegał sprawnie i szybko, z wielką dbałością o szczegóły. Efektem ich mozolnej pracy jest przepiękny obiekt, któremu podobnych próżno szukać na całej Ziemi Cieszyńskiej. W chwili obecnej nie jest już jednak niczyją siedzibą.
2012-11-02 16:42:09 (13 lat temu)
Jorg
+1 głosów:2
W 1969 r. w ówczesnym LOK-u, robiłem prawo jazdy. Jazdy na Żukach i Warszawach.
2012-11-02 21:08:11 (13 lat temu)
Rozmiar trochę zbyt duży. No i szkoda, że pod słońce robione :-/
2012-11-04 17:22:41 (13 lat temu)
mar
Pomniejszone.
2012-11-05 00:11:08 (13 lat temu)
do mirasisko: Przede wszystkim za Austro-Węgier był to szpital garnizonowy
2012-11-02 16:49:01 (13 lat temu)
do Jorg: Ja rozumiem, że minusy można dawać niby "za bele co", ale tej wypowiedzi doprawdy trudno cokolwiek zarzucić, minus jest tu bezsensem. To jest przede wszystkim zdanie informujące (co jest tu chyba najważniejsze), a nie zdanie literackie.
2012-11-04 20:57:56 (13 lat temu)
do czesil: To akurat zdjęcie, robione "pod słońce", ma przez to ,w mojej ocenie, dodatkowy, pozytywny walor
2012-11-04 20:54:53 (13 lat temu)
mirasisko
+3 głosów:3
do czesil: Zdaję sobie sprawę, że moje zdjęcia nigdy nie będą profesjonalne bo czego można oczekiwać od komórkowej fotki. Nie jestem też żadnym profesjonalnym fotografikiem. Idąc przez miasto staram się wyłapywać jakieś ciekawostki. Limuzyna zaparkowana przed tym domem ładnie się komponuje w całość. Bliżej podejść nie mogłem bo teren jest ogrodzony. Pogoda była kiepska więc fotka też kiepska. Ale nieskromnie napiszę, że sam motyw mi się podoba :)
2012-11-05 08:22:57 (13 lat temu)
do Stenek: Nie zwykłem kogokolwiek za cokolwiek oceniać, a szczególnie zdjęcia. Czasem mi się coś bardziej podoba. . Niestety tej punktacji przy mojej wypowiedzi nie rozumiem, i naprawdę nie wiem co oznaczają te minusy ( sam ich nie dawałem ). Teraz na nie zwróciłem uwagę po Twojej uwadze.
2012-11-04 22:13:57 (13 lat temu)
do Jorg: Jak to tu ktoś powiedział - tymi + i - sie nie ma co przejmować ;-) Jednak minus postawiony tam, gdzie zupełnie nie pasuje (jak przy wypowiedzi kol. Jorga) dziwi i szokuje wręcz. Dlatego powinny one być spersonifikowane (najeżdżając myszką na ocenę, pokazałyby się nicki osób dających + i -
2012-11-04 23:06:42 (13 lat temu)
Dariusz Milka
+1 głosów:1
do Jorg: Nie przejmuj się; parę dni temu ktoś pytał czym poprawić zdjęcie, odpowiedziałem że Picasa i bach ... minus przy komentarzu, hehe.
2012-11-05 09:18:29 (13 lat temu)
WW
+3 głosów:5
do Stenek: Zdecydowanie nie powinny być spersonalizowane, zaczęłoby się wtedy ich rozliczanie, a przy sporach tworzenie się stronnictw "ten mądry, popiera mnie; ten głupi, bo dał mi minusa". Po paru głębszych aferach ludzie w ogóle przestali by dawać minusy i skończyłoby się na wypowiedziach słusznych i bardziej słusznych. Jeżeli większość tak bolą te minusy to w ogóle należałoby zlikwidować instytucję plusowania, ale ja byłbym temu przeciwny - to jest cenny wskaźnik demokratyczno-sondażowy przy wielu dyskusjach. Pojedyncze minusy po prostu radzę olewać tak jak błąd statystyczny.
2012-11-04 23:41:53 (13 lat temu)
Stenek
0 głosów:1
do WW: Jeśli coś jest jasne, to niech trwa. Ale to ocenianie jest niejasne i dlatego nie powinno go być. W sumie nic nie daje, a jeśli ktoś chce pochwalić czy się nie zgodzić, to do tego służą słowa i odwaga cywilna!. Minus i plus dawany anonimowo to żadna demokracja, to po prostu taka jakby samowola, niczym nie uzasadniona cicha możliwość wpisania dobrego lub złego plusa czy minusa - jaką to daje wartość? Żadną. Wnioski nasuwają się same.
2012-11-05 01:21:28 (13 lat temu)
czesil
+2 głosów:2
do mirasisko: Wiesz, zawsze można zrobić lepsze zdjęcie i go podmienić. Ja czasami podchodzę do danego obiektu więcej razy, zwłaszcza kiedy światło psoci. Ale nie odbieraj to jako jakiś wymóg!
2012-11-05 10:46:20 (13 lat temu)
do czesil: To jest bardzo dobra rada
2012-11-05 15:55:46 (13 lat temu)
Czy prxzedwojenny park miejski to to samo, co Park im. Sikory? Wątpliwość pomogą rozwiać znawcy miasta...
2012-11-15 21:19:44 (13 lat temu)
Oba Parki, można powiedzieć leżą naprzeciw siebie, po obu stronach Olzy.
2012-11-15 21:25:55 (13 lat temu)
do Julo: To obecny Lasek Miejski w Błogocicach.
2012-11-15 21:25:32 (13 lat temu)
do Jorg: Cieszę się, że tak szybko porozwiewane są wszystkie wątpliwości.
2012-11-15 22:27:20 (13 lat temu)
Teraz już kojarzę, po prawej stronie za płotem był taki skład opakowań, skrzynek itd., co widać na tym zdjęciu
2013-02-07 10:36:48 (13 lat temu)
Nie bać się i podejść bliżej.
2013-02-07 14:16:46 (13 lat temu)
do czesil: Albo "zumma" użyć, o ile jest dostępny ;-)
2013-02-07 14:30:32 (13 lat temu)
Stenek
+2 głosów:2
Intryguje mnie ten niski budynek (barak?), którego ośnieżony dach widoczny jest po lewej, tuż za płotem. Jest już poza terenem Hurtowni, więc może to jakiś garaż? Chyba były tam takie.
2013-04-07 23:00:19 (13 lat temu)
do Stenek: Zespół garaży istniejący do dziś
2013-04-14 08:43:07 (13 lat temu)
do Stenek: Tu masz nawet zdjęcie porównawcze:
2013-04-14 08:43:48 (13 lat temu)
augiasz
+1 głosów:1
do Stenek: Stenek - pozwolę sobie zapytać - "chyba były tam takie", "może jeszcze istnieje" - rozumiem, że już nie mieszkasz w Cieszynie i nie jesteś w stanie tego sprawdzić?
2013-04-14 09:19:07 (13 lat temu)
grzegorzem
+1 głosów:1
Wkrótce postaram się wrzucić plan skoczni wykonany przez Gustawa Kożdonia.
2013-04-09 18:35:17 (13 lat temu)
czesil
+1 głosów:1
No i następny biały kruk. Może Paweł jeszcze coś doda, bo też zbierał na ten temat informacje. A czytałeś ten artykuł zamieszczony w czasopiśmie Znad Olzy? Chyba Ci go przesyłałem.
2013-04-09 21:12:21 (13 lat temu)
Czytałem ten artykuł w GZC, a przesłałeś mi tekst o basenach :) Co nie zmienia faktu, że na pomoc kolegów można liczyć ! Wszystkie teksty Pasza zostały opublikowane w ''Nasze miasto Cieszyn" I to brzmi jak dobra puenta.
2013-04-09 21:28:32 (13 lat temu)
Był, był... No, te wspomnienia nie zawsze zgadzają z resztą, którą udało mi się zebrać , ale epizod z Michejdą całkiem bardzo prawdopodobny.
2013-04-09 21:37:25 (13 lat temu)
do grzegorzem: No to jestem ciekaw na ten plan skoczni.
2013-04-09 21:43:26 (13 lat temu)
do grzegorzem: A był tam ten epizod z burmistrzem Michejdą?
2013-04-09 21:31:12 (13 lat temu)
Pokaż na mapie
156 Dyskusji (ostatnia 12 lat temu)
Zdjęcia
Pokaż wszystkie | Ostatnio dodane
Ulica Błogocka - obiekty i wydarzenia
1
13
16
65
następna
Obiekt na mapie
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: politechnika śląska politechnika śląska gliwice gliwice gliwice gliwice łódź łódź bibliot bibliot PRZEMYŚIL wiechert wiechert PIZEMYSL PIZEMYSL Bochnia rawa mazowiecka synagoga GŁOWACZOW Karpacz Turek Turek port gdynia Chmielna 21 Pustkow gryfice gryfice szpitalna, warszawa chrobrego kościuszki 46 żywiec kolejka kontener sluzewska kalisz ogrody kalisz ogrodowa lodz