Andrzej Szczepański (ur. w 1869 r., zm. w 1944 r.) był znanym ustrońskim prywatnym przedsiębiorcą z pierwszej połowy ubiegłego stulecia. Żeniąc się z Zuzanną Kowalówną, został zięciem Pawła Kowali – znanego młynarza i pilarza w Ustroniu Nierodzimiu z drugiej połowy XIX w.
Działalność gospodarczą rozpoczynał jeszcze pod koniec XIX w. W tym to właśnie okresie znany był przede wszystkim jako kupiec, posiadający w swoim domu, przy obecnej ul. Ignacego Daszyńskiego 58, sklep towarów mieszanych.
Na początku lat 20. XX w. Andrzej Szczepański poszerzył swoją działalność gospodarczą o inne, w tamtych czasach bardziej dochodowe branże. Uruchomił wtedy zakład wyrobu wódek i likierów. Z tego okresu zachowała się karta korespondencyjna z 1922 r., w której Andrzej Szczepański oferuje właścicielowi restauracji w Ustroniu – Józefowi Windholzowi swoje wyroby alkoholowe.
W kolejnych latach okresu międzywojennego interes Szczepańskiego rozwijał się z powodzeniem zyskując rzesze nowych klientów.
W swoim sklepie – składzie artykułów przemysłowych prowadził sprzedaż materiałów budowlanych, m.in. żelaza do budowy, narzędzi rzemieślniczych, rolniczych, ogrodniczych, stolarskich, kuchennych i stołowych. W latach 20. i w pierwszej połowie lat 30. ubiegłego stulecia to właśnie u Szczepańskiego zaopatrywano się w: rury, piece, wyposażenie łazienek, farby, pokosty, szczotki, pędzle, serwisy porcelanowe, przybory krawieckie i szewskie, oleje, smary, benzynę, odważniki, nasiona, a także w broń i amunicję. Do dzisiaj pozostały z tego okresu reklamy zamieszczane w „Kalendarzu Ewangelickim” w latach 1928-1931, informujące o szerokiej ofercie towarów sklepu przemysłowego Andrzeja Szczepańskiego.
W połowie lat 30. XX w. kupiec wynajął swój lokal handlowy Hubertowi Machankowi, który, przez następnych około 10 lat, prowadził w tym miejscu sklep przemysłowy.
Na tym nie kończyła się przedsiębiorczość Szczepańskiego. Bowiem to właśnie w Ustroniu, w 1920 r., w domu Zuzanny i Andrzeja Szczepańskich, od strony podwórza, na miejscu istniejącego tam wcześniej Warsztatu Maszyn A. Szczepańskiego, powstała firma, skromny zakład pracy, nosząca nazwę: „ZAKŁADY ELEKTRO-MECHANICZNE ZEM W USTRONIU SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ”, stanowiąca zalążek powojennej cieszyńskiej „Celmy”.
Ustrońska historia tego przedsiębiorstwa jest stosunkowo krótka, bowiem istniało ono tutaj tylko przez półtora roku, ale obfitująca w wiele ciekawych wydarzeń. Założenie firmy związane jest z osobą, urodzonego w Wędryni, inż. Karola Rusza, absolwenta politechnik we Lwowie i w Darmstadt w Niemczech oraz uniwersytetu w Lille we Francji. Karol Rusz, po odbyciu praktyk zawodowych w fabrykach Londynu i Paryża, przybył w 1920 r. na Śląsk Cieszyński. Przywiózł ze sobą potrzebny kapitał, a także materiały licencyjne na budowę silników elektrycznych z zamiarem podjęcia ich produkcji. Pod uwagę wziął również fakt, iż rozwinięty gospodarczo region cieszyński stanowił cenne potencjalne zaplecze popytu oraz gwarantował stosunkowo łatwe pozyskanie kwalifikowanej siły roboczej.
Właśnie tutaj, w Ustroniu na Śląsku Cieszyńskim inż. Rusz spotkał się ze swoim szkolnym kolegą pastorem – ks. Pawłem Nikodemem, który zapoznał go z właścicielem warsztatu mechanicznego – Andrzejem Szczepańskim. Ten z kolei nie tylko chętnie oddał Karolowi Ruszowi do dyspozycji swój warsztat, ale zgłosił ponadto własny wkład finansowy do kapitału zakładowego przedsiębiorstwa. Niewątpliwie wynik tego spotkania stał się bodźcem dla podjęcia przygotowań do uruchomienia produkcji maszyn elektrycznych. W stosunkowo krótkim czasie znalazło się kilkadziesiąt osób, które zgłosiły swój udział w finansowaniu przedsięwzięcia. Dało to podstawę do założenia 20 października 1920 r. spółki pod firmą „Zakłady Elektro-Mechaniczne w Ustroniu spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”; „Constructions electriques a Ustron Societe a capital limite” (franc.); „Elektro-Maschinenbau – Gesellschaft m.b.H in Ustron” (niem.). W tym trójjęzycznym brzmieniu spółka wpisana została do rejestru handlowego.
Argumenty głównego inicjatora firmy inż. Rusza sprawiły, iż w wyjątkowo krótkim okresie czasu do spółki zgłosiło akces pięćdziesięciu udziałowców. Wszyscy pochodzili ze Śląska Cieszyńskiego, a pieniądze, które ulokowali w firmie z nadzieją na poprawę własnej pozycji materialnej, nagromadzili w czasie I wojny światowej. Reprezentowali oni szeroki przekrój społeczny. Było wśród nich: 15 urzędników różnego szczebla, 10 inżynierów, 8 rolników, 2 nauczycieli, 5 przedsiębiorców, 1 lekarz, 1 piekarz, 1 redaktor, ponadto kilka spółek i towarzystw gospodarczych, zarówno z polskiej jak i z czeskiej części Śląska Cieszyńskiego. Od pierwszej chwili spółka miała w pełni polski charakter, co na terenie o dużych dotąd wpływach niemieckich w życiu gospodarczym, miało szczególną wymowę. Blisko połowę całości kapitału zakładowego, który wynosił 3 mln marek polskich (mkp), tj. 10.085 $, wpłaciło siedmiu udziałowców, a przede wszystkim Andrzej Szczepański – 200.000 mkp i inż. Rusz – 350.000 mkp. W rejestrze handlowym firmy odnotowano, że „przedmiotem przedsiębiorstwa jest wyrób oraz kupno i sprzedaż wszelkich motorów elektrycznych, dynamów, aparatów i urządzeń, pomp odśrodkowych, wentylatorów oraz innych artykułów branży elektrotechnicznej”. Licencję na budowę maszyn elektrycznych spółka nabyła umową zawartą z francuską firmą „Ateliers’s de Constructions Electriquer, Etablissments Louis Becquart, Lille”. Zawiadowcą firmy został inż. Rusz. Jesienią 1920 r. rozpoczęto prace przygotowawcze do produkcji silników i aparatów elektrycznych.
W zakładzie ustrońskim, położonym niedaleko dworca kolejowego, mieściły się: warsztat mechaniczny wyposażony w 10 urządzeń, nawijalnia i montownia, stacja prób i kuźnia oraz magazyn części, a także biuro techniczne.
Ustrońska firma ZEM zatrudniała kilkunastu pracowników. Byli to: dyrektor inż. Karol Rusz, zastępca dyrektora inż. Paul Delort, dwaj kreślarze, studenci Politechniki lwowskiej: Alojzy Bonczek i Kabiesz, mistrz tokarski Jan Szczepański z Cieszyna oraz konstruktor Karol Szczepański, mistrz Tomasz Keil, tokarze: Jan Chwastek, Rudolf Niemczyk i Józef Cieślar, strugacz Ryszard Stonawski, nawijacze: Anna Bukowczan, Maria Durczak i Karol Gogółka, magazynier Paweł Szczepański i szofer Ludwik Heckel z Ustronia.
Zakład ZEM sprowadzał od swojego francuskiego licencjodawcy części składowe silników. Import tych elementów w dużym stopniu umożliwił wykonanie w stosunkowo krótkim okresie czasu pierwszego silnika. Nastąpiło to w pierwszej połowie 1921 r. Był to silnik asynchroniczny trójfazowy BT-1 z wirnikiem zwartym, budowy otwartej, na łożyskach ślizgowych, o mocy 2 KM przy 1500 obr./min. i napięciu 120/210 Volt. Jego wyprodukowanie było wielkim świętem dla dwunastoosobowej załogi. Wyroby ustrońskie były prezentowane na I Targach Wschodnich jesienią 1921 r. we Lwowie.
Jednak perspektywa dalszego sprowadzania stosunkowo ciężkich części składowych silnika z Francji nie była dla firmy opłacalna. Zaczęto więc myśleć nad stworzeniem na miejscu warunków umożliwiających produkcję tych części w kraju. Ze względu na ciasnotę i ograniczoną powierzchnię produkcyjną zajmowanych pomieszczeń w Ustroniu bez możliwości ich rozbudowy, wiosną 1922 r. produkcję silników elektrycznych przeniesiono z Ustronia do Cieszyna, a także zmieniono nazwę firmy na: „ZEM Zakłady Elektro-Mechaniczne w Cieszynie, spółka z o.o.”. Przedsiębiorstwo przejęło znajdującą się w likwidacji Fabrykę Maszyn Rolniczych z Odlewnią Żeliwa w Cieszynie firmy Sohlich-Doliński.
W drugiej połowie lat 20. XX w. właścicielem opisywanej spółki zostały Polskie Zakłady Elektryczne Brown-Bovery S.A., a w 1933 r. wykupiły ją Zakłady Elektromaszynowe Rohn-Zieliński S.A. w Warszawie, które do 1939 r. prowadziły ją pod nazwą Polskie Zakłady Elektryczne (P.Z.E.).
Po przeniesieniu opisywanej firmy do Cieszyna Andrzej Szczepański uruchomił na jej miejscu Odlewnię Metali, dzierżawioną następnie przez Jan Sztwiertnię, a później – od czerwca 1936 r. do 1941 r. – przez Karola Gogółkę jako Warsztat Ślusarski i Odlewnia Metali Kolorowych.
Celem dopełnienia inicjatyw i przedsiębiorczości Andrzeja Szczepańskiego należy dodać, iż w 1933 r. wybudował on w dzielnicy Zawodzie Dolne pensjonat „Belweder” (przy obecnej ul. Belwederskiej 9), w którym wynajmował pokoje przyjeżdżającym do Ustronia wczasowiczom.
Kupiec Andrzej Szczepański czynnie uczestniczył w życiu gospodarczym i społecznym Ustronia. W latach 1907-1918, 1918-1922 i 1926-1939 pełnił funkcję członka Wydziału Gminy, a w okresie od 1936 do 1938 r. był przełożonym Gminy Ustroń. W latach 1923-1939 należał do Towarzystwa Miłośników Ustronia, a w 1923 r. był członkiem Zarządu TMU. Zasiadał również w Zarządzie Banku Ewangelickiego w Ustroniu, założonego dnia 13 lutego1926 r. [Tekst: vstrone. Bibliografia: Bożena Kubień, Wykaz ustrońskich przedsiębiorców z okresu od XVII wieku do 1945 roku w układzie chronologicznym, „Pamiętnik Ustroński”, t. 12, Ustroń 2005, s. 39-47].
więcej 
|