|  | powiat myszkowski |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%224%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A1%3A%229%22%3Bi%3A1%3Bs%3A10%3A%22myszkowski%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22887%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22Kotowice%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Wg przekazu najstarszych ludzi studnię drążono w litej skale wapiennej w kilku etapach. Ciągle nie było wody... Aż na przełomie wieku XIX i XX podczas kolejnego pogłębiania natrafiono na bardzo wydajną żyłę wodną. Podobno drążącego wtedy skałę wyciągano bardzo szybko. Od tej pory nawet w najbardziej suche lato woda w studni była zawsze. Zimna i czysta.
Pamiętam jej cudny smak do dziś... Może dlatego, że tak trudno było ją wydobyć z głębokiej studni, może dlatego, że trzeba ją było oszczędzać...
Wodę wyciągano ze studni przy pomocy kołowrotu w dwóch drewnianych cebrach - jeden pusty opadał w dół, drugi z wodą wędrował do góry. O ile pamiętam każdy ceber miał pojemność dwóch przeciętnych wiader. Potem wiadra z cenną wodą niosło się przy pomocy specjalnych nosideł do domu. Dla mieszkających daleko od studni, na skraju wsi, był to spory wysiłek.
Studnia przestała być używana pod koniec XX wieku, gdy w Kotowicach wywiercono nową studnię głębinową i zbudowano wodociąg...
Teraz wokół studni urządzono zadbany placyk. Można tam usiąść, odpocząć w czasie wędrówki, np. do ruin zamku w Mirowie lub do odbudowanego zamku w Bobolicach.
więcej 
|
proszę czekać...
|