Dom zbudował w 1927r. przedwojenny muzyk, założyciel najlepszych orkiestr: Karasińskiego i Englarda ( także Kataszka) oraz Petersburskiego i Englarda (także Golda). Również w tym czasie na ulisy Kopernika 16 budował swój dom Jerzy Petersburski. Po rozstaniu muzyków Petersburski sprzedał swój dom. Kazimierz i Jadwiga, właściciele "Englardówki" nigdy domu nie sprzedali.
Dom był współwłasnością małżonków Jadwigi i Kazimierza Englardów. Działkę zakupił Kazimierz Englard równocześnie z kolegą z orkiestry Jerzym Petersburskim (uL. Kościuszki 16). Przedwojenny telefon do państwa Englardów - Legionowo 124.
Dom był współwłasnością małżonków Jadwigi i Kazimierza Englardów (Engelhardtów). Kazimierz zakupił działkę równocześnie z kolegą z orkiestry Jerzym Petersburskim (ul. Kościuszki 16). Do domu Englardów można było się dodzwonić - tel. Legionowo 124.
do cracusiac: Nieznam się dokladnie na polskiej historii, natomiast troche się orientuje w historii jako takiej. Rozumiem źe obalenie stanu albo systemu jest zawsie związane z kontrawersią. Natomiast, mam wraźenie źe Piłsudcki byl czlowiekem czynu. Jeźeli widzial jak się marnuję wysylek dziesiątek tisięcy poleglych za wolnoścz Polski tylko dla tego źe owczesna wladza jest zdolna tylko na ciągle gadania o niczym. U nas bylo za I Republiky podobnie. Prawie ani jeden rzad nieukonczyl swoją kadencie w normalnym terminie. Korupcia, afery, oklamiwanie....U nas teźy byla pruba zamachu zprzez bylych oficerów..ale u nas jest tradicia wyrzucania z okien i nie zamachy na system ☺☺☺
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka ☺
do vetinari: Franto- jego kult jest o wiele na wyrost, zaczął się już po jego śmierci, w PRL-u był wyciszony z wiadomych względów."Zamach Majowy" z 1926 r. wprowadzona przez niego dyktatura skończyła się katastrofą wew wrześniu 1939 r.
do vetinari: Ten zamach to ulubiony temat "czerwonej" propagandy robiącej czarną legendę Piłsudskiemu, dlatego nie dziwne że cracusiac akurat przy haśle Piłsudski wkleił linka do informacji na ten temat. Co do meritum - oczywiście, że Piłsudski nie był postacią idealną i popełniał szereg błędów, a do dobierania współpracowników to już w ogóle nie miał "ręki" - niemniej sprowadzanie jego osoby jedynie do wydarzeń z maja 1926 r, - to kompletne nieporozumienie i popis ignorancji. Piłsudski to przede wszystkim postać pełna sprzeczności i paradoksów - nie ustrzegł się też błędów, jak choćby niedocenienie siły bolszewików w latach 1918-1919, ale trzeba pamiętać że pewne rzeczy widzimy z dzisiejszej perspektywy. Niemniej nie można przecenić jego roli przy odzyskaniu niepodległości i późniejszych wydarzeniach kiedy trzeba było jej bronić z niepopularnymi decyzjami włącznie (vide: pokój ryski). Również schyłek rządów Piłsudskiego tzw, sanacja i rządy "legionistów", nadmierny etatyzm, etc - to nie były sukcesy, aczkolwiek to pewnie wynik jego socjalistycznych korzeni po części ;-) i tu należy żałować, iż nie znalazł wspólnego języka z Dmowskim i środowiskiem endeckim.
Paradoksem jest również mitologizacja jego postaci pod patronatem Kościoła Katolickiego (w wielu kościołach wiszą jego portrety czy tablice pamiątkowe), podczas gdy nie jest tajemnicą jego niechęć do KK i jego konwersja na protestantyzm. Niemniej bilans jego działań na rzecz niepodległości, której poświęcił życie jest dodatni i stawianie mu pomników nie jest niczym złym, choć oczywiście dzisiejsze środowiska rządzące starają się ugrywać jego legendę a nawet - niestety - kopiować pewne pomysły z czasów tzw. sanacji. Nie bez kozery pojawiła się też na nich nazwa "historyczna grupa rekonstrukcyjna sanacji".
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
do cracusiac: No, ja jakoś nie, oceniam jego prace dla powstanie republiky, ale z wrodzonej ciekawości troche się o niem postaralem czytać i wiem źe aź tak doskonaly niebyl. Teź robil rzeczy wbrew konstitucii, bo poprostu mógl...☺☺☺
do vetinari: Jako mieszkaniec wielkopolski - mam wyrobione zdanie o Piłsudskim - w świetle jego postrzegania naszego Powstania - żadne argumenty nie zmienią mojego podejścia.
do ylooC: A nie do końca słusznie - realia były takie a nie inne. Przekazy niechętne Piłsudskiemu, głównie endeckie - zrobiły swoje. Oczywiście, że przy zwalnianiu z Magdeburga Piłsudski podjął zobowiązania dot. Wielkopolski. Potem dbał bardziej o to, aby "na papierze" nie było poparcia dla powstania, ale de facto nie skreślił Wielkopolski z granic II RP, co zresztą byłoby kompletnie niedorzeczne z punktu widzenia jego idee fixe. Ponadto bez zabezpieczenia Wschodu, nie byłoby do czego przyłączać Zachodu.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
do zygmunt_ra: To nie jest ocena Piłsudskiego - jego oceniam pozytywnie. Rzadziej zamyślenie a częściej wkurzenie - to immanentne cechy polskiej polityki na przestrzeni wielu lat ...