do sawickimarcin: Raczej pozostańmy przy tym, jak jest. Utworzenie zieleńca ponad 10 lat temu ograniczyło się w zasadzie do terenu przy Drewnowskiej przy motodromie i działkach. Wybrukowano jeszcze wydeptaną wcześniej alejkę prowadzącą w kierunku Lutomierskiej, obok posadzono kilka szpalerów traw ozdobnych i dodano mikroskopijny plac zabaw. Zieleniec to teren urządzony z alejkami, celowymi nasadzeniami, a urzędnikom wydaje się, że wystarczy postawić jedną tablicę z wymyśloną na kolanie nazwą przy byle jakim polu porośniętym chwastami koszonymi dwa razy do roku, i już mamy zieleniec. Powierzchnia tego kawałka przy Drewnowskiej wraz z paskiem z wzdłuż alejki to zaledwie 40 % powierzchni tego wolnego terenu.
Jeszcze lepszy numer znalazłem w postaci tzw. Parku przy Gandhiego. To obecnie teren ciągnący się po południowej stronie tej ulicy pomiędzy Kasprzaka i al. Włókniarzy. Do lat 70. były tam place składowe prefabrykatów, z których wznoszono bloki pobliskich osiedli, potem teren opuszczony. Z latami zarosły samosiewem. Sporą część "parku" zajmuje nomen omen parking. Brak jakichkolwiek alejek, nawet ścieżek prawie nie ma, tylko gęstwa nieprzebyta. Ale od trzech lat przy Kasprzaka stoi dumnie tablica oznajmiająca, że to jest park.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: teren opuszczony