do nyskadolniak:
Moim zdaniem to zdecydowanie stare klamki - widać kanciasty cień, a nie owalne wgłębienia. I przy czarnej atrapie nie było "okularów" przy reflektorach, które tu chyba widać. Za aktualnym datowaniem świadczy reszta parku samochodowego.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
Pogotowie działalo tu do czerwca 1988 roku, do chwili, kiedy przemeblowano totalnie Szpital Kolejowy przy Wiśniowej, oddano wówczas do użytku nowy gmach, uwalniając pod "Oddział Pierwszej Pomocy" budynek od strony Sudeckiej, tam na podjeździe, z kilkoma miejscami na parking, po lewej siedział dyspozytor, były pokoje szoferów, sanitariuszy i lekarzy dyżurnych, zaś po prawej "Oddział Operacyjny Pierwszej Pomocy".
Prawie się rozczuliłem, że on tam czeka od dziesiątków lat a ja tak rzadko przyjeżdżam. Dopiero po kilku minutach dojrzałem zdradę. Za moich czasów facet był dwa razy większy. Ten maluch to jakiś smarkul (może syn?).
Nikt by nie pozwolił na usunięcie takiej perełki, a swoją drogą kierowca tego malucha wprowadził pomocne udogodnienia, widać przycisk szyby podgrzewanej, co wtedy nie było dość częstym luksusem, aczkolwiek zabierało sporo mocy i prądu w tym modelu z prądnicą :)
do Desperado: To kiedyś nie będziemy ich kasować, ale na razie - owszem. To tak jak z ochroną zabytków - 500-letni koślawy domek należy chronić, ale 2-letni wprost przeciwnie.
W latach 60-70 sklep ‘’Orient’’ był czymś zupełnie wyjątkowym. Powstały z przyczyn ‘’ideologicznych’’, zaskoczył samych założycieli swoją popularnością. Umawiano się tu na tzw. (wtedy) randki :)) W Sklepie były egzotyczne (jak na tamte czasy) towary z Chin, Wietnamu, Indii czy Kuby. Sprowadzano np. słynne hawańskie cygara. Wtedy- u nas, nikt nie palił cygar… Ale barwna egzotyka trwała. W czasach, gdy pewien przywódca ‘’walił butem’’ w ONZ, a innego przywódcę zastrzelono. U nas, nieco później zapanowała czarna ospa i ‘’zapał egzotyczny’’ nieco osłabł…