W Instytucie Matematyki studiował mój przyjaciel, więc pamiętam, że w latach ok. 1977-79 mówił mi, że mają tam komputer amerykański, ponoć z serii tych, które pracowały dla programu Apollo. Byłem z nim wówczas w Instytucie w ujrzeć, jak się go używa. Każdy student miał swoją pulę punktów która się w pewien sposób przekładała na możliwość krótszej lub dłuższej pracy na komputerze. Byłem w sali, gdzie stało kilka monitorów z klawiaturami, zasiadali tam studenci i wykonywali swoje prace. Niestety zdjęć z tamtych lat nie posiadam, ale pamiętam, że czułem się mocno dowartościowany, mając możliwość siedzieć w sali, gdzie wiele osób naraz mogło używać supernowoczesnego komputera!
A ja w tych latach miałem na studiach FORTRAN, COBOL itp., no i - co było już szczytem nowoczesności - pracowałem na Odrze (bodaj 1305), z systemem operacyjnym George2. Cała ta maszyneria zajmowała kilka dużych pomieszczeń. Programy kodowało sie na kartach dziurkowanych, które dziurkowały maszyny Soemtron - produkcji NRDowskich zakładów VEB Büromaschinenwerk Sömmerda.
do pawulon: Tak jest - choć nie pamiętam genezy tej nazwy ale to taka zwyczajowa nazwa tych budynków :) Niektórym się nie podobają ale ja uważam, że są bardzo oryginalne jak na czasy w których powstały (ok. 1971-1973) i są wręcz wizytówką Wrocławia.
do Neo[EZN]: Może i oryginalne, ale czegoś tak niefukcjonalnego nie spotkałam . Byłeś w środku, mieszkanie-labirynt. Coś sobie przypominam,że to niezrealizowany projekt pani Hawrylakowej w Emiratach Arabskich ,czy jakoś tak :)