Mieszkańcy zameldowani przy Bahnhofstrasse pod numerem 15 w roku 1937 r. - Aus dem Adressbuch von 1937
- E. Triebus Albert, mistrz rzeźniczy (Fleischermeister.) Tel. 3139.
- Konopaßli Kurt, Dentist. Tel. 2177.
- Konopazki Theod. emerytowany maszynista (Lokomotivf. i.R.)
- Riemer Viktoria, szwaczka. (Schneiderin).
- Riemer, Wanda, wdowa Ww.
- Röhl Franz, Emil, sprzedawca (Kaufmann).
- Schlieter Anna, panna (Fräulein)
- Thomy Ewald, sprzedawca radiowy Radiohändler. Tel. 3151. (potwierdzona działalność od 1930r.)
Ze wspomnień mieszkańców:
W czasach niedoborów, kartek i kolejek, znajdowała się tutaj centrala rybna, póżniej sklep "Kojek", przemianowany w latach 80tych na bar z pysznymi pasztecikam. W podwórzu budynku, znajdowął się sklep mięsny potocznie nazywany "Taniajadka" , oraz masarnia Swiatkiewicza, gdzie można było uwędzić ryby pochodzące ze sklepu rybnego. Na piętrze swoją kancelarie prowadził adwokat.
"Pamiętam za gówniarza stałem w kolejce za kiełbasą na święta, a mama przybiegała doglądać czy się coś nie zmieniło. Pracowała w pobliżu. PkP"
"Za tym parkanem staly później sklepy nieco w głębi jak je burzyli ~1999 akurat jechałem motocyklem i w ostatniej chwili przed samym nosem na ulicę poleciała cała ściana a koleś co zabezpieczał tylko się za głowę złapał"
"W tym budynku człowiek masywnej budowy ciała i o pseudonimie Koniarz prowadził sklep,chodził w masywnych skórzanych butach z wysokimi cholewkami i mocno podkutych.W takim obuwiu pracowali wszyscy wozacy.Oczywiście pan wozak miał zawsze na koźle pomocników.Gdy wozili węgiel pamiętam ich strasznie umorusane twarze i nie tylko.A po mieście przemieszczali się pracownicy ze specjalnymi ręcznymi wózkami dbający o czystość na ulicy bo taki zaprzęg koński zostawiał po sobie ślady i w tamtym czasie nikogo to nie bulwersowało.Bo koń jaki jest każdy widzi."
(W.S)