Hotel Pommerscher Hof właściciel - Max Schmitt.
Ze wspomnień Joachima Stampy
"(...) Śpiewaczka kameralna Erna Berger, o której Wilhelm Furtwängler powiedział kiedyś, że „jest naszą najlepszą”, gościnnie gościła w naszej sali z wielkim sukcesem. Kiedy już ją raz przekonaliśmy, nigdy nie mieliśmy problemu z ponownym zaproszeniem. To jest dla nas zwyczajowe po szczególnie udanych wieczorach koncertowych, które odbywały się zwykle w domu miejskiego urzędnika muzycznego (Studienrat Biederstaedt), w małym gronie. Po pierwszym wieczorze koncertowym z Erną Berger, następna impreza odbywała się w holu hotelu „Pommerscher Hof” przy Bahnhofstraße 10. Dla tego dostojnego gościa przygotowaliśmy również wykwintną niespodziankę. Koncert odbył się wieczorem 24 kwietnia, ale mimo to mogliśmy zaproponować poncz truskawkowy ze świeżych truskawek. Radnemu miejskiemu Adolfowi Jaecksowi udało się dostarczyć świeże truskawki. Był on ogrodnikiem, ale nie powiedział mi, skąd ma truskawki, chociaż nie pochodziły z jego ogrodu."