Narożna kamienica przypisana była do dzielnicy Kamieniec z numerem konskrypcyjnym 108 (w okresie międzywojnia zmieniony na 303). Numer posesji był podwójny. Dla ul. Dworcowej był to nr 13 (w okresie międzywojnia zmieniony na 10), zaś dla ul. Arcyksięcia Fryderyka nr 35. Budynek został wzniesiony w 1898 r. przez Alberta Dostala (działkę pierwotnie należącą do rodziny Tetlów zamierzano zakupić już we wrześniu 1895 r., jednak ostatecznie stało się tak w 1896 r.) dla dzierżawcy restauracji Dworca Centralnego Eugena Potyki (zmarł w 1900 r. licząc 47 lat). Oficjalne otwarcie hotelu "Central Bahnhof" nastąpiło 13 sierpnia 1898 r. o godzinie 7. Był to pierwszy hotel zlokalizowany w lewobrzeżnej części miasta. Hotel posiadał nie tylko zaplecze gastronomiczne, ale również kawiarnię, salę biliardową, dwie jadalnie, a także gospodę, w której czerpano piwo cieszyńskie, karwińskie i plzeńskie. Wnętrza hotelu zostały wykonane w stylu wiedeńskim. Latem od strony frontowej instalowano stoliki restauracji ogrodowej. W sąsiedniej wtedy jeszcze niezabudowanej działce znajdowała się fontanna . Po śmierci Eugena Potyki hotel przejęła wdowa Hedwiga, która ponownie wyszła za mąż za Wilhelma Nutza. W tym czasie kawiarnią i restauracją zarządzał Josef Mehofer. W styczniu 1903 r. w hotelu ukonstytuowało się izraelickie stowarzyszenie "Freitischvereines". Na zaproszenie lokalnego izraelskiego stowarzyszenia humanitarnego "Eintracht" przyjechał z Bielska dr Stekel z interesującym wykładem. Od 1 lipca 1904 r. nowym właścicielem hotelu został Alois i Alojzja Schebestowie (pisany też Szebesta) z Czeskich Budziejowic, którzy hotel odkupili za 200 tys. koron. W tym samym roku na zapleczu zbudowano garaż.. 2 grudnia 1905 r. w hotelu odbyła się uroczystość z okazji otwarcia Cesarsko królewskiego Sądu Obwodowego . 2 lipca 1906 w hotelu ukonstytuowało się Towarzystwo Obywateli Miasta z Lewego Brzegu (Verein der Bürger von linken Olsaufer). Powodem powstania towarzystwa miała być trwająca od dłuższego czasu niezgoda lewobrzeżnych przedmieść z władzami miasta. Tylko 1/7 radnych pochodziła z zachodnich przedmieść, przy czym 1/3 mieszkańców całego miasta zamieszkiwała w zachodniej części miasta. Na czele towarzystwa stał adwokat dr Ludwig Müller (zastępcą był właściciel cegielni Johann Wojnar), później zaś budowniczy Carl Friedrich. Skargi mieszkańców przedmieść Cieszyna można wyśledzić w prasie lokalnej już w sierpniu 1872 r., kiedy zwracano uwagę na tzw. ultra niemieckie gospodarstwo gminy, które nie dba o podległe przedmieścia. Skarżono się między innymi na sprowadzanie obcych ludzi do urzędów i szkół. Bezpieczeństwo i czystość miasta miała być zaniedbywana. W szkołach zabraniano uczyć po polsku. Chodziło o przedmieścia Frysztackie, Mała Łąka, Brandys, Kamieniec oraz Saska Kępa, które chciały się odłączyć i założyć własną gminę. Początkiem lutego 1909 r. hotel wydzierżawiło Austriackie Towarzystwo Górniczo-Hutnicze (Österreichische Berg- und Hüttengesellschaft A.G.) dla biur dyrekcji, która została przeniesiona z Wiednia do Cieszyna. Jak podaje Gwiazdka Cieszyńska: W zeszłym roku przeniesiono dyrekcję z Cieszyna do Wiednia, ale pomysł ten okazał się niepraktycznym i kosztownym, bo koszta telegramów, telefonicznych rozmów i przesyłek pocztowych wynosiły w jednym roku 37 tys. koron. Obecnie wraca znowu dyrekcja do Cieszyna. Ale gdzie też znajdzie pomieszczenie 17 familij urzędniczych przy znanym braku pomieszkań w Cieszynie? Pod koniec lutego 1909 r. za kwotę 215 tys. koron hotel nabyli Karl Innozenz i Maria Putschekowie, którzy wcześniej prowadzili kawiarnię w Prościejowie. W hotelu przez pewien okres znajdowała się cieszyńska siedziba Klubu Węgierskiego (Ungarische Geselligkeits-Club). W styczniu 1917 r. hotel odkupił od wdowy Marii Putschek dzierżawca restauracji Dworca Centralnego Johann Sattler senior, który przeprowadził remont 32 pokoi oraz pomieszczeń restauracji, kawiarni i gospody. Oficjalne otwarcie odnowionego hotelu miało miejsce 2 lutego 1917 r. Podczas uroczystości przygrywała kapela wojskowa 31. pułk cesarsko-królewskiej Obrony Krajowej (k.k. Landwehr Infanterie Regiment Nr. 31) . Niedługo po otwarciu hotelu doszło do podziału nieruchomości pomiędzy Johannem Sattlerem seniorem - ojcem i Johannem Sattlerem juniorem - synem. Syn nabył na własność połowę hotelu za 98 373 koron, wobec czego ojciec wraz z synem byli odtąd wspólnikami. W październiku 1919 r. mieścił się w pokoju nr 5 Sekretariat Plebiscytowy Związku Śląskich Katolików w Cieszynie, zaś później Główny Komitet Plebiscytowy. W marcu 1920 r. władze miasta rozważały sprzedaż działek miejskich, które w 1917 r. odkupiono od rodziny Tetlów (okolice przed dworcem kolejowym), a które przylegały do hotelu. Johann Sattler junior zamierzał kupić część parceli sąsiadującej bezpośrednio z budynkiem hotelu. Jego zainteresowanie było podyktowane chęcią rozbudowy hotelu. Ostatecznie do sprzedaży nie doszło z powodu podziału miasta pomiędzy dwa państwa. Po podziale miasta ulokowano tu na okres przejściowy (do 25 września 1920 r.) Urząd Powiatowy (Starostwo Powiatowe) na pierwszym piętrze oraz Referat Policyjny przy Starostwie na drugim piętrze, które następnie zostały przeniesione do kamienicy na tzw. Osmeku . 1 lipca 1921 r. nowym właścicielem hotelu został Rudolf Schneider. Od listopada 1921 r. znajdowała się tu redakcja i administracja tygodnika Ślązak w Czechosłowacyi. 21 stycznia 1923 r. w hotelu odbyło się zgromadzenie konstytucyjne w sprawie założenia szpitala w Czeskim Cieszynie. Około września 1923 r. Rudolf Schneider sprzedał hotel Czeskiemu Banku Przemysłowemu (więcej na ten temat ), sam zaś przejął prowadzenie gospody przy ul. Grabińskiej . Dzierżawcą hotelu oraz restauracji, kawiarni i gospody został Wenzel Zucker (pisany też Cukr - podług prasy lokalnej był niemieckim Żydem), który w 1925 r. wybudował kino "Centra" przy ul. Štefánika . 1 lipca 1930 r. hotel został zamknięty. Miało to ścisły związek z jego sprzedażą, gdyż Czeski Bank Przemysłowy wybudował sobie nowy gmach w sąsiedztwie . W związku z jego zamknięciem pojawił się w październiku w gazecie Nasz Lud poniższy artykuł: Hotel Central jest już od kilku miesięcy zamknięty. Jest to fakt, którym nie tylko zajmuje się publiczność, przede wszystkim kupiectwo podróżujące, ale też i zastępstwo gminne. Istniejący bowiem hotel p. Puckmanna na Saskiej Kępie nie wystarcza, by pomieścić wszystkich tych, którzy dla różnych okoliczności są zmuszeni przenocować w mieście. Dla podróżujących powstają wskutek tego najróżniejsze nieprzyjemności, zaś dla gminy znaczny ubytek dochodów. To też różne korporacje interweniowały już u władzy, by właściciela hotelu nakłonić do ponownego otwarcia interesu. To wszakże napotyka na różne trudności. Do niedawna był hotel ten własnością Czeskiego Banku Przemysłowego, który go sprzedała za cenę przeszło 1 miliona koron niejakiemu Gemünderowi, restauratorowi z M. Ostrawy. Bank sprzedał wszakże tylko hotel, nie zaś parcelę, na której ona sobie wybudowała własny dom do prowadzenia interesu bankowego. Przez nieostrożność ze strony sprzedawczyni nie została wszakże parcela pod budową banku w księdze hipotecznej oddzieloną, tak, że p. Gemünder kupił faktycznie nie tylko hotel, ale też i nieoddzieloną parcelę. Na tym tle powstał proces między nabywcą i dawniejszą właścicielką. Gmina zwróciła się już powtórnie do Urzędu powiatowego, by tenże zmusił właściciela do otwarcia hotelu. Przy tym obie strony twierdzą, że im nie przysługuje prawo własności. Publiczność zapytuje się, jak długo taki stan ma potrwać. Wszak władza jest uprawniona, koncesję na prowadzenie hotelu po upływie półrocza, podczas którego koncesja nie jest wykonywaną, ogłosić za niepłatną. Sprawę tą miałaby władza wykorzystać i postarać się o to, by wielka budowa wśród miasta nie stała przez dłuższy czas opróżnioną. Setki rodzin jest zmuszonych, mieszkać wśród najnędzniejszych stosunków, a tutaj w środku miasta stoi wielka budowa od pół roku opróżnioną. Skoro nikt hotelu prowadzić nie chce, należałoby koncesję nadać komuś innemu, zaś opróżnione pokoje wynająć z mocy urzędowej. Oficjalne otwarcie hotelu, którego właścicielem został Wilhelm Gemünder (lub Gemeinder) z Muglinowa koło Ostrawy, odbyło się 15 listopada 1930 r. Dzierżawcą został ponownie Wenzel Zucker (w lutym 1930 r., czyli krótko przed zamknięciem hotelu objął restaurację Matiční dům w Opawie). W sierpniu 1931 r. w prasie lokalnej pojawił się artykuł, w którym skarżono się na zaniedbany wygląd budynku. Sugerowano, by bank - jako właściciel obiektu - podjął się remontu. W 1932 r. hotel zakupił Frydecki Bank Oszczędnościowy (Frýdecká spořítelna), który dotychczas wynajmował lokale w kamienicy przy ul. Saska Kępa . W tym samym roku rozpoczęto remont generalny, konsekwencją którego został utracony pierwotny wygląd. Przede wszystkim zniknęła wieżyczka narożna z zegarem, osobne wejście do gospody (znajdowało się w części południowej budynku) oraz zdobienia elewacji charakterystyczne dla końca XIX wieku. W wyniku tego zabiegu kamienica niejako nawiązywała do wówczas modnej architektonicznej moderny. Projekt architektoniczny przygotował Antonín Grund z Frydku, natomiast prace budowlane przeprowadziła firma Václava Nekvasila. W pomieszczeniach piwnicznych powstała gospoda "Bums-keller", która miała złą renomę. Zmieniła się także dotychczasowa nazwa na: "Dom Śląski - Slezský dům - Schlesisches haus". Nowym dzierżawcą został Zentner a oficjalne otwarcie nastąpiło 12 listopada 1932 r. W styczniu 1933 r. gazeta Nasz Lud tak pisała o sytuacji w hotelu: W ostatnich dniach rozeszła się po mieście wieść, że najemca hotelu Slezský dum, p. Zentner, spakował już część swoich mebli i odesłał nie wiadomo dokąd. Dalej twierdzą pogłoski, że służba hotelowa otrzymała wypowiedzenie i jest rozpuszczoną i że p. Zentner ma zamiar opuścić interes swój i nie chce ani wyczekiwać jakiegoś terminu do wypowiedzenia kontraktu. Fakt ten jest, że w hotelu tym już teraz nie jedno nie idzie tak, jak sobie to p. p. Pick i Zentner początkowo przedstawiali. Nie pisaliśmy o tem, gdyż zazwyczaj nie wdawamy się w sprawy prywatne. Ale sprawa ta ma też i znaczenie publiczne, gdyż hotel zakupiony jest za pieniądze frydeckiej kasy oszczędności, to też publiczności nie jest wcale obojętnem, jaki rozwój bierze ten interes, do którego Frýdecká Spořitelna włożyła 1 milion Kcz powierzonego jej grosza. Czemu p. Zentner opuszcza ten interes, który tak ładnie i głośno był we wszystkich gazetach reklamowany? A z jakim finansowym wynikiem skończy się ta impreza? Ile takich lub podobnych eksperymentów zniesie Frýdecká Spořitelna? Jeżeli gmina chce wybudować lub zakupić gdzieś jaki domek lub otworzyć jakiś interes, to musi lata całe biegać od Annasza do Kajfasza, by zyskać zezwolenia władz dozorczych na odnośne uchwały. Czy i było potrzebnem, by Frydecka Kasa zakupywała hotel, kiedy miała doskonałe umieszczenie tak na Saskiej Kępie, jak na rynku. Zachciało się p. Pickowi być imieniem Frydeckiej Kasy (przewodniczący czeskocieszyńskiej filii) właścicielem hotelu, tóż też ma pierwsze przyjemne następstwa tego zaszczytu. Jak słychać, chcą teraz powołać znowu p. Cukra, który dawniej już dzierżawił ten hotel, by on ratował przedsiębiorstwo. Zobaczymy! Nowym dzierżawcą został od 1 lipca 1933 Jaromír Morávek (dawniej dzierżawił kawiarnię i restaurację Radhošť we Frydku należącą do Frydeckiego Banku Oszczędnościowego). Przed 1936 r. kolejnym dzierżawcą został J. Podola, który w marcu 1936 miał wypadek samochodowy, w wyniku czego doznał wstrząsu mózgu. Zapewne z przyczyn zdrowotnych dzierżawcą ponownie został Jaromír Morávek. Po przyłączeniu tzw. Zaolzia do Polski hotel zakończył swoją działalność, w zamian otwarto w nim w marcu 1939 r. restaurację i kawiarnię "Żywiec", którą prowadził Stefan Kazyaka. W czasie II wś. znajdował się tu Provinzialverband Oberschlesien. Krótko po II wś. zarządcą państwowym nad mieniem poniemieckim została Komunistyczna Partia Czechosłowacji pod przewodnictwem Ladislava Sojki. Po II wś. hotel ponownie został nazwany Slezský dům. Wejście rogowe zostało zamurowane. Obecnie mieści się w nim hotel "Central" oraz restauracja "La Cascada".
więcej 
|