Szpital im. św. Jana na ul. Frydeckiej został wybudowany przez Zgromadzenie Sióstr Boromeuszek. Obszerny budynek miał pełnić rolę kliniki jednak kosztorys całego obiektu obliczono na 120 tysięcy złotych. Projekt gmachu przygotował Ludwig Zatzka, budowniczy wywodzący się z Cieszyna. Projekt proponował budowę stanowiącą połączenie modnego wtedy systemu pawilonowego z jednolitym gmachem. W 1894 r. szpital planowano wybudować w bliskości kościoła im.Serca Jezusowego w Alejach http://cieszyn.fotopolska.eu/3979,obiekt.html , w lewobrzeżnej części miasta. Ówczesna przełożona Matka Pankratia Volkmer wystosowała do arcyksięcia Albrechta prośbę o odstąpienie parceli, która należała do Komory Cieszyńskiej. Odpowiedź arcyksięcia nie była w pełni zadowalająca, albowiem książę cieszyński zgodził się na odstąpienie parceli, jednak w innym miejscu, w Mostach koło Cieszyna na samej granicy z Cieszynem. W 1895 r. z powodu zbyt wysokich kosztów, a także działające w Cieszynie liczne szpitale, zrezygnowano z planów budowy wielkiego szpitala. Po zredukowaniu planów projektu w latach 1902-1904 cieszyński architekt i budowniczy Antoni Jonkisch wybudował dom rekonwalescencyjny z kaplicą na ulicy Frydeckiej. Nazwano go św. Janem. Jego kolaudacja odbyła się w 1904 r. Obok św. Jana istniał duży ogród, który zaopatrywał w warzywa i owoce klasztor w Cieszynie http://cieszyn.fotopolska.eu/Cieszyn/b898,Klasztor_i_Zaklad_Opiekunczo_-_Leczniczy_ss_boromeuszek.html . W czasie I wś. władze krajowe zażądały, ażeby większe sale klasztorne przeznaczyć dla chorych i rannych żołnierzy (800 osób). Po podziale miasta w 1920 r. ulokowano tu na zasadzie wynajmu pięcioletnią szkołę ludową - czeską. Do szkoły uczęszczały m.in. dzieci z Bobrku i polskiego Cieszyna, tzn. tych rodzin, które jako pierwsze uległy procesom czechizacyjnym. Podczas otwarcia szkoły przemawiał dr Michalek, który przyrzekał załatwić tanie bilety tramwajowe dla tychże dzieci. Siostrom pozostawiono tylko jedno piętro. Od roku szkolnego 1925/1926 r. działała tu niemiecka szkoła handlowa, która w 1930 r. została przeniesiona do własnego gmachu http://fotopolska.eu/Podstawowa_Szkola_Artystyczna_im._Pawla_Kalety_Cieszyn (niemieckie szkolnictwo handlowe znajdowało się w polskiej części miasta, dlatego w lipcu 1921 r. Niemcy z Czeskiego Cieszyna domagali się formą protestu umożliwienia im korzystania ze szkoły w polskim Cieszynie, gdyż w Czeskim Cieszynie takowej jeszcze nie było. Puste lokale zagospodarowała czeska Szkoła Handlowa przeniesiona z ul. Ostrawskiej http://fotopolska.eu/65102,obiekt.html . Ostatecznie w 1932 r. przeprowadziła się do własnego gmachu przy obecnej ul. Praskiej http://fotopolska.eu/59737,obiekt.html . W 1938 r. po wcieleniu Zaolzia, Boromeuszki odzyskały swój obiekt. W okresie okupacji niemieckiej w budynku mieścił się oddział wychowawczy dla 60 chłopców i dziewcząt w przedszkolnym wieku, tzw. Lebensborn, który podlegał centrali w Lublińcu. Zarządcą był Ernst Buchalik. Po II wś. Boromeuszki już nie powróciły. Komunistyczne władze znacjonalizowały budynek, przeznaczając go na cele oświatowe. Współcześnie znajduje się w nim oddział Średniej Szkoły Hotelarstwa i Przedsiębiorczości.
Powyższy tekst jest streszczeniem artykułu Janusza Spyry, który opublikował Kalendarz Śląski z 2004 r. oraz informacjami uzyskanymi z kronik miasta Cz. Cieszyna z 1973 r. i inne.
Na podstawie zachowanej dokumentacji nie udało się ustalić przypadków
eutanazji dorosłych w szpitalach na terenie Górnego Śląska.
Wypadkiem szczególnym był ośrodek w Lublińcu, w tamtejszym ośrodku
psychiatrycznym, który prowadził doktor Ernst Buchalik, przeprowadzano
testy psychiatryczne na inteligencję, a potem kierowano
zdyskwalifikowane dzieci na „oddział opiekuńczy”, gdzie otrzymywały
one wielokrotnie przekraczane dawki luminalu. Powodowało to upośledzenie
funkcji serca i powikłania oddechowe. Na podstawie śledztwa
prowadzonego przez Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich
ustalono, że w ten sposób zmarło w Lublińcu 221 dzieci
Książka: Lebensborn - czyli źródło życia - Roman Hrabar - wydawnictwo Śląsk.