| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc
OBIEKTY - Plac Stary Targ
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Plac Stary Targ

Dawniej: Alter Markt, Feldmarschall Erzh. Friedrich Platz, Gęsi Targ
proszę czekać...
Ostatnie dyskusje
12345następna
Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-01-20 22:04:42 (3 miesiące temu)
Komentarz został edytowany przez administratora - powód: bez związku
2026-01-20 23:40:03 (3 miesiące temu)
stoik
+1 głosów:1
do stoik:
Komentarz został edytowany przez administratora - powód: bez związku
2026-01-21 00:43:51 (3 miesiące temu)
do stoik:
Komentarz został edytowany przez administratora - powód: bez związku
2026-01-21 15:00:54 (3 miesiące temu)
do stoik:
Komentarz został edytowany przez administratora - powód: bez związku
2026-01-21 18:13:27 (3 miesiące temu)
do stoik: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-01-21 18:16:53 (3 miesiące temu)
Stenek
+3 głosów:3
Po lewej imitacja dawnej latarni gazowej, w której wkręcone był, jak się nie mylę, wysokoprężne lampy sodowe, dające żółte, wstrętne światło, które całe otoczenie wokół "malowało" na żółto, na szczęście tych lamp jest już coraz mniej. Oryginalne latarnie gazowe dawały światło białe, to robota "koszulek AUERA", których zadaniem było m.in. zwiększanie strumienia światła palącego się gazu, który bez tego NIE dawał by zbyt wiele światła i dla ludzi takie światło bez tych koszulek byłoby nieprzydatne w oświetleniu ulicznym
2026-01-29 21:24:48 (3 miesiące temu)
Stenek
+2 głosów:2
Tak - sklep OKAZJA. Sporo rzeczy po przecenach, tak było pod koniec PRL, takie sklepy, potem to był BOMIS.
Po lewej, na Fredry, był szalet miejski. SMRÓD !!!!!!!!!!!
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: sdsdf
2026-01-16 22:52:12 (3 miesiące temu)
Askofer
+2 głosów:2
do Stenek:
BOMIS (Centrala Obrotu Maszynami i Surowcami) w czasach PRL przedsiębiorstwem państwowym pośredniczącym w handlu zbędnymi maszynami i odpadami, a później otworzyło sieci sklepów sprzedających niespełniający norm sprzęt (tzw. "buble") i części, stając się kultowym miejscem zakupów dla elektroników i majsterkowiczów, Z Bomisu zakupiłem obudowę i kilka rzeczy i złożyłem pierwszy własny kolorowy telewizor
Jowisz, kupiłem też kolorowy kineskop do Jowisza. Oczywiście wszystko miało jakąś wadę ale działało zgodnie z założeniami .
2026-01-17 11:40:41 (3 miesiące temu)
Stenek
+1 głosów:1
do Askofer: Tak tak, też tam kupowałem. A i silnik do Malucha szło tam kupić i części elektroniczne, trafo powielacze do koloru, różne cuda! A kto pamięta Giełdy Elektroniki? Była chyba co roku w NOT w Katowicach. Producenci elektroniki zwolili całymi worami detale elektroniczne, płyty od radia odrzucone z produkcji po kontroli jakości, czasem od razu to grało tylko byle załączyć, całe płyty od Elizabethki się trafiały, podobnie we Wrocławiu na Kościuszki i w Krakowie na Podgórnej były takie sklepy z przeceną, to był raj tam wejść i coś kupić, gdzie te czasy
2026-01-19 22:35:02 (3 miesiące temu)
Askofer
+1 głosów:1
do Stenek: Stenek tak między nami mówiąc nie chciałbym wrócić do tamtych czasów. Ja swój telewizor składałem prawie półtora roku, nowy był tylko w Pewexie za dolary. Jakby policzyć to wszystko co do niego kupiłem i czas poświęcony jego składaniu i uruchamianiu to....wolałbym kupić nowy . Owszem jest jakaś tam satysfakcja z samodzielnej
pracy i że wyszło i działało ale....Pamiętam jak jeden gość w jednym z Bomisów kupował trzy pralki chyba POLAR Automat za nieduże pieniądze, każda nie miała czegoś . Pewnie po tym zakupie złożył jedną która może działała ale ile miał części zapasowych a z tego co pamiętam tylko jedna miała programator. Pewnie też miał satysfakcję....
...jeśli ten programator działał. Ale takie to były nienormalne czasy ludzie bawili się bo musieli w majsterkowiczów.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korek
2026-01-19 23:59:37 (3 miesiące temu)
do Stenek: Były, w Katowicach na Podgórnej 4.
2026-01-20 08:45:46 (3 miesiące temu)
paulus60
+1 głosów:1
do Askofer: Który to był mniej więcej rok? Dobrze pamiętam ustroński sklep RTV ZURiT najpierw na rogu Partyzantów i ówczesnej 1. Maja, potem przy Andrzeja Brody na ówczesnym osiedlu XXX-lecia PRL i w nim stały Jowisze po 46 tys. zł i Rubiny 714p po 22 tys. zł. Na Jowisze tylko tęsknie patrzono. Cena wówczas była horrendalnie wysoka. 22 tys. za Rubina to zresztą też było bardzo dużo.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Poprawka
2026-01-20 07:52:18 (3 miesiące temu)
Askofer
+1 głosów:1
do paulus60: 1980-1981 mniej więcej takie jak podałeś były ceny tych telewizorów. Rubiny to pamiętam że stały bo to był złom i bomba zegarowa w mieszkaniu. Jakieś wzięcie to miało
ale przy ich jakości cena zaporowa a kolor iluzoryczny.
2026-01-20 14:58:13 (3 miesiące temu)
Jarosław Dubowski
+2 głosów:2
do paulus60: Te Jowisze za 46000 były na dodatek na talon.
2026-01-20 15:28:57 (3 miesiące temu)
do Jarosław Dubowski: Na Podgórnej 4 była i chyba dalej jest NOT. Tam na parterze była chyba raz w roku Giełda Części Elektronicznych. Zjeżdżali producenci elektroniki z Polski i było tam towaru "na tony". Ja, amator elektroniki, czułem się jak w niebie! Wszystko tam było i to na kilogramy, obkupiłem się nieżle, choć w kolejce stałem kilka godzin. Były takie giełdy,, gdy spekulanci stali z tyłu, a ich słudzy przy ladach zamawiali: tego 5 kg, tego 50 szt itd. A potem na giełdzie w Katowicach na Gliwickiej te części szły handlowo wielokrotnie drożej, takie czasy. Mnie się udało dopaść tyle, ile potrzebowałem do domowej elektroniki, naprawy sprzętu RTV i układów eksperymentalnych lub gotowych
2026-01-29 21:12:18 (3 miesiące temu)
paulus60
+1 głosów:1
do Askofer: Miałem przez lata Rubina 714p montowanego w Polsce w WZT. Nigdy się nie zapalił. Sporo moich znajomych też tego nie odnotowało. Było ważne, by telewizor nie stał w nieprzewiewnym miejscu, np. w meblościance. Co ciekawe, zapłonom najczęściej ulegały telewizory wyprodukowane w ZSRR. Nie przesadzajmy z tą złą jakością obrazu. Jeśli miał dobrze ustawioną zbieżność i prawidłowo wyregulowane kolory i kontrast, to obraz mimo starej generacji kineskopu typu delta i systemu SECAM, był zupełnie przyzwoity. Najprościej regulowało się kolory wyłączając funkcję "kolor" z tyłu odbiornika. Potem trzeba było tak ustawić suwaki koloru, by czarno-biały obraz nie miał żadnych przebarwień. Nie było to trudne. Polskie wersje, w odróżnieniu od radzieckich, miały bardzo starannie wykonaną skrzynkę. Napisałem swego czasu taki zwięzły artykulik o tym odbiorniku.



To tak przy okazji :)

PS Skoro sam złożyłeś działający odbiornik telewizji kolorowej, to znaczy, że jesteś fachowcem w tej dziedzinie. Moje pisanie tu i tam to tylko leciutka beletrystyka.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Poprawka
2026-01-20 17:37:41 (3 miesiące temu)
Stenek
+1 głosów:1
do paulus60: złożenie OTVC dla dobrego amatora elektroniki (niekoniecznie profesjonalisty) nie było trudne, było sporo literatury, były serwisówki, schematy, dało się zrobić, ja dawałem radę.
2026-01-29 21:13:47 (3 miesiące temu)
Stenek
+2 głosów:2
W tym lokalu na rogu było wejście do piwnicy schodami kręconymi. Skąd wiem? A, to było jak film Wakacje z Duchami. SMarkacem będąc, explorowaliśmy w kilku synków cieszyńskie piwnice z baterią 4,5 V i żarówką na gumce recepturce. Zaczęliśmy od piwnicy tego domu, wejściem od Menniczej. Ostatnia komórka w piwnicy była otwarta. Wchodzimy, szczury piszczą, my nie, bo my nie baby. Zwiedzamy piwnicę, w kącie jakiś metalowy duży kształt i mnóstwo pajęczyn. Patrzymy - a! Schody metalowe, kręcone, śmigamy na górę, widno się zrobiło i byliśmy w tym lokalu co go tu widać
2026-01-16 22:50:47 (3 miesiące temu)
do Stenek: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-01-20 22:01:09 (3 miesiące temu)
Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-01-20 22:58:51 (3 miesiące temu)
Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-01-20 21:50:16 (3 miesiące temu)
Stenek
+3 głosów:3
NIE jest to Kominiarz tam na dachu, tylko bodaj mieszkaniec naprawiający albo ustawiający antenę TV. Po lewej widac elektryczną oprawę oświetleniową ORP-2 lub ORZ-10 lub 13 z lampą rtęciową w środku . Oprawa wisi na stalowej lince - przewieszce idącej przez Stary Targ
2026-01-29 21:20:54 (3 miesiące temu)
do Stenek: Gdzie wtedy Stenku mieliście RTON? A może pan ustawia antenę na Televize Czeskoslovensko lub czeski Tesin miał oddział lokalnej Telewizji.?
2026-01-29 21:23:56 (3 miesiące temu)
vetinari
+1 głosów:1
do Dariusz Łukasik: Napewno w tych latach niebylo jakieś lokalnej telewizji, i myśle źe signal naszej tz Czechoslowacjiej Telewizji niebyl w Cieszynie wielkym klopotem. Jakyś 10 km od Cieszyna byl emitowany signal naziemny "ČST" z tego masztu na na Małym Jaworowym
2026-01-29 22:02:49 (3 miesiące temu)
do vetinari: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-01-30 12:59:51 (3 miesiące temu)
paulus60
+4 głosów:4
do stoik: Za "moich" czasów w polskiej telewizji - 19.20 "Dobranoc" (nie Dobranocka czy Wieczorynka). 19.30 Dziennik Telewizyjny.
Ta antena na dachu nie jest na "Czecha". To Yagi-Uda na pierwszy program TVP. Na "Czecha" były duże trzyelementowe z dipolem w środku (o antenach to nie bezpośrednio do Ciebie Wojtku, tylko ogólnie przy okazji tematu anteny na dachu).
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Literówka
2026-01-31 13:29:50 (3 miesiące temu)
do stoik: Večerníček przed i po po dobranocce, nowa i stara wersja. Polskie dobranocki o 19 były ZTCP w niedzielę i chyba później też w sobotę (były dłuższe).
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Dopisek
2026-02-01 20:38:28 (3 miesiące temu)
do paulus60: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-02-01 16:11:34 (3 miesiące temu)
Jarosław Dubowski
+1 głosów:1
do paulus60: Tak - Ostrava kanał I
2026-02-01 18:33:40 (3 miesiące temu)
Jarosław Dubowski
+2 głosów:2
do ulec: W razie wątpliwości można sprawdzić w Trybunie Robotniczej w zbiorach Śląskiej Biblioteki Cyfrowej - w TR był publikowany program ostrawskiej telewizji. Ciekawostką były "specyficzne" tłumaczenia (Maxipes Fík -> Maks i pies Fik).
2026-02-02 08:13:12 (3 miesiące temu)
vetinari
+4 głosów:4
do Jarosław Dubowski: Naprawde ???☺☺☺dobre...u nas teź byl w regionalnych gazetach program TVP. Pamiętam jak w kinie nocnym bylo podane źe będą emitować film produkcji USA...Štěkot...nik niewiedzial co to za film. Potem się pokazalo źe chodzilo o typowy "czeski błąd" Ktoś przetlumaczyl nazwe filmu Szczęky na Szczekanie-po czesku Štěkot ☺☺☺ I jeszcze troszeczke zprostuje. W Czechoslowacji byly dwie telewizie, Czeska i Słowacka. Kaźda miala stwarzala swój program i byla naprawde spora róźnica w programie i filmach. Ta Slowacka miala troche lepszy program co do filmów. I miala teź swoją wieczorynke.
2026-02-02 08:54:23 (3 miesiące temu)
PiotrW
+3 głosów:3
do Jarosław Dubowski: Najważniejsze, "ostrawskie anteny" były montowane w 1970 roku. Na ulicy, na Śląsku, co drugi chłop niósł mniej czy więcej wyrafinowaną antenę. PRL nie transmitowała mistrzostw świata.
2026-02-02 18:11:03 (3 miesiące temu)
Jarosław Dubowski
+2 głosów:2
do vetinari: A, czyli problemy z tłumaczeniami działały w obie strony ;)
2026-02-02 09:50:45 (3 miesiące temu)
do vetinari: A ja myślałem, że w czechosłowackiej telewizji na zmianę były programy po czesku i po słowacku :) Nawiasem mówiąc, Słowacja była upośledzona w naszym spojrzeniu, bo zwykle "czechosłowacki" się skracało do "czeski", np. mówiło się nierzadko "czeskie Tatry" :|
2026-02-02 10:03:35 (3 miesiące temu)
vetinari
+2 głosów:2
do Jarosław Dubowski: Dokladnie ☺☺☺ I co do telewizji...bylo tak ustalone, źe w wieczorowe poniedzialky byly w Czechach emitowane Słowackie programy i naodwrót, na Slowacji te "nasze". Zawsze po dzienniku. W dzienikach byla zawsze para która je prowadzila, dzienikarka i dzieniarz. Jeden z pary zawsze byl/a Slowakiem/ką. Pamięmaj jak u nas. tz. w Czechach mialo wiele aktorów albo piosenkarzy problem z występowaniem, to na Slowacji niemialy te osoby na indexie ograniczeń. Tz, nie aź tak wielkych. I niektóre Slowackie serialy albo filmy naprawde byly bardzo dobrze zrobione i udane.
Chcąc niechąc, wbrew tego źam ciągle podawano źe jesteśmy jednym państwem i jeden naród, byly to dwa państwa i dwie narodowości. Kiedy dochodzilo w 1993r. do podzielenia naszego państwa, wielu ludzi tu wtedy uwaźalo za błąd. Dziśaj, z odstępem czasu, jestem zdania źe to bylo jedynne, rozsądne wyjście. Jak nie wtedy, to za pare lat by ktoś inny by wystąpil z pomyslem podzialu.
2026-02-02 10:58:21 (3 miesiące temu)
do Jarosław Dubowski: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-02-02 15:21:42 (3 miesiące temu)
ulec
+2 głosów:2
do vetinari: Pamiętam jeden dobry serial słowacki- "Nikto nie je doma". ;-) Leciał w Polsce w programie dla dzieci "Piątek z Pankarcym".
2026-02-02 11:14:40 (3 miesiące temu)
do ulec: I jeszcze fajna była taka trylogia młodzieżowych komedii: Klatka pełna ptaków, Tuba pełna piany i chyba Skrzynia pełna złota.
2026-02-02 11:18:58 (3 miesiące temu)
do stoik: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-02-02 18:02:26 (3 miesiące temu)
do PiotrW: Długo przed 1970 były montowane, i to nawet zanim nadawać zaczęła Telewizja Polska z Katowic (3.12.1957) - TV z Ostrawy nadawała już od 1955. Przez długie lata anteny na kanał 1 stawiali miłośnicy hokeja na lodzie.
BTW - dziś na granicy Bytomia i Świętochłowic odbieram ponad 10 programów na antenie na zakres decymetrowy (UHF) wystawionej na balkonie II piętra.
2026-02-04 13:17:30 (3 miesiące temu)
do Jarosław Dubowski: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-02-04 17:32:58 (3 miesiące temu)
Komentarz został usunięty przez użytkownika
2026-01-24 14:22:17 (3 miesiące temu)
Stenek
+3 głosów:3
Sklep OKAZJA, a po lewej, na Fredry, szalet miejski Panie i Panowie, dwoje drzwi. w środku małe pomieszczenie, ściany pomalowane na czarno, na dole rynienka w posadzce, wyżej rura z dziurkami na cieknącą wodę i się .............obsikiwało ścianę jak psy ;-) Smród nieopisany
2026-02-16 20:09:03 (2 miesiące temu)
Jarosław Dubowski
+4 głosów:4
do Stenek: Tzw. ściana płaczu w polskim wydaniu.
2026-02-16 21:22:13 (2 miesiące temu)
Tu się zalokował LOP- Liga Ochrony Przyrody. Był też LOK - Liga Obrony Kraju , tak? Byli przy nauce jazdy pod wiaduktem kolejowym, a potem na Błogockiej?
2026-02-16 20:00:55 (2 miesiące temu)
do Stenek: Siedziba LOK była na Sikorskiego 1b Stenku. Dziś obiekt restauracyjno - apartamentowy "Kasztanowy Dwór".

Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Poprawka
2026-02-16 20:40:09 (2 miesiące temu)
Stenek
+1 głosów:1
do paulus60: No tak, pomyliłem Sikorskiego z Błogocką, lata mnie nie ma w tym Cieszynie ............
2026-02-17 22:26:04 (2 miesiące temu)
Pokaż na mapie
46 Dyskusji (ostatnia 2 miesiące temu)
Dom Niemiecki i fragment Starego Targu.
Stary Targ, oczywiścze s figura Cieszyńskiej Madony, ale mojim zdaniem jest waźniejszy "Ogórek" :-). Zdjęćie pochodzi z prywatnych zbiorów p.Wiesława H.Radw...
1890
-
1904
1890
-
1904
1900
-
1906
2
1900-1910
1900
-
1910
1900
-
1910
1908
-
1918
1908
-
1929
1
1972-1976
1
1970-1980
1929
-
1980
1
1990-1991
1970
-
2004
1990
-
2004
Plac Stary Targ na innych zdjęciach
1975
-
1975
1975
-
1975
Plac Stary Targ - obiekty i wydarzenia
12 13
14
następna
Obiekt na mapie
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: pałac Ballestremów Królowej Jadwigi warszawa bukszpanowa warszawa bukszpanowa warszawa zaspa lotnisko Wrocław ul murarska Długi Targ 39 Połaniec fort karola Hotel Drezdeński Połaniec Krzemienica Połaniec bydgoszcz ul. Gdańska 68 Eduarda schulsa Bydgoszcz turczyn turczyn janikowo most janikowo wygoda wiadukt wygoda wygoda szpital polanki 119 gdańsk szpital polanki 119 gdańsk ograszka Czarnków Poznań Poznań wąsosz wąsosz morzyca ćwierdzin trzemeszno trzemeszno Długi Targ 39