27.04.2026 - zamówione 2 dyski SSD GOODRAM CX 400 2TB za 1698 zł - kończy nam się miejsce na dyskach SSD 460 GB (zostało 15 GB wolnego miejsca). Na tych dyskach są m.in. system operacyjny, kafelki mapy i miniatury zdjęć. Dyski będą w czwartek, w majowy weekend przeniosę na nie wszystkie dane. W maju lub w czerwcu kupię dyski HDD ~ 20 TB i przeniesiemy tam dane z dysków 3 TB (oprócz tego mamy 2 x 12 TB w RAID 1 od Esskiego).
Na forum nikt mi nie odpowiedział, więc może w ten sposób. Wyjaśnijcie mi proszę, jaki jest sens akcji dopisywania do patronów ulic imion i - co gorsza - wszelkich możliwych tytułów? Np. w Łodzi były dotąd same nazwiska i wszyscy byli zadowoleni. Naprawdę nikt nie używa tu nazwy "ks. Staszica". Wydaje mi się, że inicjatywę powinna była poprzedzić jakaś dyskusja.
do WW: Dla mnie jest w tym wartość edukacyjna. Nie każdy wie że Staszic miał na imię Stanisław, a jeszcze mniej osób wie że był księdzem. Miejsca na serwerze wystarczy na takie "pełne" nazewnictwo ulic.
do Neo[EZN]: OK, szczerze mówiąc, to, że dodaje się imiona, mogę poniekąd zrozumieć, ale sprawa tytułów jest w mojej ocenie nieuzasadniona i ociera się o tytułomanię. Argument o większej możliwości wyszukania wydaje mi się zupełnie nieprzekonujący. Napisałem to już Pawulonowi - idąc tym tokiem myślenia powinniśmy dodawać też krótkie biografie, możliwości wyszukania będą jeszcze większe. Ponieważ od dawna sygnalizowałem ten problem, to boli mnie, że decyzje w tej sprawie zostały podjęte bez próby wypracowania konsensusu, a ja dostałem jeszcze opieprz za to, że regulowałem tą sprawę w swoim macierzystym mieście wg dotychczas przyjętych zasad.
I tu widzę pole do popisu dla krzewienia wiedzy. A nikt normalny nie szuka nazw ulic po nazwiskach z tytułami, które na ogół są mało znane.
W pełni zgadzam się ze zdaniem WW. Było jasno i przejrzyście, zrobił się bałagan (wizualny).
do Danuta B.: Nie do mnie z pretensjami. Ja napisałem tylko Wojtkowi że w takim nazewnictwie jest wartość edukacyjna.... i już. Sama wiesz skąd są takie zasady pisowni nazw ulic. Dostaliśmy je w spuściźnie i mnie takowe nie przeszkadzają, bałagany nie widzę a następna rewolucja jest chyba niepotrzebna.
do pawulon: Łodzi nie dostaliśmy w spadku:). A po wpisaniu do wyszukiwarki słowa "Staszica" pokazują się wszystkie ulice, tak samo jak te z samym nazwiskiem. Nie przekonuje mnie argument o ułatwieniu wyszukiwania.
do Danuta B.: Ale to nie mój argument, tylko Neona. A system nazewnictwa powinien być identyczny w całym kraju, a nie co region to inna bajka, bo wtedy dopiero będzie bałagan ;)
do pawulon: No to Pawulonie, albo argument o spadku, którego niby nie można zmieniać, albo argument o rzekomej konieczności ujednolicenia, które wiąże się ze zmianami tegoż spadku.
do WW: Spadek to fakt a nie argument, i nigdzie nie napisałem że nie można tego zmienić. Co do ujednolicenia.... to chyba rzecz oczywista i nie ma co się nad tym rozczulać ;)
do pawulon: Twierdzisz, że nie ma sensu zmieniać tego, co dostaliśmy w spuściźnie. A w spuściźnie dostaliśmy łódzkie nazwy ulic z samymi nazwiskami. Dorabianie do nich imion i - co dla mnie bulwersujące - tytułów bez żadnego jasnego kryterium, jest owszem rewolucją i ja się nad tym zamierzam rozczulić. Nie widzę powodu, dla którego nie mielibyśmy ujednolicić w drugą stronę, skoro już tak bardzo jest to ważne.
do WW: Jakiś czas temu widziałem ulicę o nazwie "Pola", i wcale nie chodziło o Wincentego, tylko o "pola" na których owa powstała. Czyli dopisywanie imion ma jednak jakiś sens.
do pawulon: W jednym mieście raczej nie ma ul. W. Pola i ul. Pola. Ale imiona, jak już wzmiankowałem, nie są tak naprawdę problemem, tylko tytuły. Brak przekonującego uzasadnienia ich egzystencji.
W Poznaniu są dwie ulice ....Drzewieckiego :)
I nikomu to nie przeszkadza i nikt sobie czupryny (jak posiada) nie targa :)
Ul. Stefana Drzewieckiego znajduje się za Fortem VII (ul. Polska) dojazd od ul. 5 stycznia .
Ul. Conrada Drzewieckiego znajduje się miedzy ul. Grunwaldzka / Kasztelanów - to właściwie łącznik bez zabudowy .
Aha obie ulice dzieli przysłowiowy rzut kamieniem :))
Te zderzaki i kołpaki rosną jak grzyby po deszczu z racji na dziury i garby na jezdni. Z każdego samochodu jadącego po tych dziurach coś odpadnie i mamy szrot prawie w centrum miasta. Powinni tam postawić znak drogowy "wjazd tylko dla czołgów i transporterów opancerzonych" może lufy by im nie poodpadały.
do WW: Powód wizyty to skrót SOAD, koncertowo Łódź bije Wrocław na głowę ;-) Czasu starczyło tylko na cmentarz i Piotrkowską tam i z powrotem. Zauważam pozytywne zmiany w porównaniu z poprzedniem pobytem.