29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Obszar nr 1 Centrum
Granica dzielnic Śródmieście/Polesie – Granica dzielnic Śródmieście/Bałuty – Kilińskiego –granica dzielnic Śródmieście/Widzew - granica dzielnic Śródmieście/Górna - granica dzielnic Śródmieście/Polesie.
Oni po Piotrkowskiej nie mogli jeździć.Nie mieli wstępu na reprezentacyjne ulice miasta. Podczas deportacji mieli wytyczone ulice którymi mogli się przemieszczać na teren właśnie tworzonego getta..
do bolo1910: Rzeczywiście, ten wystający gzyms... Jednak to okno po prawej mnie zupełnie dezorientuje, choć oczywiście parter mógł ulec później przebudowie.
do Eugeniusz S.: Kilka osób na wozie ma widoczne naszyte na ubrania gwiazdy Dawida: mężczyzna siedzący z lewej strony (ale nie woźnica), chłopiec (?), mężczyzna będący tyłem do kierunku jazdy. Widać to u osób, które są ustawione prawą częścią ciała do obiektywu - po tej stronie Żydzi mieli obowiązek nosić gwiazdę z przodu i z tyłu, na piersi i na plecach. To są na pewno Żydzi deportowani do getta...
Jeżeli jeszcze jakieś zastrzeżenia można mieć, to dotyczą one daty zdjęcia. Zarządzenie o utworzeniu getta ukazało się 8 lutego 1940 roku, a jego zamknięcie nastąpiło 30 kwietnia tego roku i w tym przedziale czasu zdjęcie zrobiono. Zresztą sądząc po ubiorach sfotografowanych ludzi to na pewno nie jest to sierpień...
do zeto: Jeśli się nie mylę, to deportacje Żydów na Bałuty rozpoczęły się już w grudniu 39, jeszcze przed powstaniem getta, a obowiązek noszenia na piersi i plecach żółtej gwiazdy Dawida wprowadzono 11.12.1939 r.
Można jeszcze dodać, że przed wojną w lokalu po lewej, mieściła się filia firmy Juliusza Meinla (w czasie okupacji Julius Meinl) \"Import Kawy i Herbaty\" (sklep, kawiarnia?), a w lokalu po prawej, kwiaciarnia Zygmunta Bensza (w czasie okupacji S. Bensch, Ostlandstr. 88).
Może nie było tu nic nadzwyczajnego ale zawsze szkoda starej historycznej zabudowy, widziałem zrewitalizowane budynki, które były w znacznie gorszym stanie... i tylko drzewa zostały, smutne. W Polsce nie ma żadnych świętości i sentymentów, tylko kasa...
do bolo1910: Ja też mam wątpliwości, a to ze względu na okna - to raczej nie są te charakterystyczne, wąskie z PASTY - chyba że od podwórka, bo tych nigdy nie widziałem. Natomiast na Pocztę Główną by pasowały...
Panowie, mieliście całkowitą rację. Znalazłem to zdjęcie w dodatku do Kuriera Łódzkiego "Łódź w ilustracji" z 1925 r. kiedy budynek PAST-y był dopiero projektowany. Chapeau bas!!!
do Jarosław Dubowski: Myślę, że nie było kwestii kosztów. Społeczność ewangelicka grupowała przecież najbogatszych łodzian. Szło raczej o względy prestiżowe. Równolegle trwała budowa kościoła katolickiego (dziś katedry), w niewielkiej odległości i dla ewangelików projekt ich kościoła wydał się zbyt mały i zbyt mało okazały. Trzeba przy okazji wspomnieć, że budowa kościoła katolickiego była obficie wspierana darami i datkami ewangelików i żydów. Zresztą, tak jak wcześniej budowa cerkwi.