29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Obszar nr 1 Centrum
Granica dzielnic Śródmieście/Polesie – Granica dzielnic Śródmieście/Bałuty – Kilińskiego –granica dzielnic Śródmieście/Widzew - granica dzielnic Śródmieście/Górna - granica dzielnic Śródmieście/Polesie.
To zdjęcie przypomniało mi, że w końcu 1971 r. \"opodatkowałem się\" kwotą 10 zł na odbudowę zamku, pobieraną co miesiąc z pensji. Zamek dawno już stał, a składkę pobierano, bodaj do połowy lat 80. Żeby choć jedną wejściówkę dali:)
Przechadzki uprawiał Pieńkowski, ale naczelnikiem był Broemsen. Zresztą mógł to robić jeden i drugi. Obecna ulica Legionów wszak swój początek bierze w pl. Wolności, czyli ongiś Nowym Rynku.
Ulicy Legionów jestem prawie pewien w adresie tej kamienicy. Chodzi tylko o przecznicę, czy to jest Żeromskiego, czy Gdańska. Dawno tam nie byłem...
Super zdjęcie, szkoda, że okolica tak mało obfotografowana (chociażby brak Pafino na FP), a i zajezdnia własnie została zlikwidowana. W ciągu 20-tu lat zmieniło się tu prawie wszystko :(
do Pzbrz: Ta bierz aparat do łapki i leć szybko fotografować to co pozostało :)) Poza tym witam na FP i zachęcam do podzielenia się z nami swoimi zbiorami :)
do Danuta B.: Wg mnie to tak, od prawej: stróż pilnujący wejścia do parku (\"osobom źle ubranym, włóczęgom etc. wstępu zabrania się\"), spacerowicz, uczniak i drużyna tramwajowa (konduktor ma aparat do wydawania reszty - starsi mieszczanie zapewne takie pamiętają). Inne propozycje?
do † Festung: Funkcję kanara pełnił chyba wtedy konduktor sprzedający bilety i \"monitorujacy\" kto wsiadł i czy kupił bilet. Chyba, że ten pan w cywilu to tajny rewizor ;-)
do mamik: Nie wiem jak było w tramwajach miejskich. Natomiast w tramwajach podmiejskich (to były osobne firmy, chociaż skład obu spółek personalnie był bardzo zbieżny) konduktor finansowo odpowiadał za ujawnionego gapowicza (czyli kanary latały) w wysokości 50 kop. od takiego łebka. Na poczet takich sytuacji, przy przyjęciu do służby delikwent wpłacał kaucję 50 rb. Na tychże podmiejskich tramwajach (kolejkach) jeden konduktor obsługiwał dwa wagony, chyba, że skład był trójczłonowy - wtedy było ich dwu. Dla zwiększenia skuteczności działania konduktorzy mogli przechodzić z wagonu do wagonu, co ułatwiały im specjalnie wydłużone stopnie.