Nie wiedziałem, że w 1997 roku były już aparaty cyfrowe, pewnie rozdzielczość to 320x240 albo 640x480 (coś jak VHS) ale na tamte czasy to wystarczało bo komputery i tak zwykle miały monitory 1024x768.
do Columba livia: Były nawet jeszcze wcześniej, choć stosunek jakości obrazu do ceny przedstawiał się fatalnie. Aparat, który wykonał zdjęcie, pod którym rozmawiamy, miał wyłącznie pamięć wewnętrzną, w której można było zapisać 63 kadry w jakości HQ (tak, to jest haj-kłality:) 640x480, albo 192 kadry 320x240. O LQ nie wspominam nawet. Kosztował (IV.1997) 2600 PLN. Ale wcześniej robiłem Fotomanem (Logitech) FM-1, który nie miał ekranu i mógł zapisać 32 kadry cz-b 376x284 w pamięci ulotnej (padają baterie - znikają zdjęcia), z którego transfer tych 2 MB trwał przez port szeregowy pół godziny :) Początki zwykle są trudne.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: jak ten czas ucieka
do Woj11: Dajesz link do płatnego artykułu. Reklama, marketing? Co do fake newsów, jeśli one Cię przerażają, to współczuję bo aktualnie w sieci chyba co najmniej połowa informacji jest przekłamywanych w mniejszym lub większym stopniu. Notabene wiele zdjęć z okresu okupacji było ustawianych pod propagandę a i datowanie też było fałszowane.
do zygmunt_ra: Przypominam (bo na pewno o tym wiesz), że kłamstwo oświęcimskie zagrożone jest w Polsce karą więzienia do lat 3 (moim subiektywnym zdaniem o wiele za niską).
do nyskadolniak: A jaka jest kara za mówienie, że Polacy nie byli mordowani w Auschwitz? - przypomnij mi. Po drugie, nie bardzo rozumiem co ma do moich wypowiedzi "kłamstwo oświęcimskie", może wyrażaj się jaśniej.
do zygmunt_ra: Co mają Twoje wypowiedzi do kłamstwa oświęcimskiego, to mogłby się ewentualnie wypowiedzieć niezawisły sąd (dopóki takie jeszcze w Polsce istnieją).
do nyskadolniak: Sąd wypowiada się na podstawie materiału, który dostarczają strony postępowania. Ponawiam więc pytanie, jaki związek mają moje wypowiedzi z podniesionym przez Ciebie tematem - zaczynasz jakieś dziwne eskapady a potem nieudolnie się wycofujesz. I jeszcze jakieś dygresje nt. niezawiłości sądów. Bałagan w głowie, czy w żołądku?