Franto , mała uwaga - zamiast " udostępniono dla fotopolski pod warunkiem możliwości wykorzystywania i rozszerzania bez zgody autora" powinno być - "udostępniono dla fotopolski pod warunkiem BRAKU możliwości wykorzystywania i rozszerzania bez zgody autora" albo druga wersja " pod warunkiem możliwości wykorzystywania i rozszerzania tylko za zgodą autora".
do Neo[EZN]: Dziękuję, wlaśnie obcjia zdjięcia prywatnego to byl warunek tego pozwolenia opublikowania tych zdjięć na fotoposce. Niemam inej moźliwości jak tym sposobem bronić prawa autorskie kolegy. I lyczę na to, źe ci co mogą zobaczyć te zdjięcia poszanują moją prośbe.
do Jarosław Dubowski: Rzeźba jest bardzo uszkodzona, zwlaścia twarz. Byly róźne teorie kto i jak, ale slyśalem źe w tygodniu, kiedy rzeźba runela z coklu, byl pomnik ciśczony od graffiti u ponać byl zglośony tragiczny stan.
od lewj strony-Franz Conrad von Hötzendorf austro-węgierski feldmarszałek, szef sztabu generalnego-jego moścz cesarz Austriacky i król Wegerski František Jozef I.-jego waśmoścz
Vilém II.cesarz Niemiecki i król pruski i Paul Ludwig Hans Anton von Beneckendorff und von Hindenburg niemiecki feldmarszałek i późdniejszi prezident okresie Republiki Weimarskiej..
dziekuje ksiaźkam za wiedze i Wikipedii za tlumaczenie...
do Dana : Sprawdze....tak jak pisalem, co ślo uratować uratowane, co zniknelo, zniknelo moźe tylko na jakyś czas. I tacy jak Ty Danuszu, sklejają to mozaike nadal....dziękuję. Wlaśnie dla tego zrezignowalem z szukaniu po aukciach.....
jakiś czas temu zmarła dawna właścicielka, długie lata tu samotnie mieszkała, uprawiała sobie ogródek, co nieco sprzedawała na targu, jeździła Maluchem. A w PRL jej mąż miał ponoć sklep Naprawa parasoli, na Głębokiej, tuż obok dawnego sklepu z telewizorami, zaraz jak się kończą schody , u wylotu Menniczej
Figura Mieszka, założyciela linii Piastów cieszyńskich, zrzucona pod koniec września z pomnika w Cieszynie, musi zostać poddana naprawie. Po upadku twarz księcia została zniszczona nieodwracalnie. Twarz figury wskutek upadku jest nie do uratowania. Uległa dużej deformacji. Musimy się teraz spokojnie zastanowić, w jaki sposób i kiedy Mieszko wróci. Nie będą to najbliższe tygodnie. Specjalistów, którzy mogą się podjąć naprawy, jest bardzo mało. Szukamy kogoś takiego. Musimy też zabezpieczyć na to fundusze. W tej chwili trudno przewidzieć, kiedy zostanie naprawiona – powiedziała Staszkiewicz Polskiej Agencji Prasowej.
do cracusiac: Narazie nie, ale już się pojawily poglosky że to zrobili czesi....na tą teorie mam jedno zdanie....I teraz tą moją ulobioną, O Czerwonym Kapturku 🤣
Niejestem pewien, ale chyba jest dobrze widoczny budynek Budynek Polskiej Straży Granicznej przy ul. Łyska. Jeźeli się miejscowy znawcy odezwą, to zaloźe obiekt temu nieistniejącemu obiektu.
do vetinari: O ile mnie pamięć nie myli, to były budynki WOP ( Wojska Ochrony Pogranicza ). Nie słyszałem w tamtym czasie o Polskiej Straży Granicznej. Często chodziłem tą kładką ( a nawet przejeżdżałem ) i byli tam tylko wopiści i pewnie jakiś jeden , może dwóch celników.
do Jorg: Dziękuję, to bylo moja "potoczna" nazwa tego obiektu. Juź otrzymalem inne informacjie na temat tego budynku i chodzi naprawde o tą placówke WOP, tylko nieznalem tej originalnej nazwy.
do vetinari: Tam pracowali wspólnie nie tylko wopiści ale i polscy celnicy. Tak naprawdę w tamtym okresie była umowa o wspólnej odprawie, czyli w budynku pracowały 4 służby: polski WOP i polscy celnicy (mówiło się na nich finance albo finans lub financ), czescy strażnicy graniczni (nie wiem, jak się nazywali, mówiło się o nich pasowacy bo sprawdzali tylko passporty) oraz czescy celnicy.
Warto dodać, bo młodzi tego nie wiedzą, otóż w latach komuny Czesi mogli wchodzić na brzeg Olzy, nawet nieco do wody. Polacy NIE. A złamanie zakazu drogo kosztowało, pilnowała tego Straż Graniczna, wtedy zwana WOP, czyli Wojska Ochrony Pogranicza, tak zwani Wopiści