29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Obszar nr 2 Fabryczna.
Kilińskiego – granica dzielnic Śródmieście/Bałuty – Strykowska – Kopcińskiego – granica dzielnic Śródmieście/ Widzew - Kilińskiego.
Jedno z większych kuriozów architektury rezydencjalnej Łodzi - twórca nie mógł się zdecydować, czy chce być modernistą, czy też pozostać wiernym estetyce średniowiecza.
do bolo1910: Jednak ta dwójka ma chyba sens. A może raczej miała. Przeglądałem dziś książkę adresową Łodzi z 1958 r. Pamiętając o tej Gdyni zajrzałem do działu Kina. I tam Gdynia ma adres właśnie Tuwima 2, a Wisła jest pod numerem 1. Widocznie w międzyczasie była porządkowana numeracja ulicy.
Jeżeli ktoś twierdzi ,że jeśli Wilkoszewski zmarł 70 lat temu to może robić wszystko z jego zdjęciami to jest w wielkim błędzie.To że minęło 70 lat od śmierci autora nie załatwia sprawy.Prawa do jego zdjęć są w tej chwili własnością wydawnictwa. A moim zdaniem osoba ,która zamieściła sobie od tak cały album za plecami biblioteki cyfrowej postąpiła nierozważnie i lekkomyślnie.Należy najpierw porozumieć się z biblioteka,która wykonała te skany i jest w posiadaniu oryginału..Istnieje także prawo autorskie chroniące wydania cyfrowe.A to właśnie jest taki przypadek.
Kto powiedział że ten album wydał sobie sam Wilkoszewski i że jeżeli umarł to dzieło przechodzi do domeny publicznej ?Bzdura!
Być może to coś wniesie do zrozumienia praw autorskich. Cytuję z leksykonu, który przełamywałem w 2007 r.: ,,Indywidualny charakter przejawia się w tym, że prawo autorskie nie daje ochrony banalnym wytworom ludzkiej wyobraźni. Na dziele musi zostać wyciśnięte ,,piętno osobowości autora\" a im jest ono silniejsze, tym cenniejszy utwór i prostsza jest kwestia czy podlega on ochronie\".
Mam znajomego,który pracuje w bibliotece i rozmawiałem z nim kiedyś na ten temat...Przede wszystkim to że autor dzieła nie żyje od ponad 70 lat niekoniecznie musi oznaczać,że możemy robić sobie z jego dziełami co żywnie nam się podoba. Może tak być ale nie musi.
do TW40: Chciałem \"rozlać litra\" na \"ćwiartki\" ale tylko dla obiektu w parku. Nie zrobiłem tego, bo moja wiedza na temat praw autorskich jest prawie zerowa i nie wiedziałem czy mogę. Potrzebuję korepetycji z prawa autorskiego.
do Tomasz Górny (Nemo5576): Jeśli Wilkoszewski to 70 lat po jego śmierci fotki przeszły do domeny publicznej czyli obecnie możesz z nimi robić prawie wszystko.
do Tomasz Górny (Nemo5576): Szkoda, że Opolska Biblioteka Cyfrowa o tym nie wie i \"żądali\" usunięcia skanów ze swoich zbiorów bo nie życzą ich sobie na stronach internetowych.
do Tomasz Górny (Nemo5576): A jak jest Nemo ze starymi mapami? Jeśli ktoś zeskanował mapę z np. 1850 roku to mogę ją opublikować na stronie bez jego zgody?
do Neo[EZN]: Sprawa jest prosta jeśli znany jest autopr dzieła i data jego śmierci, dzieło przechodzi do domeny publicznej 70 lat po śmierci autora. Jeśli autor jest nieznany/nieznana jest data śmierci to sprawa jest bardziej skomplikowana. Tu pomysły bywają różne (70 lat od daty publikacji, 120-150 lat od daty publikacji).
do bolo1910: Nie. Podaliśmy im link do pewnej międzynarodowej umowy bibliotekarzy w którym było w punktach napisane do czego biblioteki służą - m.in. do rozpowszechniania zbiorów i poszerzaniu wiedzy - to był dobry pomysł bo ludzie z tej biblioteki zapomnieli po co istnieje instytucja w której pracują i kto ich finansuje. No i nastała cisza od tamtej pory :)
do Neo[EZN]: Coby było dzieło musi być jakiś własny wkład autorski. Skan dziełem nie będzie bo czy wykonasz go ty, czy ktoś inny wynik będzie praktycznie identyczny. Sprawa staje się trochę śliska kiedy plik ze skanera był poddawany obróbce, ale całe prawo autorskie jest dość śliskie ;)
do Neo[EZN]: Niemniej po ściągnięciu z biblioteki cyfrowej pliku zawierającego całość opracowania pojawia się również plik readme, który m.in. zawiera takie stwierdzenie: W kwestii dalszego wykorzystania pobranej publikacji należy kontaktować się z właścicielem jej oryginału. I to między innymi było przyczyną, że mimo już od dosyć dawna znane mi były oba albumy, raczej wstrzymywałem się z ich zamieszczeniem. Dołożyły się jeszcze do tego groźnie brzmiące punkty Waszego regulaminu strony, więc \"ostrożność procesowa\" nie pozwoliła na odważne działanie :-)
do zeto: My już działamy w tej \"branży\" od 2001 roku i nigdy nikt nam żadnego procesu nie wytoczył a mieliśmy dużo różnych e-maili w tym sporo od osób, które nie wiedzą, że ich domy można fotografować :)
do Sarlacc1976: Może jakieś konkretne przepisy? No i szczegóły, w jaki sposób Łódzka Biblioteka Cyfrowa weszła w posiadanie tych praw? Kupiła je od spadkobierców Wilkoszewskiego? Kiedy?
do Danuta B.: Dałem mu szeryfa na Łódź, jeśli czegoś nie będzie mógł edytować to niech da znać. Jeśli gdzieś trzeba szeryfów to naczelni mogą sami przyznawać.
do bolo1910: Szczerze mówiąc nie marzę o takich zaszczytach. Wystarczy mi to co mam - st. kpr. pchor. rez. A generałów jest tu na stronie prawie tylu, co w polskim wojsku :-)
do zeto: Generałów u nas jest trochę ale jeśli taki st. kpr. pchor. rez. pali się do roboty a ograniczają go te stopnie to trzeba go awansować. Takie mamy dziwne podejście - lepszych 100 generałów niż 100 szeregowców, którzy mówią jednemu generałowi co ma robić :) Każdy na tym zyskuje.
do pawulon: Pawulon, wielki znawca Teorii Strony i bywalec jej najgłębszych zakamarków pyta się \"Jak to zrobić\"? Mój pogląd na niektóre sprawy legł w gruzach w ciągu 1,5 sekundy!
Dlaczego dyskryminujemy św. Jana Bosko? Ta parafia, jako żywo, ma dwoje patronów: św. Teresę od Dzieciątka Jezus i św. Jana Bosko. Najgorsze, że sam brałem w tym udział i teraz nie wiem, czy będzie mi to odpuszczone :-(