W tym artykule zgromadziłem całą swoją wiedzę dotyczącą pierwszej powojennej wrocławskiej linii tramwajowej, którą ostatni tramwaj pojechał 21.10.1964 roku...
do jens: Ano nie lepiej, bo w razie problemów na Rogowskiej (a o te nietrudno przy linii w jezdni) trzeba skracać tramwaje do WPP. Tymczasem ta pętla mogła być za jakieś śmieszne pieniadze, bo wykonawca tak skalkulował ofertę, że większośc jej kosztów i tak magistrat zapłacił w cenie budowy reszty torowiska.
do Paulus: Nie o to chodzi. Przewody mają stałe naprężenie niezależnie od temperatur. Sieć zawsze idzie zygzakiem - chodzi o równomierne ścieranie powierzchni ślizgu odbieraków prądu.
Wrzucam fotę dla próby, czy pojawi się sygnatura autora po lewej ;) Nie musi się pojawić, bo po co dublować, jak jest info o autorze po prawej :)
Nigdy tu nie byłem, już ruszyłem w myślach rower w piwnicy, ale wykumałem, że trzeba przetestować wrocławskie tramwaje.
Udało się, dojechałem zgodnie z czasem, do Nowodworskiej tram 23, na której nigdy nie byłem. Wróciłem tram 13.
Szacun dla gostków i kobiet, którzy imają się tym trudnym zawodem :)