Ta willa z r 1935 miała pierwotnie piękna elewację w kolorze zgaszonej żółci (gumiguty) z różowymi atrapami otwartych okiennic (patrz poprzednie zdjęcie). a w miejscu zasłaniającego ją drzewa był stary srebrny świerk. Przy furtce stały włoskie topole, wyższe od budynku. W ogrodzie poniżej domu, który stoi na stoku, były 3 ponad 100 - letnie grusze., też wyzsze od domu. Szukam zdjęć tego miejsca.
do Rakoczy: ten kolor ma nawet swoją nazwę. teraz nie pamiętam. bo za CK nieboszczki Austrii większość budynków była w kolorze takiej przygaszonej żółci.
Szanowni Fotopolanie poszukuję pilnie widoku bramy wjazdowej na teren koszar z lat 1919-1939. Potrzebne jest do publikacji o koszarach i 4 P.S.P jeżeli ktoś posiada takie zdjęcie proszę o kontakt>
Niech Allach da Vetiemu dobre zdrowie. Bo na użeraniu się z Polakami jeszcze nikt dobrze nie wyszedł. Współpracujemy. Ale to jest pewien konflikt - nie międzyluidzki a samego sposobu myślenia. jak chodzi o podejście do FP to mam dokładnie na odwrót.ale muszę się dostosować. ekumenicznie napisane :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
To musiał być covid bo na innych zdjęciach tego nie ma a robione tym samym. Co najwyżej coś zaparowało bom na kole śmigał, jak zresztą prawie za każdym razem. Ale jakby nie było ten antyk wożę i nie zmieniam bo mieści się luzik w tylnej kieszonce koszulki rowerowej albo w innej kieszonce wspinaczkowych portków. Nikt mnie nie inwigiluje i nie zwinie kasy z konta. Przetrzymał nawet lot na Häberleinie na Ostrym z ok 30 m. když jsem slaňoval.
do stoik: Jeśli wierzyć danym zdjęcia, to pochodzi ono z dość już wiekowej, bo ponad 10-letniej zwykłej komórki (nie smartfonu). Stąd pewnie takie nasycenie, kontrast i zamglenie
do Andrzej G: aa. to wiele wyjaśnia. kiedyś miałem starą komórkę Ericssona. nie wiem, czy robiła zdjęcia bo nie próbowałem. Kolega był ambitny. To dobrze. może jestem trochę przedwojenny...... ale gwoździe przybijam młotkiem, a nie komórką. stara szkoła. ;]
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: qwerty
do Grzegorz Małyszczuk: mam młotek. technologia know how. my jak sie przypieli ze szwagrem to nie takie rzeczy my robili.nawer Magda nie miala takich pomskow w najbardziej smialych snach.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
do stoik: No orla perc to szlak dla doswiadczonych turystow. Najczesciej gina turysci ktorzy przecenil swoje umiejetnosci. Mozna tez na orla dostac sie jakas droga wspinaczkowa
do ZPKSoft: Aha...ponownie prubowalem reforme polskiego ☺☺☺ No, kiedyś mi się uda ☺☺☺ Dziękuje, poprawie, ale swoją drogą, niebylem daleko od tej kłódky, i to nie jednej....
od kiedy żyję i wiem to Cieszyn nie miał nic wspólnego z obcymi siłami zbrojnymi. komisje rozjemcze... wpadło kilku śmiesznych ludzi. co to oni mają ? cekaemy ? w polu przenieść i ustawić. ale ładnie wygląda. ujmę to inaczej. tak wyglądali ci sympatyczni młodzi ludzie na chwilę przed śmiercią. jeżeli wysłali ich na front. kadeci. ubrali ich w mundury i dali im narzędzia do strzelania. wszystko to młode z wyglądu. dzieci nieomal. mięso armatnie na froncie niepotrzebnej nawalanki.. nawet się to nie goli bo se wąsa zapuszcza, taka kiedyś była moda. pozwiedzali sobie Śląsk Cieszyński.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: abcdef
Ale opis nijak ma się do historii. Śląsk Cieszyński miał mieć swój plebiscyt, a Górny Śląsk swój plebiscyt. Nie można tego łączyć w jednym opisie. Inne państwa, inni ludzie i tylko tak jak napisał Stoik taka sama bezsensowna śmierć.
Mnie to też już nieraz zastanawiało i chyba jednak "PiotrW" ma rację. Należałoby odgraniczyć plebiscyt na Górnym Śląsku od plebiscytu na Śląsku Cieszyńskim, Spiszu i Orawie -
. "Plebiscyt na Śląsku Cieszyńskim, Spiszu i Orawie 1919-1920" można dodać osobno do "Polska, Wydarzenia historyczne" i jako jego podobiekt wpisać "Plebiscyt w Cieszynie". To tylko propozycja do zastanowienia.
do PiotrW: istotnie tak. u nas do plebiscytu nie doszło. Czesi byli skuteczniejsi politycznie. niektórzy zaś dosyć mylnie wkładaja do jednego worka Śląsk Górny i Śląsk Cieszyński. Pruski i austriacki.. Które historycznie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Aczkolwiek świetnie się rozumiemy z Hanysami :) Temat na dłuższa opowieść, ale nie chcę nikogo zanudzać. Chwilami dopuszczam się pewnych skrótów myślowych. To co jest oczywiste dla mieszkańców ŚC, niekoniecznie musi być jasne dla kogoś spoza. Chwilami o tym zapominam, że trzeba tłumaczyć prosto i po kolei.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
do PiotrW: świetnie, że Pan uczynił nam przyjemność swoją wizytą. tu jesteśmy niejako w swoim towarzystwie, ale zawsze chętnie witamy nowych członków. cóż że inny język. chwila i się idzie przyswoić w momencie :)
do stoik: a gdyby doszło. wynik plebiscytu byłby dla Czechów dosyć niekorzystny. a chodziłol im o karwińsko ostrawskie zagłębie weglowe i hutę trzyniecką. według austriackiego spisu ludności ( nie pamiętam jaka data, koniec XIX wieku ) Czesi zdeklarowani mieli większość jedynie w okolicach Frydka Mistka, Bogumina, Czeskiej Ostrawy i w kilku mniejszych miejscowościach.
do stoik: Moźna powiedzieć źe kiedyś byl tylko jeden Śląsk,( oczywiście geograficznie podzielony na Górny i Dolny) do 1748 r. po tz podpisani traktatu Pokóju w Akwizgranie. Wtedy ustalono mimo inne źe Austria utraca Śląsk, który otrzymaly Prusy który go miali juź i tak zajęty w wyniku działań wojennych. W rękach Habsburgów pozostalo tylko Księstwo Cieszyńskie i podzielone Ksęstwo Opawskie. Wtedy mluwiono źe Marie Terezie utracila kwitnocny śląsky ogródek i pozostalo jej tylko podwórko.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka ☺
do vetinari: dobre :) a co ze wspólnym biskupem we Wrocławiu ? przypomnijmy, że w czasach o których mówisz, władza kościelna była nadrzędna ponad świecką. tylko po co aż tak daleko sięgać :) nie znam historii w znakomitym stopniu. ale nurtuje mnie jedno pytanie. kiedy i dlaczego Czesi aż tak bardzo się zateizowali ? porobili sobie kilka konfesji i odwrócili się od Watykanu.... Każdy może chwalić Pana na swój sposób. Mnie to nie przeszkadza. Dopóki ktoś mnie nie próbuje nawracać na siłę. Z tego co wiem w Cieszynie jest około 10 legalnie działających związków wiary, czy jak to nazwać. i nie ma wojen religijnych. Miasto tolerancji.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
do stoik: Czesi są ateisticznym narodem z wielu powodów. Ale geneza tego niejest aź tak dlóga jak by się moglo wydawacz. Przedewszystkym byl Koścól Rzymskokatolicky w oczach czechów związany z Habsburgami, ( Wladcowie tego rodu byli aź pateticznie nagorliwimi katolikami, kiedy tym pokazywali światu źe ich wladza jest dana od Boga ), Luterani i Ewangelici to byly raczej Niemcy. Tz, zostać ateistą bylo jak by pokazanie swojej naciji. I po drógie, wielky rozwój przemyslu zpowodowal wielkie przemieścianie sie ludzi za pracą. przerwano korzenie, ludzie pracowali i mieśkali chwile tam, chwile onam, Praca po 12 godzinach, 6 dni w tygodniu...powstawala anonimowość, gubienie tradic. Naprz. na Morawach jest najwięcej wierzących ludzi u nas. Ludzie zostawali na miejscu, w malych wioskach, miasteczkach i nadal kontinuowali tradicie i wiązby rodzinne. No i swoje zrobila literatura i troche pokręcona prawda historiczna epoky wiosny ludów i powstawania narodów. Obecnie przebiega u nas spis obywatelswa, ciekawe o ile % ponownie się obniźy grupa wierzących.
do Dana : Jest taka ciekawostka, że Polacy i Czesi wymienili się polami. Między Spiszem a Orawą, a gdzieś tam w Sudetach. Poszło o kilkadziesiąt hektarów, ale dyplomatycznie zaistniał taki fakt. Sorry, że piszę z pamięci.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
do stoik: Pewnie incydent, ale wskazujący na możliwość normalnego współistnienia sąsiadujących ze sobą odmiennych nacji - dopóki do akcji nie wkroczą politycy...
do Dana : Najgórsza jest "czolówka" z idiotą. Izka mieszka w Czechach 30 lat, do tej pory się się pojawiają podobne kometarze jak, Ci Polacy....ale Ty nie, ty niejesteś stąd....i odwrotnie, ja jestem dla wszystkich tym dziwnym Czechem. Korzenie tego problemu nacji są bardzo glebokie i bolestne. Nasze córky juź ten problem stosónków czesko-polskich znają tylko z opowiadań i mam nadzieje źe moji wnukowie o tym będą czytać tylko w lekturze szkolnej.
do Dana : Sama chciałaś. Słuchałem radia. W świętym mieście zgromadziło się ponad 110 tysięcy ortodoksyjnych Izraelitów. W pewnym momencie coś wywaliło i 48 ludzi zostało stratowanych i zadeptanych. Czyżby to była wola Boga ? Nie sadzę. Raczej brak organizacji. Tłum Chasydów w modlitewnym szale. A zachowywali się jak wiewiórki chore na covid. Depcząc po swoich braciach w wierze.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
To coś już nie istnieje. Wyburzone zostało w związku z planami budowy kolejnego bloku, ale inwestycja nie doszła do skutku. Znajdowało się to dokładnie naprzeciw budynku, baraku socjalnego Sikorskiego 3A
. Przy tym, właściwym adresie, naniesiono obiekt już dawno temu. Zdjęć nie wrzucałem. Nazwę można zmienić, ale przeznaczenie obiektu chyba wciąż nie jest znane. Może mieć związek z koszarami lub z PTHW, które w pobliżu działało.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: sdfghjkl
do tatranclimber: Okolice ul. Ogrodowej - od strony ul. Mickiewicza idąc, to gdzieś za garażami. Mógłbym podać zdjęcie z satelity, ale piwniczka jest tak dobrze ukryta, że z powietrza jej raczej nie widać. Armii może nie. Ale na potrzeby koszar... Było potrzebne coś takiego. Z Grzegorzem doszliśmy do takich wniosków. A on mieszka w tych okolicach.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
Dziwne, bom tam dzieckiem będąc rajzowoł po krzokach, ale tej piwnicy nie pamiętam, pewnie była na terenie prywatnym
Ciekawe, czy ma wartość historyczną, czy współczesną? może warto zawiadomić konserwatora zabytków? Remoncik jakiś, i byłaby ekstra knajpa, jak ongiś Basztowa na Zamku, byłby KLIMAT :-)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: corr
do Stenek: Ja tego nie przypisałem do Ogrodowej. Tylko pod koszary. Ulica nazywa się Towarowa. A tam jest knajpa o nazwie Ogrodowa. Mały błąd w skojarzeniach. Jak ten link wam zadziała, to jest dokładnie i centralnie w tych krzakach za garażami -
do grzegorzem: Przepraszam, jeżeli się na Ciebie powołałem. Bardziej ciekawe było śledztwo w sprawie cieszyńskiej szubienicy. To było lata temu..... Bo niektórym się myli temat ze sztychem Meriana. Który ją użył jako przykład. A warto by to objaśnić na nowo :) Historię cieszyńskich egzekucji,
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
do Stenek: Tzw karawaning. Kampery i przyczepy. Próbowałem pokazać to bardziej całościowo, ale był taki tłok,że mi sie nie udało :) Aktualni najemcy parkingu są miłośnikami karawaningu. Jest artykuł w aktualnym numerze Cieszyńskiego na Obcasach,
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
do stoik: zmieniłem nazwę. by the way. dzisiaj uratowałem kolegę od samobójstwa. to znaczy - tak skutecznie go upiłem, że dziśj już sobie nic nie zrobi. niech Bogowie maja go w opiece :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja