29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Film "Łódź 69" (1969)
Reżyseria: Stanisław Grabowski
Scenariusz: Stanisław Grabowski
Zdjęcia: Janusz Czecz
Produkcja: Wytwórnia Filmów Oświatowych w Łodzi.
Kolego bzdury piszesz oznaczając autora zdjęcia jako B.Bob !!!
do WW: To jest doniosłe wydarzenie, oczywiście ze wszech miar pozytywne. Tym niemniej w istotny sposób przesuwa to - przynajmniej dla wielkomiejskich fotopolan - ciężar pracy z ilości na jakość zdjęć, a także ich dociekliwość (podwórka, detale, perspektywa).
do WW: No tak, jest to epokowa rewelacja. Sąsiad z wnuczkiem na wypadzie rowerowym, moje autko na parkingu, ciocia na balkonie w Poznaniu. Wirtualność pomysłu robi duże wrażenie i przynosi dużo radości, nie ruszając się z domu można tyle rzeczy zobaczyć :)
do Andrzej G: To chyba Andrzeju na Twoim komputerze :) Ale jest Świnoujście, a dla niektórych metropolii także miasta sąsiednie - np. w przypadku Krakowa Wieliczka, Niepołomice i Skawina.
do WW: Spoko, spoko. My dokumentujemy (dajemy fotki, do których staramy się przypisać co kiedy jak wyglądało), a Google tylko ilustruje: nie wiadomo, czy ich foty są sprzed miesiąca, czy sprzed roku albo dwóch. To jedno. Po drugie Google StreetView nigdy nie wjedzie na podwórko albo do wnętrza budynku, nie wlezie na szczyt pagórka albo na wieżę, żeby mieć lepsze ujęcie. Krótko mówiąc: nie sprawiajmy wrażenia, że nasz portal jest galerią popisów posiadaczy lustrzanek i superobiektywów podpieranych profesjonalnym softwarem do obróbki obrazów. Wręcz przeciwnie: to portal dla amatorów - miłośników swoich małych ojczyzn...
do WW: Podaję informację za lokalnym pszczyńskim portalem, z którym czasem mam okazję współpracować. Sam osobiście sprawdziłem dziś widok z rynku (przejechałem się naokoło rynku na mapie googla). Link do informacji:
do Danuta B.: Mieszkała tam wtedy - zresztą wypatrywałem tam również "Pana Krzesełko" :) - pewną barwną postać z ulicy Stalowej - tamtejszego "tubylca", który trochę postradał zmysły i od rana do wieczora potrafił przesiadywać na środku ulicy na swoim plastikowym krzesełku. Chłop swój - można było sobie pogadać choć czasem gubił wątek - jego ulubione tematy to były tematy społeczne i finansowe - dużo o tym można pisać :)
do skrzypa: Z jednej strony fajnie to wygląda ale też i ZAŁAM JEST, kiedy się widzi podpis Stare Miasto w Gdańsku i wędrówka zaczyna się pod Neptunem na GŁÓWNYM MIEŚCIE!!!. Zdjęcia robione były ca o godz. 8-9 rano bodaj w ostatni tydzień trwania Jarmarku Dominikańskiego, czyli początek sierpnia 2011, bynajmniej te z Mariackiej, Długiej, Długiego Targu, Długiego Pobrzeża i Piwnej.
No i teraz są już dostępne fotki StreetView, na których widać mój samochód (zielony Fiat Siena). Nie ma na nich wprawdzie wystającej z okienka mojej ręki z aparatem, ale to na pewno to samo miejsce w tym samym czasie i na pewno moje auto (nie tylko zgadza się marka i kolor, ale nawet nietypowy drobiazg - antenka telefonu przyklejona pośrodku tylnej szyby).
do Dana : Jeśli tak, to wnętrza do tego właśnie całościowego obiektu, bo pewnie trudno byłoby określić, którego z budynków dotyczą. Tym bardziej, że mogą też być z budynków nieistniejących.
Z drugiej strony patrząc, w tej sytuacji nawet przy pięciu zdjęciach różnych wnętrz niezebranie ich do kupy niczemu nie przeszkadza, bo nadal wszystkich zdjęć obiektu nie jest dużo. Wyodrębnienie wnętrz ze względów praktycznych jest wskazane raczej, gdy wszystkich zdjęć jest dużo, a te z wnętrza pochodzą z różnych okresów i rozrzucone są po całym zbiorze, i na pewno bardziej, gdy pokazują wnętrze jednego konkretnego budynku, a najbardziej gdyby to było to samo pomieszczenie np. wnętrze tej samej hali fabrycznej. Wtedy zebranie ich razem daje możliwość wzajemnego porównania zdjęć i lepszego uchwycenia charakteru wnętrza.
do blaggio.: Na razie po prostu je dodam. Niestety, nie wiem, czy pochodzą z tego samego czy też z różnych budynków. Wygląda to na tkalnię, ale czy wszystkie są tam zrobione ... ?
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uzupeł.
Do Michał: Z tym obiektem jest pewien problem. Na mapach geodezyjnych jest budynkiem niemieszkalnym, ale trudno przypisać mu teraz konkretną funkcję, więc zaznaczyłem mu rodzaj "inne". Druga sprawa to adres. Pierwotnie był w ramach posesji Piotrkowska 143. Po sprywatyzowaniu długiej oficyny wraz z terenem za ogrodzeniem po prawej wyodrębniono ją z nr 143a oddzielając przez to ten budynek od kamienicy frontowej. Jeżeli nadal należy on do posesji pod nr 143, to może być podobiektem kamienicy, ale pod nazwą np. "Oficyny gospodarcze". Gdyby przyjąć, że to jest całkiem odrębny obiekt od kamienicy, to może być z tą nazwą jak teraz, ale nieprzypisany do niej, tylko do ulicy jak kamienica jako drugi z tym samym numerem. Czy przypadkiem wiesz coś więcej w tym temacie?
Info dotyczące charakteru oficyny:
"Kamienica pełniła funkcję reprezentacyjną firmy, gdzie znajdowały się biura sprzedaży, część mieszkalna, a w oficynie mieścił się magazyn wyrobów włókienniczych wyposażony w rampy i dźwigi"
do blaggio.: O ile Dom Buta na zdjęciu ledwo widzę, tak faktycznie budynek po prawo przypomina Piotrkowską 100, nawet obrys znajdujący się nad głową pana w jasnym płaszczu pasuje do obrysu okien Esplanady. Myślę, że wstępnie zdjęcie można przypisać do Piotrkowskiej.
PS. Szczerze nie spodziewałem się, że zdjęcie z tak rozmazanym tłem zostanie rozpoznane właściwie w dniu dodania, a tutaj taka niespodzianka, wielkie dzięki za wsparcie!
do Fonik1: To mimo wcześniejszych wątpliwości ten łuk przeszklenia piętra Esplanady rozwiał je. A ja uznałem ten łuk za jakąś skazę na zdjęciu i parter mi nie pasował. Przyznam się, że ten typ był moim pierwszym skojarzeniem. Może dlatego, że niewiele wcześniej patrzyłem na zdjęcie zalinkowane w moim pierwszym komentarzu. ;-)