29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Trochę mnie zaskoczyłeś tym zdjęciem, pierwszy raz je widzę. Muszę porównać je ze swoimi, jak sprawdzę to odpowiem gdzie to jest. Czy te dwie kościelne wieże to św. Jan i św. Krzyż ?
Tak to jest skrzyżowanie Rzgowskiej i Nowo-Zarzewskiej (dziś Zarzewska). Ta rogowa kamienica stoi chyba do dziś. Trochę ją powiększyli od strony ul. Rzgowskiej.
Dzięki za ekspertyzę. Ciekawe, że nie istniała wówczas w ogóle dzisiejsza Sieradzka. W mojej ocenie na horyzoncie to jest raczej św. Jan, w przypadku tej drugiej wieży nie wiadomo na 100%, czy to jest w ogóle kościół, ale może masz rację. Tak czy inaczej - uzupełniam opis i przypisanie.
Moim zdaniem z perspektywy - ówczesnej, roku ok. 1889 z fabryki Leonhardta - wieże obu kościołów były i są widoczne. Oba już istniały (św. Jan - 1884, św. Krzyż - 1875) i nie było jeszcze wysokiej zabudowy, która mogła by zasłaniać widok w tamtą stronę. Nota bene litografia powyższa została wykonana na podstawie zdjęcia B. Wilkoszewskiego...
Oczywiście, że fotograf mógł widzieć te wieże, bo to ten kierunek, tylko dorysował je nie w tym miejscu. Jak przyłożysz linijkę do planu miasta to zobaczysz, że umieścił je gdzieś w okolicy Parku Źródliska. Nie mam pewności czy przy tym ustawieniu aparatu będą widoczne w kadrze, jeśli już to z lewej strony narożnej kamienicy (chyba, że się mylę). : )
Według mnie, dorysował Katedrę i św. Mateusza a to by znaczyło, że ten fotomontaż powstał dużo później na podstawie starej fotografii Wilkoszewskiego. Ciekaw jestem co Ty o tym myślisz. ; )
To wydawnictwo powstało na 25-lecie gazety Lodzer Zeitung i wydał je w 1889 lub 1888 roku Jan Petersielge. Niedawno wyszło w formie reprintu. To nie jest album Wilkoszewskiego, o którym piszesz, choć są w nim również jegozdjęcia - ale są i innych fotografów łódzkich
Źródłem powyższego obrazka jest na pewno oryginalne wydanie (nawet oryginalne przybrudzenie :-)). W nim m.in. wszelkie opisy są dwujęzyczne: rosyjskie i niemieckie. W reprincie wszystko zostało spolszczone, również część tekstowa (w oryginale drukowana czcionką gotycką).
Dla zdjęć zrobili wyjątek i nie użyli czcionki gotyckiej. Widziałeś oryginał ? PS Sorki, że jestem taki upierdliwy ale nie wierzę w przypadki. Te dwa kościoły do złudzenia przypominają Katedrę i św. Mateusza (chyba, że tylko ja widzę to podobieństwo). Podejrzewam, że to zdjęcie nie pochodzi z tego wydania. Czy ja dobrze widzę, że w prawym dolnym rogu jest podpis \"Meisenbach\".
Ja mam ów reprint, ale widziałem również oryginał. Moim zdaniem powyższy obrazek jest z wydania oryginalnego. Zwróć uwagę, że św. Jan ma spiczastą wieżę (prawa wieża), podczas, gdy św. Krzyż kopulastą, bardziej tępą (lewa wieża). I obie pasują do tego obrazka. Co do nazwiska w rogu, to jest sygnatura litografa, który z oryginalnego zdjęcia wykonał półfabrykat wykorzystany w druku. Wtedy nie było jeszcze możliwości drukowania fotografii... Widzę, że nie umiem Cię przekonać:-)
Właśnie mnie przekonałeś, potwierdzając, że widziałeś to zdjęcie w oryginalnym wydaniu z 1889 r. Ja podejrzewałem, że do reprintu trafiło z innego źródła, za co serdecznie przepraszam autorów. Większość kościołów jest do siebie podobna, przecież to tylko rysunek. : )
W swoich rozważaniach pominęliście fakt ,że budowa Katedry została ukończona w 1912 roku i na wszelakich fotografiach była z daleka widoczna jako stercząca prostokątna wieża.Dopiero w 1927 roku ukończono samą wieże..Nie mogła być widoczna kiedy wydawano jubileuszowe Lodzer Zeitung.
do Sarlacc1976: Wszystko się zgadza, nie mogła być widoczna, bo nie istniała! W tym roku i w tym miejscu, nie powinno być żadnej wieży kościelnej. Ja podejrzewałem, że na zdjęciu zrobionym w 1889 r., kilkanaście lat później, ktoś dorysował wieże, które do złudzenia przypominają lustrzane odbicie \"Katedry\" i \"Mateusza\", dlatego dopytywałem czy litografia pochodzi z oryginału. Dostałem zapewnienie, że tak, więc najprawdopodobniej jest to \"Jan\" i \"Krzyż\", tylko nie w tym miejscu dorysowany.
do bolo1910: W związku z tym, że to zdjęcie pojawia się ostatnio na stronie Łodzi, zainteresował mnie ten wasz spór sprzed prawie sześciu lat o kościoły i postanowiłem przeprowadzić dokładną analizę. Korzystając z Geoportalu na podstawie charakterystycznych punktów na zdjęciu wyznaczyłem sobie przypuszczalne miejsce jego wykonania (zachodni kraniec dwupiętrowego budynku fabryki) i połączyłem liniami z wieżami - wieże na zdjęciu stoją tam, gdzie powinny stać - linie trafiają w odpowiednie miejsca widoczne tu. Wyniesienie kościoła św. Krzyża wynika z ukształtowania terenu - różnica wysokości pomiędzy placem a terenem przy kościele wynosi 27 m, między wspomnianymi kościołami 6 m.
Nie rozumiem tylko przypisania zdjęcia do rzeki Dąbrówki. Teren widoczny na pierwszym planie odpowiada mniej więcej miejscu po północnej stronie pętli tramwajowej, a stąd do rzeczki było jeszcze prawie 100 m.
Pod tym adresem, do ok. 1910 miał piekarnię mój pra-pra-pradziadek, Stanisław Widner. Był starszym cechu mistrzów piekarskich w Łodzi przez ponad 20 lat. Czy ktoś z Państwa wie jak stary jest obecny budynek?
do kodens79: Oto cytat z wypowiedzi przedstawiciela inwestora sprzed 1,5 roku: "Warunki zabudowy dają inwestorowi możliwość wybudowania dwóch 12-piętrowych obiektów, części 7-piętrowej oraz parkingu. Nie wiadomo, czy w którejś z nich będzie hotel". Z innych zapowiedzi wynikało, że nowy obiekt przeznaczony będzie na biura, apartamenty, handel itd. itp., czyli wszystko co tylko może się trafić, zależnie od tego, jaki prawdziwy inwestor się znajdzie i zakupi tę parcelę, bo o to tu chodzi. A kiedy to będzie, nie wie nikt.
Pardon, ale może jednak lepiej byłoby utworzyć dwa "konta" dla tych budynków, jeśli mają oddzielne adresy (i działki), chociaż wyglądają "jak jedno" :)
do blaggio.: Myślałem o tym, ale uznałem, że to są właściwie "bliźniaki", wprawdzie nie syjamskie, ale jednojajowe, więc mocno ze sobą związane, jak np. pewni bracia, więc rozdzielenie ich będzie zbyt bolesne. A że na różnych działkach? Spójrz na Manufakturę, na ilu działkach się rozpanoszyła. To oczywiście przykład skrajny. Oczywiście, jeśli uważasz, że to nie ma sensu - tnij, ale ja do tego ręki nie przyłożę:)