do WW: To jest doniosłe wydarzenie, oczywiście ze wszech miar pozytywne. Tym niemniej w istotny sposób przesuwa to - przynajmniej dla wielkomiejskich fotopolan - ciężar pracy z ilości na jakość zdjęć, a także ich dociekliwość (podwórka, detale, perspektywa).
do Andrzej G: To chyba Andrzeju na Twoim komputerze :) Ale jest Świnoujście, a dla niektórych metropolii także miasta sąsiednie - np. w przypadku Krakowa Wieliczka, Niepołomice i Skawina.
do WW: Podaję informację za lokalnym pszczyńskim portalem, z którym czasem mam okazję współpracować. Sam osobiście sprawdziłem dziś widok z rynku (przejechałem się naokoło rynku na mapie googla). Link do informacji:
do WW: Spoko, spoko. My dokumentujemy (dajemy fotki, do których staramy się przypisać co kiedy jak wyglądało), a Google tylko ilustruje: nie wiadomo, czy ich foty są sprzed miesiąca, czy sprzed roku albo dwóch. To jedno. Po drugie Google StreetView nigdy nie wjedzie na podwórko albo do wnętrza budynku, nie wlezie na szczyt pagórka albo na wieżę, żeby mieć lepsze ujęcie. Krótko mówiąc: nie sprawiajmy wrażenia, że nasz portal jest galerią popisów posiadaczy lustrzanek i superobiektywów podpieranych profesjonalnym softwarem do obróbki obrazów. Wręcz przeciwnie: to portal dla amatorów - miłośników swoich małych ojczyzn...
do Danuta B.: Mieszkała tam wtedy - zresztą wypatrywałem tam również "Pana Krzesełko" :) - pewną barwną postać z ulicy Stalowej - tamtejszego "tubylca", który trochę postradał zmysły i od rana do wieczora potrafił przesiadywać na środku ulicy na swoim plastikowym krzesełku. Chłop swój - można było sobie pogadać choć czasem gubił wątek - jego ulubione tematy to były tematy społeczne i finansowe - dużo o tym można pisać :)
do skrzypa: Z jednej strony fajnie to wygląda ale też i ZAŁAM JEST, kiedy się widzi podpis Stare Miasto w Gdańsku i wędrówka zaczyna się pod Neptunem na GŁÓWNYM MIEŚCIE!!!. Zdjęcia robione były ca o godz. 8-9 rano bodaj w ostatni tydzień trwania Jarmarku Dominikańskiego, czyli początek sierpnia 2011, bynajmniej te z Mariackiej, Długiej, Długiego Targu, Długiego Pobrzeża i Piwnej.
No i teraz są już dostępne fotki StreetView, na których widać mój samochód (zielony Fiat Siena). Nie ma na nich wprawdzie wystającej z okienka mojej ręki z aparatem, ale to na pewno to samo miejsce w tym samym czasie i na pewno moje auto (nie tylko zgadza się marka i kolor, ale nawet nietypowy drobiazg - antenka telefonu przyklejona pośrodku tylnej szyby).
do WW: No tak, jest to epokowa rewelacja. Sąsiad z wnuczkiem na wypadzie rowerowym, moje autko na parkingu, ciocia na balkonie w Poznaniu. Wirtualność pomysłu robi duże wrażenie i przynosi dużo radości, nie ruszając się z domu można tyle rzeczy zobaczyć :)
Film "Łódź 69" (1969)
Reżyseria: Stanisław Grabowski
Scenariusz: Stanisław Grabowski
Zdjęcia: Janusz Czecz
Produkcja: Wytwórnia Filmów Oświatowych w Łodzi.
Kolego bzdury piszesz oznaczając autora zdjęcia jako B.Bob !!!
Nie widzę tu na pierwszym planie posesji z Kilińskiego 60 ... Gdyby Kolega zaznaczył to znacznikiem, może bym widział ... Na pierwszym planie widzę trawnik i pieszych idących chodnikiem ...
do blaggio.: Że w lewej części kadru jest ulica POW - doskonale wiem i nie trzeba mi tego zaznaczać tej kamienicy. Nadal nie widzę tej posesji Kilińskiego 60 ... Nie ma tego i po co pisać ... ? Wprowadza to w błąd ... Równie dobrze można napisać że rosła tu Puszcza Łódzka z 500 lat temu ...
Zdjęcie jest bardzo fajne, przedstawia widok starego Dworca Fabrycznego, narożną kamienicę na POW i nic poza tym. Widoczny na pierwszym planie trawnik to otoczka Parku a nie sam Park. Takie jest moje zdanie do którego mam prawo.
do blaggio.: Daj spokój ... To Twoje zlinkowane zdjęcie jest 100 lat późniejsze ... Pokazujesz mi tory ... Granice poszczególnych elementów małej architektury jak chodniki, krawężniki zmianiły się przez ten czas z 10 razy ...Daj spokój ...Świetny fotograf jakim był Pfeiffer chciał pokazać Dworzec Fabryczny a przyklejanie temu ujęciu wspomnień po wyburzonych kamienicach i trawnika otaczającego Park jest nie na miejscu ... Twoje ulubione cienie - cienie drzew pokazują gdzie kończy się park ...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: fragment
do sawickimarcin: Według twojego wyobrażenia park kończy się tam, gdzie stał fotograf, ale to jest teren świeżo zrekultywowany po wyburzeniu drewnianych budynków na narożnej parceli widocznych po prawej za domem na
i komórek na tyłach posesji Kilińskiego 60. Teren oczyszczono i włączono do parku po to, by wyeksponować dworzec. Z resztą przypisanie zdjęcia musi być zgodne z tym, co jest obecnie, a obecnie ten skwer nalezy do parku.
do sawickimarcin: Ten widok, to albo jakaś lipa, albo przedstawia zupełnie inną lokalizację niż wynikałoby z podanego adresu. W 1913 r. numeracja na ul. Kilińskiego była nieco inna. Jeszcze w 1920 r. nr 170 był tam, gdzie obecnie nr 192. Ale tam nigdy nie było takich budynków i w ogóle takiej dużej fabryki. Było tylko to
. Tam mogła być siedziba reklamującej się firmy, ale nie te budynki. Właścicielem posesji był kto inny. Zdjęcie powinno być umieszczone w niezidentyfikowanych.
A w ogóle gdyby to było pod ówczesnym lub obecnym nr 170, to widok musiałby być od północy i takie cienie ni byłyby możliwe.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
do blaggio.: Szukałem tej fabryki dosyć długo i jej nie znalazłem ... Też doszedłem do wniosku, że adres podany na reklamie - Widzewska 170 to siedziba tego przemysłowca - podawał adres korespondencyjny swojego zamieszkania.
do sawickimarcin: Chyba już nic się nie wyjaśni. Sięgnąłem do łódzkiej Księgi Fabryk. Wynika z niej, że pod adresem wówczas Widzewska 170, obecnie Kilińskiego 192/194 od 1893 r. była niewielka farbiarnia Karla Schmellera i dom (ten drewniak, który ma u nas obiekt). Właściciel zmarł w 1902 r., przejęli to jego synowie, ale w 1913 r. nadal tam było bez zmian. Być może były jakieś szeroko zakrojone plany rozbudowy, do których z powodu wybuchu wojny nie doszło. Przypisałbym to do obiektu podanego przeze mnie w linku i opisał jakoś, że widac tu prawdopodobnie planowane zabudowania, i tyle.