6 maja w godz. 9:00 - 12:00 wystąpią przerwy w działaniu strony - nie udało się wszystkiego zrobić we wtorek, ciąg dalszy w środę.
| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc
OBIEKTY - Nowe Miasto 25

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...
proszę czekać...
Ostatnie dyskusje
Stenek
+1 głosów:1
Stare czasy, gdy się czekało na chleb opisałem tutaj:
Tym bowiem korytarzem szli piekarze i nieśli wypieki do sklepu, bo piekarnia była w drugim domu w podwórku, gdzie wchodziło się krętymi (chyba) schodami na dół, do piekarni parowej, oj, jak tam było ciepło!
Ale tego zapachu pieczonego chleba czy bułek, to już nigdy nie spotkałem, co więcej, on mi się śni czasem i to wiernie, tak jak było kiedyś.

Był też w latach 70 taki zwyczaj, że Hojdysz wypiekał w piątki pod wieczór kajzerki, które od razu sprzedawał. No, kolejka była na dziesiątki metrów, każdy stał z siatką, taką z materiału (reklamówek wtedy nie było), i jak już do sklepu wnieśli bułki, to ludziska pchali się jak mogli, raz za razem komuś tchu brakowało, bo w środku kolejka była zawijana ze dwa czy trzy razy, a miejsca tam jest mało. Więc kupowało się tak ze 30 - 40 bułek. Czemu? No, pięć, czy sześć ginęło w moim otworze gębowym po drodze do domu, takie były dobre, w domu zaś jadło się je na kolację z masłem i kakao, no i znów duża ich ilość znikała w mgnieniu oka. Tak były smaczne. Ale były robione ręcznie, więc z czasem pieczono ich coraz mniej. Za to rogaliki te takie ze słodkiego ciasta, to był rarytas, no i kołocze cieszyńskie, te małe, okrągłe z serem i makiem oraz posypką. Na szczęście cały czas je w Cieszynie i nie tylko ktoś piecze, więc jak tylko tam jestem, zaraz idę do PSS-u kupić i zjeść, co i Wam polecam
STOP.
2014-07-14 22:37:21 (11 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
DOdać muszę, że w Cieszynie wiele razy u Hojdysza się piekło kołocze weselne, te małe okrągłe. Ale nie na wesele, tylko na poczęstunek przed weselem.- dostawała je rodzina oraz koledzy z pracy, były pięknie wiązane w małą paczkę opakowaną celofanem i zawiązane wstążą na kokardę, ja tez tam na moje wesele robiłem te kołocze, trwało to niemal całą noc! O drugiej się do piekarni przywoziło ciasto wyrobione w domu, potem się go dzieliło, formowało takie małe placki, filowało serem lub maliem, posypywało posypką, i szus do pieca, a trzeba było tak utrafić, jak piekarze mieli już wypieczony chleb, bo wtedy piec był już chłodniejszy. Inaczej by się spiekły na węgiel. Temperatura do pieczenia chleba była wyższa
2014-07-14 22:41:37 (11 lat temu)
vetinari
+2 głosów:2
ktos mi poprawil popisek-bardzo dzekuje
2014-07-14 13:30:25 (11 lat temu)
czesil
+1 głosów:1
Franto, super seria!!!
2015-03-16 21:48:55 (11 lat temu)
czesil
+1 głosów:1
Na archiwalnym zdjęciu widać, że jeden z piekarzy stoi w ,,kanale,,.
2015-03-16 21:49:52 (11 lat temu)
Stenek
+3 głosów:3
Znałem dobrze starego Hojdysza, ale nie poznaję go, choć możę, jak był młody, to tak wyglądał ??
Piekarnia nie piecze w podwórku, tylko w piwnicy, do piekarni przechodzi się przez takie małe podwórko i potem w dół
Rano piekarze nosili do góry, do sklepu chleby. Ale były gorące, więc mieli takie długie deski (coś jak forszty), kładli je na ramieniu, na nich były poukładane bochenki i szli do piekarni. Po wejściu od strony korytarza (sieni) wchodzili do sklepu i jednym ruchem zsuwali je na półki takiego dużego białego kredensu. A jaki to był piękny zapach, możecie wierzyć, albo nie, ale mnie się czasem śni że jestem w tej piekarni i we śnie czuję ten zapach. Hojdysz miał taki chudy nóż do krojenia chleba (chudy, bo ciągle ostrzony i było go coraz mniej). Jak kroił chleb, to kładł go na blacie marmurowym, tuż przed klientem, wbijał nóż pionowo od góry, i ciął do dołu aż nóż był poziomo na poziomie tego blatu, potem obracał chleb i docinał drugą połowę.
Kultowe tam były rogale maślane i kiedyś (bo nie wiem, jak teraz) kołocze z make i z sere (z makiem i serem), posypane cukrem pudrem. No nie było lepszych w Cieszynie dla mnie słodyczy niż te kołocze!
Piekło się też małe okrągłe tzw. wodne bułki, nie wiem, czemu wodne, ale tak się nazywały
Natomiast kajzerki to był autentyczny hit!
Piekło się je dwa razy w tygodniu (trzeba było ludzi i ich rąk, żeby zaplatać kajzerkowe ciasto), chyba w środę i piątek. Były gotowe na wieczór, tak ok. 20-tej. Ale już parę godzin wcześniej, wąż ludzi stojących w kolejce wił się po Nowym Mieście albo Sejmowej. Brało się gorące kajzerki, nigdy mniej niż 30 (bo tak min. ze 3 to się zżarło nim do domu doszło). Potem smarowaliśmy je masłem i popijali kakao, coś pięknego!
Miałem u starego Hojdysza fory i ile razy przyszedłem rano po pieczywo i bułki,, to on mnie wyłowił z tłumu i kolejki i sprzedawał, co potrzebowałem, tato dostarczał mu mąkę ciężarówką, potem ją nosił na plecach do piwnicy, do piekarni i tak przez wiele lat. Toteż Hojdysz miał go w miłej pamięci a i mnie także
2015-03-17 00:51:21 (11 lat temu)
do czesil: dzieky....:-)
2015-03-17 08:53:26 (11 lat temu)
czesil
+2 głosów:2
do Stenek: Piękne wspomnienia! Ja uwielbiam zapach świeżego chleba :-P
2015-03-17 07:40:33 (11 lat temu)
do Stenek: Dla tego tam wczoraj bylem...na ta piekarnie jest tyle wzpomnien...je dobrze źe ja otworzili...
2015-03-17 08:45:09 (11 lat temu)
Jorg
+1 głosów:1
do Stenek: Kurczę, jeszcze ciągle czuję zapach tych kajzerek. Zawsze w piątek szło się po nie z co najmniej dwoma siatami !
2015-03-17 16:47:23 (11 lat temu)
do Jorg: Na dyć! Dobrze to pamiyntosz, jak widzym ;-) Nikiedy to aji z łosiym bułek żech zeżroł po ceście ku chałupie, tak to szmakowało, ze przestać sie nie dało. Ludzi sie ciśli w tej kolejce, fluchcili, jak sie kiery wedrził z boku, ale mimo to nigdy szyby we drzwiach jakosi nie wyciśli
To było niesamowite, te kajzerki były tak smaczne, tak fajne, że tego dzisio żech uż nikaj nie poszmakowoł
To se uż ne vrati pane Homolka
2015-03-17 21:56:50 (11 lat temu)
3 Dyskusje (ostatnia 11 lat temu)
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: leszno niepodległości 44 STAWOWIE marszałkowska poznań grunwald jasło zdjęcia lotnicze DWÓR HISZPAŃSKI Gorajowice Gorajowice Gorajowice prymasa tysiąclecia 46 kOŚCIUSZKI sOPOT objazdowa niepołomice pułtusk pułtusk chęciny Hallera zielona góra zielona góra browar Warszawski Grzybowska 62 Grzybowska 62 studzienna 1 pełcznica haberbusch cieszyn górny rynek św. jadwigi iława lipowa sopot lipowa 15 sopot lipowa 15 sopot lipowa 15 Kościuszki 12 wspólna 30 warszawa mokotowska 73