Epitafium Baltzera Gierth, urodzonego 22 lipca 1582 roku a zmarłego 5 grudnia 1650 roku w wieku 68 lat i 8 miesięcy. Jego żoną była Anna zd. Girlach, z którą żył 38 lat w małżeństwie i urodziły im się cztery córki.
W tym miejscu chciałbym przytoczyć opis tego epitafium zaczerpnięty z portalu brzeg24.pl z artykułu Romualda Nowaka "Mój Brzeg. Kościół św. Mikołaja".
"Epitafium Baltzera posiadało trójdzielną strukturę z marmurową częścią środkową w formie tablicy inskrypcyjnej, flankowanej piaskowcowymi wolutami o akantowych formach (wym. 180 x 105 cm) . Podpierały one masywne belkowanie, nad którym umieszczone zostało owalne tondo, obramowane ornamentem chrząstkowo-małżowinowym i czaszką w zwieńczeniu. Wypełnione ono było malowanym na blasze portretem zmarłego Balzera. Podwieszkę epitafium stanowiła uskrzydlona główka aniołka. Do dziś zachowała się praktycznie tylko środkowa tablica z inskrypcją, a bogate obramienie zostało skute podczas remontu kościoła w latach sześćdziesiątych XX w. Inskrypcja umieszczona została pod arkadowym łukiem, którego przyłucza udekorowane są motywem roślinnym. W górnej części znalazł się fragment z księgi Ezechiela: EZECHIEL 37 KAP. / DER HERR SPRACH ZU MIR / DU MENSCHENKIND MEINEST DU AUCH / DAS DIESE BEINE WIEDER LEBENDIG WER / DEN VND ICH SPRACH HERR HERR / DAS WEISTU WOL ? VND SIE WURDEN / WIDER LEBENDIG VND RICHTEN SICH AUFF IHRE / FÜSSE WIEDER HERR BEFOLHEN HATTE (Rzekł Pan: „Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Odpowiedziałem: „Panie Boże, Ty to wiesz”. I duch wstąpił w nich, a ożyli i stanęli na nogach). To fragment wizji Ezechiela, w której przywrócone życiu zostają martwe ciała. To wizja wiary i nadziei w nasze przyszłe życie wieczne. Poniżej znalazł się tekst odnoszący się bezpośrednio do zmarłego: IN GOTT SIND SEELIG UND SANST ENTSCHLAFEN: 1682, DEN 22 JU: DER EHRBARE VORSICHTIGE BALTZER GIERTH, BURGER UND ROTHGERBER ELTESTER WIE AUCH VORSTEHER DES KIRCHLEINS ZUR HL. DREIFALTIGKEIT GENANDT IN DIE 36 JAHR, SEINES ALTERS IM 68 JAHR 8 MONAT. 1650, 5 DEZEMBER DIE EHRB TUGENDSAME FRAU ANNA GEBOHRENE STESSIN SEIN HAUSFRAU IHRES ALTERS IN 38 JAHR, GEZEUGET EINEN SOHN UND DREI TÖCHTER. ANNO 1685 DEN 1 MARTI DIE E. UND FRAU ANNA GEBOHRNE GIRLACHIN SEIN ANDERE HAUSFRAU IHRES ALTERS IM 56 JAHR GESTORBEN, GEZENGT VIER TÖCHTER. WELCH ALE HIER AMBHER BEGRABEN LIEGEN DENEN GOTT GNAEDIG UND BARMHERZIG SEIN WOLT. Baltzer Gierth był synem uznanego brzeskiego garbarza czerwonoskórnika Baltzera i jego żony Hedwig. Urodził się 4 grudnia 1613 jako ich młodszy syn. Podobnie jak jego starszy o szesnaście lat brat Lucas był znanym brzeskim czerwonoskórnikiem, starszym cechu garbarzy i starszym w kościele św. Trójcy w Brzegu. Był dwukrotnie żonaty. Pierwszą żonę Annę, córkę Petera Stephana pastora w Golance koło Legnicy, poślubił w 1639 r. Miał z nią czwórkę dzieci: Jadwigę (ur. 5.05.1641 r.), syna Baltzera (ur. 7.08. 1644), córkę Annę (ur. 16.09. 1647) i córkę Marię (ur. 27.08. 1650). Zaledwie pół roku po jej śmierci 5 grudnia 1650 r., poślubił córkę dworskiego rymarza Hansa Gerlacha, która nosiła także imię Anna. Z tego związku narodziły się cztery córki Małgorzata (ur.5.05. 1653), Maria (ur. 11.01. 1656), Barbara (ur. 30.06. 1658) i Małgorzata (10.08. 1662). Starsza córka Małgorzata i Maria z pierwszego związku zmarły we wczesnym dzieciństwie, dlatego powtórzone zostały ich imiona. Baltzer zmarł 22 lipca 1682 r., a jego druga żona Anna 1 marca 1685 r. Wcześniej 5 października 1672 r. zmarł starszy brat Baltzera Lucas (ur. 1597), który 3 września 1633 r. poślubił najpierw Martę Gersterberger, a później Ewę Drischelin. Jego piaskowcowe epitafium znajduje się do dziś na prawo od epitafium Baltzera. Posiada formę prostokąta, wypełnionego owalną tablicą inskrypcyjną, odnoszącą się do zmarłego, którego narożniki ozdobione zostały motywami roślinnymi (wy. 295 x 134 cm). Dookoła na szerokiej ramie umieszczony został napis: CHRISTUS SPRICHT: ICH BIN DIE AUFERSTEHUNG UND DAS LEBEN. WER AN MICH GLAUBT, DER WIRD LEBEN, OB ER GLEICH STÜRBE UND WER DA LEBET UND GLAUBET AN MICH, DER WIRD NIMMERMEHR STERBEN. GLAUBST DU DAS ? IOHANNES (Rzekł Chrystus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. 26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? – J, 11,25). To słowa, które Jezus powiedział do Marty, która opłakiwała zmarłego Łazarza, które stanowią dla wierzących gwarancję wiecznego zbawienia wszystkich wierzących w Jezusa Syna Bożego. W zwieńczeniu znajduje się owalny kartusz, podtrzymywany przez dwa leżące anioły z godłem cechu garbarzy w formie dwóch skrzyżowanych, łukowatych noży skrobaczych, używanych w procesie garbowania. Zmarli bracia Gierth należeli do cechu garbarzy, którzy zajmowali się podstawową, najprostszą wyprawą skór. Nazywani byli też garbarzami czerwonymi lub czerwonoskórnikami, od dębiny grabarskiej, której używali do wyprawiania skór, a która nadawała im charakterystyczny czerwony kolor. Przygotowywali je na potrzeby innych rzemiosł: szewców, kaletników, rymarzy siodlarzy. W tym okresie podstawowy surowiec garbarski stanowiły skóry z bydła, owiec, kóz i koni – zwierząt nie posiadających zbyt rozwiniętej tkanki tłuszczowej. Nieprzyjemne zapachy związane z garbowaniem skóry, ale przede wszystkim potrzeba dużej ilości wody do moczenie, ale także do napędzania urządzeń do garbowania, powodowały, iż garbarze osiedlali się w pobliżu rzek, na obrzeżach miast. Nie inaczej było w Brzegu, większość rzemieślników uprawiających ten zawód mieszkało przy dzisiejszej ulicy Garbarskiej. Starszy z braci Gireth Lucas w domu pod nr 4 , należącym niegdyś do ojca, a młodszy Balzer był właścicielem posesji o numerze 28."
https://www.dokumentyslaska.pl/epitafia/miejscowosci/brzeg%20mikolaj.html