29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Doły znajdowały się:
- na tyłach L'Eclerca,
- pod płytą stadionu "Budowlani",
- w parku przy blokach od strony Staszica,
- w parku przy zakręcie Boya
Można z grubsza powiedzieć że po obydwu stronach śladu po starej Kolińskiego. To był teren Getta zwany Marysinem, właściwie wiejski
do Temistokles: Osiedle Doły było poza terenem getta, więc to raczej niemożliwe. Moim zdaniem, są tylko dwie możliwości. Wracają z dołu biologicznego przy ul. Franciszkańskiej lub jadą do jednego z dołów w okolicy ul. Roberta (Górnicza).
do Temistokles: Wtedy jeszcze nie było obecnego zakrętu Boya w Obrońców. Zakręt był w Głowackiego, czyli w dzisiejszą alejkę parkową. Doły były 2: przy wieżowcu na terenie parku i pod garażami przy Staszica.
Moim zdaniem, na zdjęciu to nie musi być Łódź, tym bardziej nie Rynek Bałucki (ani żadne znane mi targowisko).
Na dachach widać anteny telewizyjne do odbioru tylko jednego programu. Program TP2 działał od 1970 r. i w Łodzi byłoby to widoczne. Może to jest gdzieś w województwie (tym sprzed reformy w 1975 r.).
do blaggio: Nie przenosiłabym do niezidentyfikowanych, ponieważ miejsce jest znane. Blok stoi przy Spacerowej 9/13, obok przyklejona kamienica Spacerowa 5/7.
Tak, to Łagiewnicka 29/31 z widokiem na Spacerową. Handlujący na tę część rynku mówili "Korea". To musi być w latach 70-tych lub później, bo w 60-tych rolnicy takimi ciągnikami nie jeździli. Czasami rozkładał się tu cyrk albo wesołe miasteczko.
Pamiętam doskonale to miejsce z dzieciństwa ... Połowa lat 60-tych ...Rolnicy właśnie wysypywali na placu takie hałdy warzyw czy owoców ... Kupujący chodzili po takiej hałdzie i wybierali pasujące im np. ogórki do kiszenia ... Znacznik na mapce przesunąłbym bliżej ul. Łagiewnickiej. Wieżowca na tym placu jeszcze wtedy nie było ... Wykonany przez kogoś znacznik w postaci prostokąta przylegającego krótszym bokiem do Łagiewnickiej zmieniłbym na przylegający dłuższym bokiem do Łagiewnickiej ... Położyłbym ten prostokąt równolegle do Łagiewnickiej ... Widzę to jakbym był tam wczoraj ... !!!
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Dopisek
do Jolanta Mikołajewska: Po cichu liczyłem na pomoc :)
Tak, to jest na placu przy Łagiewnickiej 29/31, tam gdzie teraz stoi budynek mieszkalny. Na tym placu, który był jakby uzupełnieniem dla Rynku Bałuckiego, również handlowano. Muszę zatanowić się, jak to zdjęcie przypisać.
do blaggio.: Twoje zaangażowanie jak najbardziej - mile widziane.
Ale nie bardzo rozumiem dlaczego właściwie Ty liczysz na pomoc i Ty się zastanawiasz nad przypisaniem? Czy to nie należy do obowiązków wrzucającego zdjęcie?
do fantom: Jak juź zjadłes co miałeś zjeść, to zabierz się za poprawienie kilkunastu tysięcy przypisań do kilku tysięcy kamienic w Warszawie, które wrzuciło z kilkuset fotopolan, które to przypisania wedle ciebie są niezgodne z twoimi procedurami, faktami, najnowszymi mapami, z terytem, bronchitem czy covidem...czy teź czymkolwiek co uważasz za słuszne ...do dzieła..! Warszawscy fotopolanie od conajmniej tygodnia oczekują z niecierpliwością na wspaniałe efekty tych prac....ja się za to nie biorę, mapa z 1935 roku mi wystarczy.
do 4elza: Po pierwsze kol. Blaggio jest jednym z bardzo sumiennych i dociekliwych fotopolan. Po drugie wg. Twojej teorii nie ma miejsc na wrzucanie zdjęć niezidentyfikowanych. Co jest nieprawda. I jest liczne grono użytkowników , którzy nic innego nie robią tylko pomagają ustalić lokalizacje zdjęć. Za co im część i chwała :)
do 4elza: Każdy z nas , FPolan - jest mniej lub bardziej zobowiązany do "identyfikacji" zdjęć - nie tylko swoich ale i zdjęć wgranych przez innych użytkowników. Nie każdy ma wiedzę, możliwości aby poprawnie identyfikować fotki znalezione w sieci. Stąd moje zdziwienie - nikt nie obliguje wrzućcy, do "identyfikacji" - ale jest to mile widziane. Ja wrzucając zdjęcie miasta, regionu którego nie znam, przeszukuję podstawowe "możliwości"- ale liczę przede wszystkim na lokalnych .... którzy z wielką chęcią i przy ogromnym nakładzie pracy - rozpracują zdjęcie.
Zakładanie, że wrzućca musi, i to jego obowiązek jest wg. mnie zbyt pochopnym założeniem. Nikt tutaj nic nie musi..... każdy może i chce, .... ale nie musi.
do ylooC:
I Ty masz rację, i 4elza ma rację - prawda leży pośrodku.
Nie widziałem w regulaminie obowiązku przypisywania przez wrzucającego zidentyfikowanych zdjęć, ale wkurzające jest na maksa, jak spędzisz kilka godzin na identyfikacji, a wrzucający to olewa... Ja swoją wielokrotną namolnością w upominaniu o przypisywanie niestety się doigrałem - dostałem prezent w postaci uprawnień i teraz sam muszę przypisywać rozpoznane foty... :))
do ylooC: Oczywiście, że "nikt nie musi..."
Ale użytkownik tego pokroju co esski - doświadczony, elokwentny, zaangażowany z szeroką wiedzą, nagminnie lekceważy wkład pracy innych włożony w identyfikację, opisy, etc., dotyczące zdjęć wrzucanych właśnie przez niego.
do yani: To prawda, w regulaminie takie zapisy nie istnieją, ale podstawowe zasady koegzystencji na forum wymagają przynajmniej przeczytania "komentarzy moich zdjęć" i wyciągnięcia z tego jakichś wniosków. Sytuacja ma miejsce nie pierwszy raz, dlatego pozwoliłam sobie na taką uwagę. Bardzo doceniam i szanuję pracę, jaką wielu użytkowników wkłada w uporządkowanie zdjęć na portalu, ale najpierw (wydaje mi się) wrzucający powinien maksymalnie zaangażować się w temat. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe i wówczas inni służą pomocą, tyle że nie powinno to być nagminne, bo stanie się wykorzystywaniem i spychoterapią.
do 4elza: Być może. Jednak uczono mnie,ze błędy komunikacyjne nie wynikają ze złej woli odbiorcy tylko z nie jednoznacznego przekazu. Teraz juz wszytko jasne. po
pozdrawiam z pięknego Opola :)
do sawickimarcin: To ja dodałem ten znacznik, o którym piszesz. Zaznaczyłem w ten sposób wybetonowany plac przeznaczony na targowisko, który od Łagiewnickiej sięgał aż do granicy, w linii której stoi widoczny za ciągnikiem budynek gospodarczy na posesji Spacerowa 5. Plac widać na fotomapie z 1976 r. dostępnej na geoportalu województwa łódzkiego w zakładce ortofotomapy. Na północ od placu był jeszcze wolny teren nieutwardzony, na którym z braku miejsca też częściowo handlowano.
Tobie pewnie chodzi o parking położony po południowej stronie placu pomiędzy Łagiewnicką i zborem metodystów, a widoczny na dolnym zdjęciu
, gdzie teraz stoi pawilon handlowy. Ja też w tamtych czasach robiłem zakupy na tym placu przy Łagiewnickiej i parking był zawsze dla mnie tylko parkingiem, bo innego nie było, ale wzdłuż niego od strony Łagiewnickiej też handlowano. Nie będę znacznikiem obejmował wszystkich miejsc, przeznaczonych formalnie do handlu targowego i dzikich, których też było wokół sporo, bo nie o to tu chodzi.
do sawickimarcin: W zasadzie powinna być pełna nazwa, ale ze względów praktycznych związanych z długością nazwy w tym przypadku można byłoby wytłumaczyć się w ten sposób: jeżeli pełna nazwa odosobowa ulicy na FP to np. Lenina Włodzimierza, ale w nazwach zwykłych domów jako obiektów używamy tylko Lenina 19 (nazwa niepełna); to tak samo tu, jeżeli skrót dotyczy nazwy np. organizacji powszechnie używany i kojarzony jak WiN, PZPR, ONZ, to można go użyć własnie ze względów tylko praktycznych, bo w ścieżce przypisań jest pełna nazwa ulicy. Nie można byłoby na pewno nazwy skrócić do np. O. WiN.
do Jarosław Dubowski: Nie sprawdzałem, ale nie wyobrażam sobie, żeby była skrócona. Ale tu chodzi o nazwę obiektu, a nie ulicy. A to juz nie musi trzymaż się TERYT.
Skoro z takiej błahostki jak prośba do swojego Administratora o poradę, pomoc w usunięciu błędu zrobionego na początku swojej działalności na FP - wywiązuje się PYSKÓWKA to ja dziękuję za "takie" koleżeństwo ...
do sawickimarcin: Przy dodawaniu zaznaczyłeś opcję "zdjęcie prywatne".
Dlatego kłódki sunąć nie da się, bo w edycji zdjęcia dodanego nie ma tego, żeby też ktoś inny nie mógł usunąć zabezpieczenia. Chyba nawet podmiana nie pomoże, chociaż nie mam 100% pewności. W razie czego pozostaje dodać jeszcze raz, a to usunąć.
do blaggio.:
Kłódka zabezpiecza przed pobraniem, ale tylko niezalogowanym użytkownikom. Natomiast zabezpiecza przed edycją zdjęcia i jego wymianą. Kłódki nie można zdjąć, trzeba jeszcze raz wrzucić zdjęcie.
do sawickimarcin: To na Forum technicznym załóż wątek i zapytaj, dlaczego tak jest. Może ktoś zareaguje.
Dodałem na próbę zdjęcie z kłódką i podmiana nie zmienia nic. Tylko całkowite usunięcie i ponowne dodanie, Ale właściwie, co to przeszkadza?
do blaggio.: Na tych forach parę razy pisałem, skarżyłem się i nawet pies z kulawa nogą mi nie odpisał ... Pociągnąłem jakiś temat pod zdjęciem to ktoś łaskawie raczył odpowiedzieć ... Od tamtego incydentu nawet nie zajrzałem na forum ... Tam ktoś jest w ogóle na dyżurze ... ?
do sawickimarcin: O jakim dyżurze piszesz? Teoretycznie każdy, w szczególności admin, widząc nowy wpis powinie reagować w ramach swoich uprawnień i wiedzy, a Neo zaglądać od czasu do czasu, by sprawdzać, czy problem nie wykracza poza uprawnienia wcześniej wymienionych, ale w praktyce jest z tym różnie.
do blaggio.: No właśnie o tym pisze - zapytowując : Czy są jakieś dyżury Administratorów na Forum ...W poniedziałek Franek z Warszawy, we wtorek Zenek z Bydgoszczy a w środę Karol z Krakowa ... Czy jest jakiś grafik ... ? Bo jak nie ma to wszyscy mają w-ne jak mówi młodzież i nie zagląda nikt ... Nie sugeruj mi forum bo to martwe miejsce - na moje zapytanie nie odpowiedział NIKT ... Dobrze napisałes że w praktyce jest z tym "różnie" czyli źle ...
do sawickimarcin: Wygląda na to, że po czterech latach obecności na FP nie byłeś w stanie zrozumieć do końca zasad funkcjonowania tego portalu. To zadziwiające, że opierasz się tylko na swoich wyobrażeniach nie mających pokrycia w rzeczywistości, jakbyś żył w jakimś kokonie.
Co do forów, to raptem trzy razy pojawiłeś się tam z jakąś sprawą, ale nie dziwię się, dlaczego pozostały bez echa, gdy przyjrzeć się im, jak zostały sformułowane. Twierdzenie, że nikt na nic nie reaguje, jest oczywistą nieprawdą, co można udowodnić w każdej chwili. Nie pisz więcej na ten temat, żeby nie wzbudzać jeszcze większego politowania.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
do 4elza: To Zenek poprosi Franka żeby Go w ten jeden dzień zastąpił , albo poprosi Ciebie ... A jak nie może się wywiązać przez dłuższy czas ze swoich zobowiązań to niech zrezygnuje i na jego miejsce przyjdzie ktoś inny bardziej dyspozycyjny.
do blaggio.: Kolego ... W swoim życiu wielokrotnie pełniłem funkcje społeczne - dobrowolne i społecznie BEZ WYNAGRODZENIA byłem i w Radach Nadzorczych i w Zarządach Klubów sportowo- turystycznych a także w komisjach rewizyjnych oraz w Spóldzielczości Mieszkaniowej. Także nie pisz mi proszę o POLITOWANIU bo to co zbudowaliśmy przez kilka miesięcy między sobą puścisz w niwecz ... !!! Politowanie niektórych gości z FP z którymi NIE ROZMAWIAM - mam "gdzieś". Jeżeli się zgodziłem gdzieś pracować to pracowałem dla dobra tej instytucji i nieraz zaniedbywałem sprawy prywatne i domowe, BO GDZIEś się ZOBOWIĄZAŁEM PRACOWAĆ i Koleżeństwo wiedziało że NIE ZAWIODĘ ... !!! Trzy razy się pojawiłem na forum i trzy razy mi nie odpowiedziano ...Gdy zabierałem głos w sprawie - już pod zdjęciami - to na przemian Jeden GBUR z Drugim GBUREM po chamsku kasowali moje wypowiedzi pisząc że nie "na temat" ... I to też możesz sobie odszukać skoro jesteś taki dociekliwy i na pewno to znajdziesz.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Dopisek
do sawickimarcin: Nie staraj się na siłę kreować winnych. Czy nie uświadamiasz sobie, że to, co napisałeś tj. "Czy jest jakiś grafik ... ? Bo jak nie ma to wszyscy mają w-ne jak mówi młodzież i nie zagląda nikt ... Nie sugeruj mi forum bo to martwe miejsce...", jest wysoce obraźliwe dla wszystkich, którzy tam udzielają się. I miarkuj się, bo za chwilę już nikt nie odezwie się do Ciebie więcej.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: abcdef
Przypisanie zdjęcia do Marysińskiej może być, tyle tylko że podpis należałoby zmodyfikować, bo ciągiem jezdni widocznych przed i za skrzyżowaniem i wzdłuż bloku widocznego w głębi kiedyś prowadziła ta ulica (oczywiście w dużo szerszym rozmiarze), ale teraz fragment bliższy to wewnątrzosiedlowa uliczka bez żadnej nazwy, a dalszy rozchodzący się dalej na lewo i prawo to obecnie ulica Komunardów.
do maj: Na Forum czekam od kilku miesięcy na odpowiedz - skargę na faceta co groził mi Bejsbolem - bez odzewu ... Jest ciepło i jeszcze są wakacje - ludzie nie mają głowy na zajmowanie się takimi pierdołami że ktoś komuś grozi bejsbolem ... Także będę podsyłał Tobie - już nie masz wakacji i jak widzę masz czas ...Jak się wyrobie to jeszcze coś dzisiaj wrzucę ... :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
do sawickimarcin: I słusznie. Sam łapię się na tym, że tam, gdzie chodziłem lata temu, też narobiłem samych "etykietek", do których warto byłoby dołożyć coś. Nawet dodając zdjęcia robione obecnie widzę często, że coś umknęło, i przydałoby się jeszcze wrócić tam przy okazji, albo podesłać kogoś np. Ciebie. ;-)
do blaggio.: Ja też mam ograniczony czas ... Chciałbym zajrzeć w dziesiątki a nawet w setki sentymentalnych miejsc ... Zdjęcia robię niestety tylko przy okazji, jak jadę gdzieś "w interesach" ... Drewnowską 52 - rozbiórkę złapałem całkiem przypadkiem ... Zatrzymałem się i godzinkę tam niezamierzenie spędziłem - i dobrze - mam pamiatkę.
do beznik: Dziękuję za INFO. Przy okazji dowiedziałem sie że dom jest z 1950 roku ... Architektura, ganek w stylu artdeco wskazywał lata przedwojenne ...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Dopisek
Ten biedny, wzgardzony śmietnik to ulubiony obiekt do dziecięcych zabaw z lat 60-tych "w chowanego" ... Żelazna kryjówka ... Wiadomo ze podczas zabaw na 100% ktoś się tam schował ... Kiedyś nie było tych drewnianych drzwi a część od frontu zdjęcia nie miała zamontowanej tej dykty ... Ta część pod spodem ma konstrukcję ceglaną - ażurową "przeplatankę" z gubionymi otworami ... A jeden z kolegów napisał "kuriozum" ... Dokumentowanie zdjęciami Polski nie polega tylko na fotografowaniu pałaców, zamków i pięknych budowli ale także drobnych obiektów związanych z życiem zwykłych szarych zjadaczy chleba powszedniego ...
do polskup: Ja już kilka razy miałem przeboje z tym D. lub d. Nie mogę pojąć, dlaczego ten tak praktyczny i ogólnie zrozumiały skrót tutaj absolutnie razi. Czy to może kojarzyć się z czymś, jak w Gdańsku, gdzie zdarzyło się, że tabliczki adresowe na budynkach przy ulicy Jaśkowa Dolina miały napis Jaśkowa D. Może akurat "Garaże i d. śmietnik" nie pasuje za bardzo, ale np. " d. Fabryka Geyera" nie powinna budzić zastrzeżeń, a jednak.
do sawickimarcin: Moim zdaniem ten dodatek "i d. Garaże" jest niezgodny z zasadą tworzenia Obiektów, wystarczy tylko :Garaże" że te lipna ceglana przybudówka była "śmietnikiem" informacje o tym dajemy w opisie zdjęcia.Ten obiekt to humorystyczne curiozum;)
do Dariusz Łukasik: Ale nie : "i d. garaże" ale -> "i d. śmietnik" ... To nie curiosum ale chęć skrupulatnego udokumentowania obiektu, jego historii i architektury ... Obiekt bzdurny, ale sentymentalny i kilkakrotnie zmieniał przeznaczenie ... Kto za parę lat będzie o tym pamiętał ... ???
do sawickimarcin: Może się wypowie Twój Administrator i jego opinia przekonają że nie tworzy sie takich obiektów, co jest też w regulaminie, ponieważ moich argumentów nie uznajesz.Obiekt to Garaże- a że był śmietnik w tej ceglanej miniaturce dajemy (Tylko!) w opisie zdjęcia.
do sawickimarcin: W Regulaminie jest par. 24 p. 2, gdzie podano użycie myślnika/łącznika bez spacji.
A przy okazji: tam akurat jest przykład Kościuszki 46 a-d, ale nie sugeruj się nim, bo dotyczy on jednego budynku, który może mieć adres (np. każda klatka oddzielny) 46 od a do d, a Ty masz trzy domy, a nie jeden. Ale gdybyś chciał to potraktować ostatecznie jako jeden budynek, to adres musiałby być T 19 c-h, bo tyle jest tam segmentów.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literki
do blaggio.: A jednak razi, przynajmniej mnie, dla tego zadalem pytanie. Tak, jestem Czechem i moge mieć wątpliwości co oznacza ten zkrót. Oczywiście źe dla rodowitego polaka to jest normalne, ale jestem zdania źe jest normalne źe w nazwie obiektu raczej taky zkrót niepowinien się wpisiwać. Przecieź to proste, slowo "dawne" juź kiedyś ktoś wymyślil i jest normalnie uźywane ☺☺☺
do blaggio.: Dla mnie te skróty d. i b. (były/a) kojarzą się z całkiem profesjonalnymi opisami obiektów, sporządzanymi przez historyków sztuki czy architektów w stylu encyklopedycznym, jednak rzeczywiście nie występują one w nazwach. Prawda jest taka, że "śmietnik" to w ogóle nie jest żaden obiekt ani pojęcie z zakresu architektury, a bardziej z zakresu chaosu. Jako budowlę mamy altankę śmietnikową. I może dlatego stosowanie naukowego "d." powoduje uśmiech. Bo altanka śmietnikowa pozostaje "śmietnikiem" nawet jeśli w środku są przechowywane grabie (albo motocykl, jak u mnie na osiedlu kiedyś). A Jaśkowa D. całkiem mi się podoba. Nie otarło mi się dotąd o uszy :)
do vetinari: W sumie w znacznej mierze masz rację. Przy krótkich i zwyczajnych nazwach typu "garaże" raczej nie warto "iść na skróty". ;-)
Nie wiem dlaczego, ale przy tworzeniu nazw obiektów zwięzłe nazwy bardziej mi odpowiadają, czyli dwu-trzywyrazowe. Wydają bardziej strawne. Dlatego, gdy jednak czasem trzeba dać dłuższą, to podświadomie szukam sposobu na jej skrócenie chociażby w ten sposób.