Zdjęcie prawdopodobnie wykonano w miejscu, gdzie kiedyś kończyła się przy ul. Ogrodowej nieistniejąca ulica Czarna Droga widoczna za babcią z wózkiem, a zaczynała się i nadal zaczyna ulica Srebrzyńska. Teraz to by było tu:
Zdjęcie wykonane z terenu getta. Po lewej nieistniejąca chyba od czasu rozbiórki Poltexu kamienica pod nr 42. Przed nią, ale jeszcze za widocznym ogrodzeniem, było przejście lub wąski przejazd, łączący Drewnowską z Podrzeczną i Stodolnianą, i umożliwiający komunikację tego rejonu ze śródmieściem po utworzeniu getta.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
A może jest inaczej? Po prawej stronie parkan od południowej strony d. f-ki Kaszuba, pod Nr Drewnowska 77? Granica getta od 31.12 1940 w tym rejonie kończyła się na ul. Jeneralskiej. Poddaję pod osąd.
do 1952 Andrzej Paturaj: Naprzeciwko fabryki pod nr 77 nie było kamienic, tylko hala Zakładów Poznańskiego. Z końcem 1941 r. teren fabryki chemicznej pod nr 43/45 (późniejszej Polfy) został wyłączony z terenu getta. Tu widzimy po prawej fragment muru posesji pod nr 41 należącej do getta, dalej odcinek przy fabryce pod nr 43/45, a w oddali znów zaczyna się ogrodzenie getta ciągnące się aż do Jeneralskiej.
Przyjmuję Twoją argumentację. Mam tylko wątpliwość odnośnie daty wyłączenia terenu Holzstrasse 43/45 (POLFA). Wg moich danych nastąpiło to 31 grudnia 1940 r. Wcześniej, zarz. z dn.8.02. 1940 r., teren getta przebiegał Drewnowską do Piwnej zaledwie. Póżniej, 8.04. 1940 r. powiększono obszar aż do ul. Czarnkowskiej, by zredukować go 31.12.1940 na ul. Jeneralskiej i dalej Modrej do Wrześnieńskiej. Wtedy też nastąpiło wyodrębnienie rozpatrywanego terenu. Pozdrawiam - jestem na Facebooku.
do 1952 Andrzej Paturaj: Przyznam się, że tak na poczekaniu nie byłem w stanie zweryfikować tej daty. Jedynym źródłem dostępnym od ręki są mapki z kolejnymi zmianami granic, jakie swego czasu były zamieszczone na stronie InterSIT (teraz ich nie widzę), a które mam na komputerze. Tam data opiewa na 31 XII 1941 r. Może ktoś jeszcze będzie miał ochotę wypowiedzieć się w tej kwestii.
w "Kronice Getta..." w listopadzie i grudniu 1941 nie ma żadnej wzmianki o regulacji granic.
Taka informacja z internetu: rok 1941, "maj - decyzją władz niemieckich oderwano od getta fragment terenu w trójkącie ulic: Drewnowska, Majowa, Jeneralska. W obszarze zamkniętej dzielnicy zostało 3,82 km2." www.lodzgetto.pl/litzmannstadt_getto_w_datach.html,2-40
W trakcie wytyczania ulic osiedla, pomiędzy ulicami: Grzybową i Perłową istniała dodatkowa wąska uliczka, po pewnym czasie postanowiono ją usunąć, poprzez podzielenie i dołączenie do działek przy ulicy Perłowej (fragmenty widać na zdjęciach satelitarnych)
Właściciel posesji pod numerem 16, postanowił wykupić wszystkie kawałki, bo posiąść prywatny dojazd do posesji, niestety wykup zakończył się po kilku kawałkach. Dziś działka posiada kształt litery L.
Na parterze frontowego budynku mieścił się sklep z meblami kuchennymi.
do mkolkol: Właśnie swego czasu zastanawiałem się, po co był wydzielony ten pas terenu. Jeśli właściciel tego zagonu planował utworzenie ulicy z parcelami budowlanymi z jednej strony, to dlaczego do tego nie doszło?
do blaggio.: Pomiędzy ulicą Perłową, a Bobową i Grzybową istniały tak zwane "potyłki" wąski pas terenu, który z założenia miał umożliwiać transport np straży pożarnej w przypadku zakorkowania ulicy. Dodatkowo umożliwiał dojście do działek od tyłu, np do budynków gospodarczych.
Po latach pomysł okazał się nietrafiony, a działki podzielono. Do dziś zostało na osiedlu kilka fragmentów terenu, które są własnością miasta i nie ma do nich możliwości dojścia, ponieważ są z 4 stron otoczone innymi posesjami.
do legion: Może wkrótce, ale nie na pewno. W tym rejonie miasta położonym jak na Łódź blisko centrum, bo tylko zaledwie niecałe 3 km, jakoś rozwój nowego budownictwa jednorodzinnego idzie opornie. Ludzie wolą budować się za miastem. Dopóki nie znajdzie się chętny na tę prywatną działkę dom będzie stał i straszył.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: gramatyka
Na tej trzystumetrowej ulicy nie ma kanalizacji deszczowej. Ciekawe, jak tędy można przejść podczas dużej ulewy, gdy brak głębszych ścieków wzdłuż jezdni. Ktoś bardzo "mądry" zaprojektował, a ktoś inny "mądry" zaakceptował pomysł, by tak płytkie ścieki wyłożyć nierówną kostką, gdzie przy niewielkim ruchu niedługo będzie rosła trawa jeszcze bardziej hamująca odpływ wody.
do zeto: Dostałem podpowiedź tutaj na FP. Naciskasz prawy klawisz myszki na "Otwórz odnośnik w nowej karcie" lub "oknie" i już masz duży format :) Tylko wtedy trzeba podawać sygnaturę. Oczywiście najpierw wchodząc na zdjęcie :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek