do sawickimarcin: Raczej pozostańmy przy tym, jak jest. Utworzenie zieleńca ponad 10 lat temu ograniczyło się w zasadzie do terenu przy Drewnowskiej przy motodromie i działkach. Wybrukowano jeszcze wydeptaną wcześniej alejkę prowadzącą w kierunku Lutomierskiej, obok posadzono kilka szpalerów traw ozdobnych i dodano mikroskopijny plac zabaw. Zieleniec to teren urządzony z alejkami, celowymi nasadzeniami, a urzędnikom wydaje się, że wystarczy postawić jedną tablicę z wymyśloną na kolanie nazwą przy byle jakim polu porośniętym chwastami koszonymi dwa razy do roku, i już mamy zieleniec. Powierzchnia tego kawałka przy Drewnowskiej wraz z paskiem z wzdłuż alejki to zaledwie 40 % powierzchni tego wolnego terenu.
Jeszcze lepszy numer znalazłem w postaci tzw. Parku przy Gandhiego. To obecnie teren ciągnący się po południowej stronie tej ulicy pomiędzy Kasprzaka i al. Włókniarzy. Do lat 70. były tam place składowe prefabrykatów, z których wznoszono bloki pobliskich osiedli, potem teren opuszczony. Z latami zarosły samosiewem. Sporą część "parku" zajmuje nomen omen parking. Brak jakichkolwiek alejek, nawet ścieżek prawie nie ma, tylko gęstwa nieprzebyta. Ale od trzech lat przy Kasprzaka stoi dumnie tablica oznajmiająca, że to jest park.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: teren opuszczony
"Zamek duchów" to zabawa odpłatna ( za biletami wstępu ) . Wewnątrz budowli jeździła kolejka z pasażerami i spotykała na trasie przejazdu różne straszydła ... W tunelu było ciemno a straszydła wyły i nawet można się było otrzeć o ich szaty ...
Jako założyciel podobiektu Lunaparku "Zamek Duchów" zapomniałem Go zlikwidować ... Obiekt oczywiście nie istnieje w przeciwieństwie do mnie ... :) Postawiłem "krzyżyk" przed tytułem podobiektu.
do ulec: Tu też ... :) ... Przy jednym przejeżdzie wagonikami - obsługa narzucała swoje szaty na wycieczkowiczów , na innym przejeżdzie - nie .... Wszystko zależało od inwencji tych straszydeł ..,. :)
Pokazałem tylko kawałek nieczynnego torowiska ... Torowisko jest węższe od standardowych łódzkich torów tramwajowych. To był dużo mniejszy tramwaj ... Torowisko oplata praktycznie cały teren motodromu - jest zaznaczone przerywaną - wykropkowana linia na mapce OSM. Widoczny odcinek biegnie w kierunku ronda od strony południowej.
do sawickimarcin: Skąd wiadomo, że to tor tramwajowy? Czy to nie był jakiś teren szkolenia maszynistów i czy nie jeździła tutaj jakaś wąskotorówka - nauka jazdy?
do Columba livia: Tramwaj był elementem ruchu ulicznego. W związku z tym ze w Łodzi jeżdżą tramwaje - projektanci Motodromu zaprojektowali i wykonali mniejszy trochę tramwaj aby przyzwyczajać kursantów do obecności takiego uczestnika ruchu drogowego ...
do sawickimarcin: Fantastyczne znalezisko. Nie wiedziałem o nim. Jaką szerokość mierzyłeś, lege artis, 14 mm poniżej główki szyny, czy pomiędzy rowkami?
do polskup: Rozczaruję Cię ... Zerżnąłem z internetu ... Zawsze się zastanawiam jak to się mierzy ...Od krawędzi do krawędzi zewnętrznej, czy krawędzi środkowych ... Posiłkuję się wtedy na Onkel GOOGLE ...
do sawickimarcin: Nie rozczarowałeś :) Chciałem tylko potwierdzić wiarygodność danych (z całym szacunkiem). A mierzy się właśnie wewnętrzne krawędzie szyn jezdnych. Tu mamy szyny tramwajowe, z rowkiem, więc rowek się pomija. A dlatego 14 mm poniżej powierzchni główki szyny, bo szyny są zaokrąglone i wyżej wyszłoby szerzej :) Ot i cała filozofia. Oczywiście metrówka musi być prostopadła do szyn, bo inaczej też nam wynik zwiększy. To oczywiste, ale w terenie bywa trudne do realizacji w pojedynkę z giętką taśmą mierniczą.
do polskup: Nie podejrzewam... Ładowarką był odpowiednio duży (mocny) prostownik do akumulatorów - urządzenie w tamtych latach dostępne w bazach transportowych - np. na terenie warsztatów na Zajezdni Autobusowej na Limanowskiego a także w wielu innych bazach transportu ciężarowego. A akumulatory były zwykłe ( ołów i kwas ) ...
do polskup: Przeczytałem to ... Myślę ze to nie brak "ładowarki" czyli prostownika spowodowała unieruchomienie tramwaju na Motodromie ... Taki prostownik to ogólnodostępne w tamtych latach urządzenie. Może brakowało etatu dla obsługi ... Nie ma co się nad tym głowic ... Model tramwaju koniec końców pocięto na złom jak wiele innych ciekawych pojazdów z tamtego okresu ...
Jako ciekawostkę dodam ze tutaj około 1976 roku zdawałem egzamin na kartę rowerową. Jeździł wtedy wspomniany tramwaj. Egzaminy na kartę poprzedzone były zajęciami w budynku głównym. Były też oczywiście zajęcia w terenie - jeździliśmy tymi drogami, na wiadukcie, pod wiaduktem, była nauka poruszania się na rondzie, a tramwaj zasilany akumulatorami sobie jeździł i trzeba było na niego uważać ... Grupa kursantów liczyła około 20 osób ... Po około 55 latach wszedłem na teren ponownie ...Przespacerowałem się po uliczkach z rowerem i zrobiłem te fotki. Oczywiście standardowo wyszedł jakiś gbur i chciał mnie przepędzić - spytał - w czym może mi pomóc - ja natychmiast odpowiedziałem ze może poprowadzić mój rower a ja sobie poprzypominam dzieciństwo ... Za komuny wstęp na takie obiektu uzyteczności publicznej były bezproblemowe - dzisiaj w epoce brutalnego kapitalizmu - zdobycze socjalne staja się niedostępne ... :(
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: fragment
do da signa: Każde z zamieszczonych zdjęć ma inną lokalizację i nazwę ... Przez chęć załadowania wszystkiego "na raz" zapomniałem o zmianie nazwy ... Gdybyś była tak miła i pozmieniała nazwy tych podobiektów ... Przepraszam ...
do sawickimarcin: Hm...Jest tylko podobiekt "Plac manewrowy" , więc nowe trzeba pozakładać. Możesz to zrobić sam i poprzenosić zdjęcia tam gdzie należy. Twoje uprawnienia na to pozwalają.
do sawickimarcin: Obiekt zakładał kol. blaggio, chyba wiedział co robi :) Może poczekaj na jego decyzję w tej sprawie, ja się wyłączam ( to nie mój teren, jak mawiają niektórzy )))
do da signa: OK. To niech ten budynek zostanie. Powiedz mi jak utworzyć podobiekt "wiadukt" zamiast "Plac manewrowy" ale tylko dla zdjęcia z wiaduktem.
do sawickimarcin: Jeżeli utworzyłeś podobiekt motodromu "Plac manewrowy", każdy kolejny podobiekt tworzysz tak samo startując na stronie motodromu przez przycisk "dodaj podobiekt". Potem "przenosisz" odpowiednio zdjęcia przez zmianę ich przypisania, czyli dodanie nowego i skasowanie lub nie starego. Dalej już nie objaśniam, bo mam nadzieję, że wiesz albo dojdziesz sam do tego, jak dodaje się przypisanie do zdjęcia już wcześniej gdzieś przypisanego. Ale jeśli nie, to trzeba będzie zacząć od a b c. Trudno, byle wreszcie skutecznie.